nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Adaptogeny - różeniec, cytryniec, żeń-szeń i inne

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Czw Lis 09, 2006 21:51
Temat postu: Adaptogeny - różeniec, cytryniec, żeń-szeń i inne
Odpowiedz z cytatem


Nie wiem czy pisze w dobrym watku, ale ze bylo w nim o zen szeniu, to kontynuuje temat. Grzebalam ostatnio w tematyce adaptogenow/stymulantow roslinnych etc i sporo ciekawych rzeczy wygrzebalam, z ktorych mozna skorzystac. Prawde mowiac nie chce mi sie o tym pisac, bo temat jest wprost gigantyczny, ale co nieco powrzucam.

Adaptogeny = rosliny o szeroki spectrum dzialania majace zdolnosc podnoszenia odpornosci na stresy, pobudzajace w stanach wyczerpania, stymulujace, normalizujace i tak dalej. Zen szen do nich nalezy, ale rowniez kilka innych ciekawych roslinek: rozeniec gorski, aralia mandzurska, cytryniec chinski. U nas sa one jeszcze relatywnie malo znane (w temacia badan nad adaptogenami, jak i pod wzgledem ich wystepowania w przyrodzie, prym wiedzie Rosja), ale cokolwiek juz mozna i poczytac i kupic.

Tak w skrocie i po angielsku podstawowe adaptogeny dosc dobrze opisane sa tu:
http://oxyfresh.com/distoffice/Resources/pdf/Pr...aptogenreport.pdf
a tu mnostwo badan, jesli ktos ma ochote wejsc w temat:
http://www.pharmanex.com/corp/science/energyformula.shtml
(przy okazji - jak szukam tresci jakiegos badania to po prostu wrzucam caly jego tytul w googla i na ogol jeden z pierwszych wynikow to pubmed, blackwell synergy albo cos w tym guscie)

Cytryniec wyglada bardzo ciekawie, poza wplywem na cialo i psyche, ma jeszcze dzialanie lekko estrogenne. Moja madra knizka (Rosliny lecznicze w ogrodku Cool) mowi, ze powszechnie byl stosowanyw krajach Amuru przez mysliwych - juz garsc suszonych jagod niwelowala uczucie glodu, zmeczenia, wzmacniala ostrosc widzenia w nocy i sile miesni. Dla tych, ktorzy pracuja niemozliwie dlugo, i do tego w nocy, bylