nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Adaptogeny - różeniec, cytryniec, żeń-szeń i inne

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
jerzyl


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 199


Wysłany: Pon Mar 26, 2007 6:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytryniec jest mało wymagającą rośliną ogrodową (pnączem) odporną na mróz niestety trzeba skompletować parę czyli Pana cytryńca i Panią bo inaczej nici z owoców .Rożeniec górski występuje obficie w Tatrach.Pewnie mała szczepka czyli po babcinemu odnóżka przyjełaby się w jakimś chłodnym i dość wilgotnym niekoniecznie mocno nasłonecznionym zakątku ogródka najlepiej skalnego ,rożeniec preferuje różny typ podłoża bo jest powszechny w całych tatrach ale musi być ono przepuszczalne i wilgotne.Może inne gatyunki z rodzaju rozchodnik czy rojnik mają zbliżone do Rożeńca właściwości?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pon Mar 26, 2007 8:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayem napisał:
dziwia mnie te ceny niezmiernie. ja w piatek kupilem na probe jedno opak. za 32zl

No to chyba miales niezlego fuksa, bo w int aptekach ceny nie schodza ponizej 50zl. W kazdym razie jest beyond i nie planuje wydawac juz takich pieniedzy na pare tabletek, mimo ze red power jest calkiem calkiem.

jerzyl napisał:
Cytryniec jest mało wymagającą rośliną ogrodową (pnączem) odporną na mróz niestety trzeba skompletować parę czyli Pana cytryńca i Panią bo inaczej nici z owoców .Rożeniec górski występuje obficie w Tatrach.Pewnie mała szczepka czyli po babcinemu odnóżka przyjełaby się w jakimś chłodnym i dość wilgotnym niekoniecznie mocno nasłonecznionym zakątku ogródka najlepiej skalnego ,rożeniec preferuje różny typ podłoża bo jest powszechny w całych tatrach ale musi być ono przepuszczalne i wilgotne.Może inne gatyunki z rodzaju rozchodnik czy rojnik mają zbliżone do Rożeńca właściwości?

Niektore rozchodniki chyba sa trujace Jerzy, a o rojniku nie mam pojecia. Na pewno wiele roslin dziala podobnie tylko nikt tego jeszcze nie badal. Chociaz calkiem tez mozliwe, ze w tej kwestii wszystko odkryli sowieci Wink
Chetnie bym sobie skombinowala pana i pania cytrynca, alle na balkonie ich przeciez nie posadze Crying or Very sad
A skoro jestes w temacie to moze wiesz skad wziac cytryncowe owoce? mysle przyszlosciowo o tej nalewce, na ktora przepis wrzucilam na samej gorze:)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jerzyl


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 199


Wysłany: Pon Mar 26, 2007 8:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie słyszałem nigdy o trujących rozchodnikach,rojnik to taka roślina gruboszowata której mięsiste różyczki tkwią często na nagrobkach i włoskich dachach,jest napewno lecznicza myślę że wszystkie gruboszowate mają idealne właściwości przeczyszczające Smile .Owoce cytryńca trzeba niestety wychodować we własnym zakresie,może sporadycznie shizandra pojawia się na targowiskach,sadzonki cytryńca widziałem w arboretum Wirty.Jeśli chodzi o balkon to głębokie dobrze zdrenowane donice z żyzną ziemią załatwiłyby sprawe tylko trzebaby je owijać czymś na zimę i posadzić kilka okazów by tzw dwa pnie wystąpiły .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 10:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jerzy, namierzylam malutkie cytrynce. Kiedy one moga owocowac? Mam mozliwosc wejsc w posiadanie dzialki - same chwasty, ale za to za darmo. No i rozmyslam nad uprawa cytryncowo-rokitnikowo-jarmuzowo-tulipanowa Wink Dlugo trzeba czekac na jadalne efekty? Poza tulipanami. Jest poczatek kwietnia - nie za pozno na tegoroczne zaczynanie? Musze sie cholera doksztalcic zanim cos postanowie Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jerzyl


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 199


Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 11:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytryńce można posadzić ale trzeba będzie poczekać na efekty bo rośliny muszą dojrzeć do rozrodu kilka lat ,najlepiej zrobić to przy jakiejś siatce czy pergoli po której będą się wspinać.Rokitniki pewnie można dostać większe ale też trzeba by kilka posadzić ,są bez wymagań i powinny zacząć szybko owocować.Tulipany jak zapewne wiesz sadzi się jesienią ,a jarmuż ? pewnie będzie można dostać tanio gdzieś sadzonki bo na wysiew już chyba za póżno, pozatym o malutkie siewki trzeba starannie dbać pikować,przerywać ,pielić ,a wyrośniętą rozsade sadzi się od razu we właściwych odstępach i z głowy.Ale wycieczka do sklepu ogrodniczego nie zaszkodzi i sprawdzenie czy jarmuż można posiać jeszcze.Dobrze przekopać glebe,uprawić nieco na głębokość łopaty i można sadzić.Gleba jeszcze nie wyschnięta więc będzie łatwiej.Z sadzeniem najlepiej poczekać ,aż nieco załamie się pogoda bo to słońce jest zabójcze i może wypalić młode roślinki.Polecam jeszcze rukolę bo ta może rosnąć na miernej glebie i można ją wysiewać kilkakrotnie.Powodzenia Lenno życzę ja bym tędziałkę brał chyba, że jest na zupełnym piasku bo wtedy nie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 22:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzieki Jerzy, dzialki jeszcze nie widzialam Wink ide dopiero jutro, ale bylam kiedys na jednej z sasiednich i nie byla to jalowa pustynia, wiec sadze ze z jakoscia gleby nie jest najgorzej.
Trafilam przed chwila na cos, co prawie mnie przekonalo do zajecia sie ta kupa chwastow:
Brudzenie w ziemi poprawia nastrój Laughing
Cytat:
Czujesz się przygnębiony, masz depresję? Popracuj w ogródku albo przynajmniej zabierz się za wiosenne przesadzanie kwiatów doniczkowych. Brytyjscy naukowcy wykazali bowiem, że bakterie glebowe poprawiają nastrój, aktywując grupę neuronów wytwarzających serotoninę.
Naukowcy z Uniwersyteckiego College’u Londyńskiego i Uniwersytetu Bristolskiego odkryli, że myszy potraktowane wspomnianymi bakteriami zaczynały się zachowywać jak po podaniu leków antydepresyjnych (Neuroscience).
Te badania pomagają nam zrozumieć, jak ciało komunikuje się z mózgiem i dlaczego zdrowy układ odpornościowy jest tak ważny dla podtrzymywania zdrowia psychicznego. Pozostawiają nas także z otwartym pytaniem, czy nie powinniśmy wszyscy spędzać więcej czasu na zajęciach związanych z brudzeniem — opowiada Chris Lowry z Uniwersytetu Bristolskiego.
Jak widać, zakłócenia równowagi immunologicznej zwiększają podatność pewnych osób na zaburzenia nastroju, np. depresję.
Zainteresowanie projektem Brytyjczyków wzrosło, gdy okazało się, że jakość życia pacjentów onkologicznych poprawiła się po podaniu bakterii Mycobacterium vaccae. Zespół Lowry’ego wyjaśnił to właśnie aktywacją neuronów serotoninergicznych.
W przyszłości mają być prowadzone dalsze badania, by określić, czy Mycobacterium vaccae, inne bakterie oraz farmaceutyki rzeczywiście wykazują działanie antydepresyjne, korzystnie oddziałując na komórki nerwowe.

http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_2219.html
Szkoda tylko, ze nie napisali JAK te myszy zostaly potraktowane bakteriami glebowymi, mozna by pomyslec nad praktyka;)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 23:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jerzy, jak kiedyś uda mi się mieć ogród, to nie opędzisz się ode mnie Very Happy

jerzyl napisał:
Polecam jeszcze rukolę bo ta może rosnąć na miernej glebie i można ją wysiewać kilkakrotnie.Powodzenia Lenno życzę ja bym tędziałkę brał chyba, że jest na zupełnym piasku bo wtedy nie.

Rukola jest pieruńsko droga, a ją mogę garściami jeść - Lenna, jeśli ją weźmiesz pod uwagę to będę kupować na taczki Smile
A co do działki - co by nie robić za Donnę Kiszotkę może spróbuj tam zawlec jakiegoś gleboznawcę (a może jakieś laboratorium analizuje próbki gleby?) lub popytaj okolicznych co im rośnie, a co nie, a potem będziemy tu ustalać jaki to rodzaj ziemi Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 6:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
.
Szkoda tylko, ze nie napisali JAK te myszy zostaly potraktowane bakteriami glebowymi, mozna by pomyslec nad praktyka;)

Chyba zaryly w glebe rotfl

Sorry, nie moglam sie opanowac Embarassed

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jerzyl


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 199


Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 10:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kota specjalista ze mnie jak...........ale rośliny kocham od maleństwa i troszkę się na nich znam.O mały włos zdawałbym do technikum ogrodniczego niestety ktoś podszepnął mi liceum plastyczne a potem musiałem pójść na ASP.Rukole możesz chodować nawet w skrzynce.Nasiona są tanie i jest instrukcja jak skubać roślinki żeby ich zbytnio nie nadwyrężyć.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 14:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



jerzyl napisał:
a potem musiałem pójść na ASP.

musiałem, musiałem - jasne, bo tam każdego przyjmują i byle pacykarz się dostaje Razz
Cytat:
Rukole możesz chodować nawet w skrzynce.Nasiona są tanie i jest instrukcja jak skubać roślinki żeby ich zbytnio nie nadwyrężyć.

Rety, dzięki wielkie, będę polować na nasionka.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
justy


Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 264
Skąd: Warszawa

Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 8:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


połączenie cytryńca i sylimaryny:
hepa balans, hasco-lek
L-asparaginian L-ornityny 150 mg
Wyciąg z nasion ostropestu plamistego 35 mg
Wyciąg z owoców cytryńca chińskiego 35 mg

daki niskie, ale cena też- ok. 9zł

http://www.hasco-lek.pl/produkt.php?mid=&id=262

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Cze 22, 2007 13:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Różeniec górski - nowy surowiec roślinny o właściwościach adaptogennych


Adaptogen
Od roku 1960 opublikowano ponad 180 wyników badań farmakologicznych, fitochemicznych i klinicznych surowca. Ustalono między innymi, że ekstrakty z różeńca posiadają korzystne działanie w stanach zmęczenia i stresu, zwiększając koncentrację i percepcję. Wyniki tych badań pozostawały w dużym stopniu nieznane, ponieważ większość z nich była publikowana w językach słowiańskich oraz skandynawskich.
Badania aktywności farmakologicznej surowca prowadzono w modelach in vitro i in vivo oraz w warunkach klinicznych. Wykazały one działanie przeciwstresowe, zmniejszające zniszczenia spowodowane hypoksją (niedotlenieniem), przeciwutleniające, poprawiające funkcje seksualne, działanie przeciwnowotworowe i immunostymulujące oraz wzmagające sprawność fizyczną. Surowiec sklasyfikowano jako tzw. adaptogen - obok owoców cytryńca chińskiego Schizandra chinensis oraz korzenia eleuterokoka Eleutherococcus senticosus. Dotychczas jako klasyczny surowiec o właściwościach adaptogennych wymieniano korzeń żeń-szenia, zwiększający koncentrację i wzmagający sprawność fizyczną.

Według niektórych autorów:
adaptogeny to substancje pochodzenia naturalnego, zwiększające zdolność organizmu do przystosowywania się do zmiennych warunków środowiska.

Adaptogen ma wpływ na nieswoistą odpowiedź organizmu, polegającą na zwiększeniu odporności na stres wywołany czynnikami fizycznymi, chemicznymi i biologicznymi. Według tej definicji, „substancja pochodzenia naturalnego”, zwiększająca zdolność adaptacji tylko do jednego rodzaju „stresora”, nie może być nazwana adaptogenem.
To także brak wpływu na normalne, prawidłowe funkcjonowanie organizmu. U osoby w pełni zdrowej i zaadaptowanej do stresu, adaptogen wywoła jedynie minimalny, pozytywny efekt. Pełnia jego działania ujawni się dopiero u osoby o obniżonej zdolności adaptacyjnej.
Definicja Israela Brekhama charakteryzuje adaptogeny jako zwiększające odporność organizmu na hypoksję (niski poziom tlenu), wspomagające układ naczyniowo-sercowy, usuwające uczucie zmęczenia, dostosowujące funkcje układu nerwowego – wpływ pobudzający lub stymulujący i szereg innych (działanie detoksykacyjne, wpływ na funkcje wydzielnicze i procesy metaboliczne).

Test Porsolta
Podstawową miarą niespecyficznej odpowiedzi na stres, wykorzystywaną w badaniach właściwości adaptogennych ekstraktów roślinnych, jest test Porsolta. Jego podstawą jest ocena zachowania zwierząt doświadczalnych wobec czynnika stresującego, jakim jest wymuszanie pływania w określonym co do temperatury wody i wymiarach naczyniu. Adaptogeny zwiększają okres czasu, w którym gryzoń jest zdolny do aktywnego pływania.


Działanie wszechstronne
Niektórzy autorzy uważają, że działanie adaptogenów polega na ich wpływie na systemy regulatorowe znajdujące się w różnych tkankach i organach – poprzez układ immunologiczny, hormonalny, sercowo- naczyniowy, mięśniowy etc. Wskazują również na fakt, że adaptogeny korygują zaburzenia powodowane stresem o różnym podłożu, poprzez aktywowanie systemu obronnego organizmu, działanie na oś podwzgórze - przysadka oraz wpływ na układ adrenergiczny.
Badania nad zarodkami ślimaka słodkowodnego Lymnaea stagnalis ujawniły, że ekstrakty z Rhodiola rosea i Eleutherococcus senticosus ochraniały je przed różnymi „stresorami” środowiskowymi - fizycznymi (szok termiczny – temperatura 43°C) oraz chemicznymi – stres oksydacyjny (wolne rodniki) i metale ciężkie (Cu, Cd). Mimo że stopień odporności organizmu zależał od rodzaju działającego czynnika, wyniki badań potwierdziły definicję adaptogenów jako związków uniwersalnie podnoszących niespecyficzną odporność organizmu wobec niektórych bodźców.

U zwierząt wyższych i u człowieka niespecyficzna odporność może być zwiększana poprzez usprawnienie mechanizmów działających w warunkach stresu - wpływ na poziomy katecholamin, serotoniny (5-HT) i endorfin. Serotonina bierze udział w procesach odpowiedzi organizmu na stres, adaptacji do nowych warunków środowiskowych czy tolerancji na obniżony poziom tlenu. Obniżenie poziomu serotoniny, spowodowane czynnikami stresowymi, jest obserwowane w podwzgórzu. Teoretycznie zwiększenie niespecyficznej odporności organizmu na czynniki stresowe może być związane z podnoszeniem przez ekstrakt z różeńca poziomu serotoniny w podwzgórzu i śródmózgowiu. Dodatkowe badania pokazują, że do prawidłowej odpowiedzi na czynniki stresujące niezbędne jest prawidłowe funkcjonowanie osi podwzgórze - przysadka oraz gonad i grasicy. Rhodiola rosea obniża aktywność szeregu czynników nasilających odpowiedź organizmu na stres. Podwyższając poziom β-endorfin (grupa peptydów opioidowych) w surowicy szczurów, chroni zwierzęta doświadczalne przed późniejszym nadmiarem endorfin, wydzielanych pod wpływem stresu. Hamuje uwalnianie peptydów opioidowych, wydzielanych w osi przysadka mózgowa - nadnercza, w odpowiedzi na stres. Pozwala to na poprawę systemu ochrony w przypadku nagłego podwyższenia peptydów opioidowych i katecholamin (NE i DA), których nagłe zwiększenie zakłóca pracę mózgu i powoduje uszkodzenie serca. Peptydy opioidowe współdziałają z innymi hormonami w skomplikowanym mechanizmie regulacji odpowiedzi stresowych organizmu. Rhodiola rosea może też chronić mózg i serce, redukując sekrecję CRF (czynnika uwalniającego kortykotropinę), który jest również wydzielany w warunkach stresu.
Systematyczne badania aktywności farmakologicznej różeńca górskiego zapoczątkowano w 1965 r. Wykazano zmienny, zależny od dawki wpływ ekstraktu na centralny układ nerwowy. W badaniach na zwierzętach doświadczalnych efekt stymulujący ekstraktu występował w dawkach małych i średnich, m.in. poprzez przedłużenie czasu pływania myszy umieszczonych w pionowym cylindrze i znaczne wydłużanie czasu, w którym utrzymywały one pionową pozycję ciała. Wyższe dawki wywoływały efekt uspokajający. Dalsze badania ujawniły, że dawki średnie stymulują rozwój odruchów warunkowych u szczurów i ułatwiają procesy uczenia się.
Małe i średnie dawki ekstraktu z różeńca górskiego stymulują działanie norepinefryny (NE), dopaminy (DA) i serotoniny. Zwiększają działanie tych neurotransmiterów w mózgu poprzez wzrost przenikalności przez barierę krew – mózg prekursorów noradrenaliny i serotoniny.
W badaniu, w którym w modelach zwierzęcych porównywano aktywność surowców roślinnych (różeńca górskiego, żeń-szenia) oraz leków nootropowych Lucidrilu i Nootropilu, odnotowano dla obydwu surowców roślinnych poprawę pamięci i procesów uczenia się, m.in. poprzez wzrost poziomu serotoniny w korze czołowej mózgu.
Ekstrakt z różeńca ułatwia uwalnianie NE, 5-HT i DA, aktywując korę mózgu i układ limbiczny. W konsekwencji odnotowuje się poprawę percepcji, procesów myślenia, w tym analizowania, oceny sytuacji, kalkulowania i planowania oraz pamięci i uczenia się. W procesach zapamiętywania biorą udział również inne systemy neuronalne, w tym system cholinergiczny, poprzez acetylocholinę (Ach). Uczestniczy on w mechanizmie funkcjonowania pamięci drogą szlaków wstępujących z „magazynu” pamięci - układu limbicznego do różnych części kory mózgu (odzyskiwanie pamięci). Pogorszenie pracy tych układów postępuje wraz z wiekiem i powoduje utratę pamięci. Ekstrakt z różeńca hamuje blokowanie aktywności acetylocholiny w szlakach wstępujących, chroniąc i usprawniając funkcje powyższych układów neuronalnych.
Działanie ochronne na system nerwowy przed wolnymi rodnikami jest związane z antyoksydacyjnymi właściwościami różeńca górskiego.


Stres powoduje pogorszenie pamięci. Różeniec, poprzez zwiększenie wytrzymałości na fizyczny i emocjonalny stres, wywiera pozytywny wpływ na pamięć i procesy poznawcze (zapamiętywanie i uczenie się) - również w wyniku stymulacji wydzielania noradrenaliny, dopaminy, serotoniny i acetylocholiny w systemach neuronalnych.

Pozytywne efekty aktywności różeńca obserwowano na grupie pacjentów z astenią i objawami nerwicy. W okresie kuracji od 10 dni do 4 miesięcy, przy dawce ekstraktu 50 mg trzy razy dziennie, następował spadek uczucia zmęczenia, osłabienia, drażliwości, poprawa koncentracji i likwidacja bólu głowy oraz innych niekorzystnych objawów wegetatywnych. Polepszenie zdrowia pacjentów szacowano w oparciu o testy psychologiczne i badania wydajności fizycznej.
Termin neurastenia, obejmujący różne formy astenii nerwowej - stanu, w którym uczuciu zdenerwowania towarzyszy uczucie ekstremalnego zmęczenia – wprowadzono do nomenklatury medycznej w 1896 r. Kontrowersje wzbudza pokrywanie się niektórych symptomów przypisywanych astenii z innymi jednostkami chorobowymi, m.in. depresją, nerwicami czy objawami zespołu przewlekłego zmęczenia. Neurastenia jest zdefiniowana przez WHO w Międzynarodowej Identyfikacji Chorób (ICD-10) jako stałe i trapiące uczucie wyczerpania po małym wysiłku umysłowym lub stałe i trapiące uczucie zmęczenia po małym wysiłku fizycznym. Towarzyszą jej bóle mięśni, zawroty głowy, zaburzenia snu, bóle głowy, niezdolność do relaksu, drażliwość, niezdolność do czerpania przyjemności. Nie występują przy tym choroba narządowa, nerwice lękowe. W licznych badaniach wykazano, że ekstrakt z różeńca (standaryzowany 3% rozawin i 0,8-1% salidrozydu), w różnych dawkach (150 mg 1-2 razy dziennie przez 2-3 tygodnie, 300 mg na dobę, 170 mg, 100 mg, 660 mg) chroni przed objawami astenii w okresach zwiększonego wysiłku umysłowego, np. przed egzaminami, i wysiłku fizycznego. Wskazano na wzrost ogólnie rozumianego lepszego samopoczucia oraz sprawności intelektualnej w grupach badanych. Zaobserwowano zwiększenie wydajności umysłowej, wytrzymałości fizycznej, z jednoczesnym obniżeniem zmęczenia i stanów lękowych.
Badania ekstraktu z podwójnie ślepą i krzyżową próbą prowadzono również na grupie lekarzy pracujących na dyżurach nocnych. Działanie ekstraktu oceniano na bazie indeksu zmęczenia Fatigue Index. Testy opracowano pod kątem analizy zmęczenia umysłowego, związanego z funkcjami poznawczymi, takimi jak kojarzenie, myślenie, pamięć krótkoterminowa, koncentracja i szybkość postrzegania audiowizualnego. Obserwacje prowadzono przed i po dyżurze, w ciągu trzech tygodni. Statystycznie znaczącą poprawę w wykonywanych czynnościach umysłowych odnotowano w grupie leczonej różeńcem w ciągu pierwszych dwóch tygodni, co sugeruje, że ekstrakt może redukować zmęczenie w warunkach stresu tylko w pewnym okresie czasu. Może oddziaływać na stan emocjonalny człowieka poprzez regulację poziomów neurotransmiterów: noradrenaliny, dopaminy i serotoniny w szlakach nerwowych regulujących nastrój, lęki i emocje. Wpływ na poziom monoamin określa złożoność działania różeńca na centralny system nerwowy, obejmując efekt pobudzający, uspokajający, przeciwstresowy i przeciwdepresyjny.

Wydajność fizyczna
Wiele badań przeprowadzonych na sportowcach oraz uprawiających sport niewyczynowo wskazuje, że Rhodiola rosea zwiększa wytrzymałość i wydolność fizyczną organizmu, m.in. znacząco skracając czas potrzebny na odpoczynek pomiędzy okresami intensywnych ćwiczeń.


Działanie kardioprotekcyjne
różeńca obejmuje: ochronę serca przed czynnikami stresowymi powodującymi uszkodzenia (wolne rodniki) oraz obejmuje obniżenie poziomu katecholamin (NE, DA) i zmniejszenie ich wydzielania obok zmniejszenia poziomu cAMP w mięśniu sercowym. Ponadto R. rosea aktywuje receptory u-opioidowe w mięśniu sercowym, które w modelach zwierzęcych chronią serce przed arytmią. W warunkach stresu lub wysiłku fizycznego dochodzi do wzmożonej pracy serca. Rhodiola rosea, usprawniając funkcjonowanie układów parasympatycznego i sympatycznego, podczas sytuacji stresowej, zwiększa rezerwy energetyczne mięśnia sercowego.

Przeciwwskazania
Ekstrakt Rhodiola rosea charakteryzuje się bardzo niską toksycznością. W badaniu na szczurach wartość LD50 dla ekstraktu wynosiła 3,36 mg/kg. Dawka równoważna dla mężczyzny o wadze 70 kg wynosiłaby 235 g, podczas gdy dawki stosowane w lecznictwie wynoszą przeciętnie 200-600 mg na dobę.
Wśród efektów ubocznych preparatów należy wymienić odczuwanie stanów lękowych oraz uczucie pobudzenia. Zalecane jest stosowanie ekstraktów z surowca w porze porannej oraz rozpoczynanie kuracji od niskich dawek i stopniowe ich zwiększanie. Pacjenci powinni poinformować lekarza pierwszego kontaktu o przyjmowaniu preparatów zawierających ekstrakt z korzeni różeńca. Jakkolwiek nie wykazano interakcji z innymi lekami, może wystąpić addycja działania z psychostymulantami.
Niektórzy autorzy zalecają zachowanie ostrożności w stosowaniu surowca, do czasu ukazania się wyników dalszych badań, potwierdzających skuteczność i bezpieczeństwo stosowania. Obserwując dynamiczny rozwój prac fitochemicznych, farmakologicznych oraz technologicznych wydaje się, że surowiec zdobędzie dużą popularność jako łagodzący objawy stresu i wzmagający sprawność umysłową.

http://panacea.pl/articles.php?id=227

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pon Cze 25, 2007 21:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Przyznam sie bez bicia, że nie czytałam całego wątku, generalnie zawsze omijałam go Embarassed deprechy nie mam a raczej tzw. labilny charakter. Trening czyni mistrza podobno jednak może rzeczywiście na coś bym się zdecydowała thinking
Zapytowywuję się więc co mam kupić: pogodynkę, sok z jakiejś róży, czy pastylkę z PP? No i czy po tym różeńcu nie będę żarła jak smok

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Wto Cze 26, 2007 5:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


W PP nie widzialam nic takiego. Ja bym zaczela od prostych pojedynczych preparatow z okreslona iloscia ekstraktu. Najwiecej dobrych opinii ma wlasnie rozeniec i ashwagandha. Wklejalam tu wczoraj watek o dobrych efektach laczenia jednego z drugim, nie wiem gdzie go wcielo.
W kazdym razie bylo to tu:
http://www.mindandmuscle.net/forum/

a tu jeszcze opracowanie o ashwa...
http://www.lef.org/magazine/mag2006/jun2006_report_ashwa_01.htm

Tyc nie bedziesz, raczej przeciwnie.

A, i zdaje sie ze Ti zostal ostatecznie zbalamucony i nabedzie w koncu rozenca, ale warto by ta informacje potwierdzic Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1122


Wysłany: Wto Cze 26, 2007 6:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


w Puritan's rzeczywiscie nic ciekawego z adaptogenow nie ma (nie licze takich rzeczy jak zenszen bo to w ten sposob na mnie nie dziala)
jest jedynie ashwagadha wlasnie i to w calkiem przystepnej cenie, biorac pod uwage promocje 1+2 oczywiscie:

http://www.puritan.com/pages/file.asp?xs=88E9EA...07&CID=&CPID=6748

cenowo wychodzi podobnie jak w beyond-a-century, tylko ta ma 1,5% a nie 5% withanolidow, ale moze tez da rade. no i jest juz w kapsulkach

mysle ze sie przy tej okazji skusze i przetestuje. nawet mialem tu pytac czy ktos jadl i moze powiedziec cos o efektach. podejrzewam jednak ze nie bo nie kojarze zeby ktokolwiek na forum mial wobec niej jakies plany

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Wto Cze 26, 2007 8:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Czyli różeniec i ashwa mają zbliżoną siłę działania, że tak to ujmę?
Może zacznę od herbatki Laughing potem ewentualnie coś skombinuję z różeńcem. Dzięki.

edit: a jednak wezmę pastylkę z PP, idę się dopisać do wątku. Mocy, Przybywaj! very happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pon Lip 02, 2007 7:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Troche do poczytania o rozencu:
http://www.1fast400.com/?ingredients_id=21
http://rhodiolarosea.org/HerbGrams-2002.pdf
http://www.mdidea.com/products/herbextract/salidroside/data.html

A tu watki z opiniami:
http://forums.1fast400.com/?showtopic=13833
http://forums.1fast400.com/?s=6a96625b5fe155d7e...pic=1600&st=0
wpadl mi w oczy ten kawalek:
Cytat:
I have had numerous conversations with Dr. Zakir, the man who performed most of the soviet research on this herb and according to him:
Only the root extract is effective as an adaptogen and it must contain no less than 3% rosavins. The delivery form he preferred was either tea or standardized root extract in a capsule.
He also found it to be effective in his studies even in small dosages of 25mg.

Zagmyralam za Zakirem Ramazanovem i trafilam na te strone:
http://rhodiolarosea.org/index_new.htm
Faktycznie wg niego tylko odmiana syberyjska ze wzgledu na odpowiedni stosunek skladnikow aktywnych da taki efekt jak w badaniach i trzeba wybierac ekstrakt o odpowiednio wysokiej standaryzacji Rolling Eyes Facet poleca dawki od 150-500mg max, chociaz i mniejsze dzialaja, wieksze natomiast odradza ze wzgledu na brak wiekszej efektywnosci czy mozliwe nadmierne pobudzenie. I tu jeszcze porcja zachwytow:
http://www.sfd.pl/_rhodiola-_pomocy-t245761.html
Po wczytaniu sie w temat planuje laczyc rhodiole z karnityna, reszte zielska olewam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
margaretka02


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 235
Skąd: Wrocław

Wysłany: Pon Lip 02, 2007 7:59
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Szukalam na PP różeńca, wpisując "Rhadiola" wyskoczyło mi to wszystko:
http://www.puritan.com/pages/iq.asp?xs=D59EBBCC...h=0&atoz=0&Page=0


Tak się zastanawiałam co to jest:
http://www.puritan.com/pages/file.asp?xs=D59EBB...465&CID=&CPID=595

Nazwa łacińska się nie zgadza, ale goldenseal to złoty korzeń (taką samą nazwę ma różeniec sprzedawany przez Laboratoria Natury).
Sama już nie wiem, czy to jest to, czy nie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Nie Sie 26, 2007 5:35
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


moze jakies opinie? Rolling Eyes

mi niestety chce sie spac po tych prochach - szczegolnie po cytryncu - nie wiem jak ci mysliwi znad Amuru nie padli z glodu...
moze biore tego za duzo (300mg rozenca na raz albo cos kolo tego, cytryniec ok 200mg).

dodatkowo po cytryncu mam swiatlowstret - lekki, bo lekki, ale jednak.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tanatos


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 913
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sro Sie 29, 2007 18:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


U mnie niestety jako pobudzacz nie działa,nie wiem czy jestem już tak przepity i przejedzony kawą i kofeiną,czy co Rolling Eyes Ale z tym hamowaniem uczucia głodu to jednak cos jest i wydaje mi się,że działa.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pią Sie 31, 2007 13:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Schizandryna zawarta w cytryńcu może działać antyalergicznie, niwelować skłonność do drapanka, i to dość szybko z racji sporej biodostepności i szybkiemu przenikaniu do krwiobiegu tego składnika - już 1h od zażycia. Jeśli ktoś byłby zaintersowanymi testami i sprawdzeniem w praktyce tych właściwości, to czekamy na relacje potencjalnych naśladowców wojowników znad Amuru Wink
Więcej informacji na temat tych aspektów działania schizandryny z cytryńca jest pod tym linkiem:

http://www.jstage.jst.go.jp/article/bpb/30/6/1153/_pdf

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pon Wrz 03, 2007 14:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to juz doszlam co nieco o co chodzi a tym usypiajacym koksikiem. Zjechalam z dawka z 300mg do 150mg/2xd rozenca i jest oki, nawet za bardzo, bo mam takie wrazenie jakby miesnie zostawaly w tyle za sila odsrodkowa, jakkolwiek dziwnie to brzmi Rolling Eyes
Sprobuje jeszcze mniej w podzielonych dawkach.
Czyli poki co u mnie jest tak, ze nadmiar usypia, a dzialaja mniejsze porcje, przy czym optimum to kwestia testow. Najlepiej wiec zaczynac z niskiego pulapu, a nie na lyzeczki Wink

Cytrynca chwilowo odstawilam, wiec nie wiem jakby z nim bylo przy mniejsze dawce, ale badanie bardzo fajne Hokusku.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 685


Wysłany: Pon Wrz 03, 2007 14:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja się dzisiaj kimnąłem po południu, więc rzeczywiście coś w tym może być. Aluzję z łyżeczkami odebrałem Wink Też spróbuję niskich dawek. Co do cytrynca, to bardzo dla mnie interesujące, ponieważ ostatnio miewam problemy z drapaniem się przez sen.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
tanatos


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 913
Skąd: Wrocław

Wysłany: Pon Wrz 03, 2007 14:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


W takim razie to działa na takiej samej zasadzie jak kofeina, w większych dawkach działa usypiająco.W takim razie trzeba spróbować mniej a częściej Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pon Wrz 03, 2007 15:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ashwaganghę biorę 2tabl.dziennie rano i w południe bo w tych porach jadam najregularniej. Nie zauważyłam na razie efektów żadnych, jedynie nie jestem pewna czy nie działa trochę przeczyszczająco Sad najwyżej zmniejszę dawkę bo akurat taki efekt nie jest mi na rękę Confused

ps. Ti, co to za rozwielitki się wiją w Twoim emblemacie? Surprised

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pon Wrz 03, 2007 17:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Crumbas - mozesz sie pozbyc tych rozwielitek: wstaw adres av T do adbloka i po klopocie - dla mnie to spora ulga, juz nie wiedzialam co z tym poczac Confused
W sprawie ash nic nie poradze, bo dopiero bede ja testowac.

A co do rozenca, to tak to jest jak sie nie czyta powklejanych madrych tekstow:
Cytat:
Wykazano zmienny, zależny od dawki wpływ ekstraktu na centralny układ nerwowy. W badaniach na zwierzętach doświadczalnych efekt stymulujący ekstraktu występował w dawkach małych i średnich, m.in. poprzez przedłużenie czasu pływania myszy umieszczonych w pionowym cylindrze i znaczne wydłużanie czasu, w którym utrzymywały one pionową pozycję ciała. Wyższe dawki wywoływały efekt uspokajający. Dalsze badania ujawniły, że dawki średnie stymulują rozwój odruchów warunkowych u szczurów i ułatwiają procesy uczenia się.
Małe i średnie dawki ekstraktu z różeńca górskiego stymulują działanie norepinefryny (NE), dopaminy (DA) i serotoniny. Zwiększają działanie tych neurotransmiterów w mózgu poprzez wzrost przenikalności przez barierę krew – mózg prekursorów noradrenaliny i serotoniny.

i co tu sie dziwic, ze wszyscy spia...

Przejrzalam sklady gotowych koksikow, ktore zdazylam przetestowalam ze swietnym efektem i jutro jade na:
rozeniec 120mg
cytryniec 40g
zenszen 40mg
tabl B complex
taka wariacja redpowerowa Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tanatos


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 913
Skąd: Wrocław

Wysłany: Pon Paź 15, 2007 11:21
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Spore opracowanie o aswagandzie:

http://phcogrev.com/issue1/15.pdf

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Wto Lis 20, 2007 15:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Metoda prob i bledow dopracowalam mieszanke adaptogenna, stosuje codziennie i efekty sa swietne. Nie wiem tylko za bardzo dlaczego, bo kazdy z tych skladnikow stosowany pojedynczo nie dziala, tzn nie dziala na mnie w tak wyrazny i odczuwalny sposob. Pewnie jakis synergizm. O poprawie humoru mozna zapomniec, ale red power czuc dosc konkretnie - przede wszystkim fizycznie, w tym lepsza wytrzymalosc, jesli chodzi o psyche to ciezko mi cos powiedziec. Cialo na pewno mixa lubic Wink Budze sie bardzo wczesnie, duzo zasuwam, moge siedziec do poznej nocy itd. Jest jedno ale: wystarczy ze zalegne w pozycji horyzontalnej - momentalnie spie - snem kamiennym i nawet sie nie wierce, z tego co mi wiadomo. Sny rozbudowane z watkiem czesto kryminalnym Cool

Proporcje:
(wszystko w zaokragleniu, bo kazdy skladnik stosuje w takiej ilosci jaka miesci sie w najmniejszej lyzeczce miarowej, biore na pusty zoladek, calosc wlazi akurat do zelatynowej kapsulki rozmiaru 00)
100mg kofeiny
120mg rozenca
80mg cytrynca
100mg ginkgo
80mg gotu kola

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Wto Lis 20, 2007 15:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenna, może skuteczność tych składników zażywanych razem wynika z synergizmu ich działania?

Mix jest ciekawy, a dodatkowo dorzucę informację, że dzięki różeńcowi możesz żyć dłużej - w badaniach przeprowadzonych na muchach wykazano, że różeniec wydłuża życie, ma działanie anti-aging, naśladuje ograniczenia kalorii w diecie.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez?tmpl=N...dopt=AbstractPlus

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Czw Lis 22, 2007 11:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Hokus napisał:
Lenna, może skuteczność tych składników zażywanych razem wynika z synergizmu ich działania?

Dokladnie takie mam wrazenie - nie wiem czy slusznie, ale zdaje mi sie ze kofeina dziala troche jak katalizator i dodaje calosci 'mocy'. Inna sprawa, ze dzialanie adaptogenow nie bedzie w 100% odczuwalne od razu, wiec mimo braku efektow nie ma co sie zniechecac. Mowie to glowie do siebie (ale nie tylko), bo na poczatku nie mogac uzyskac podobnej skutecznosci jak w przypadku gotowych preparatow, rzucilam je troche w kat. A przeciez pobudzaja one m.in tarczyce do lepszej pracy, co rowniez bedzie mialo przelozenie na poziom energii, z tym ze na pewno nie od razu. To badanie, ktore wkleilas jest bardzo fajne. Poszperam po forach typu LEF czy cos wiecej wiadomo na ten temat.
Aktualnie testuje tez ashwagandhe - moj mix rano na pusty zoladek, a wieczorem porcja ash.

Jakosc snu i regeneracja sil jest praktycznie idealna.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 5
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Laboratorium Urody
Powered by phpBB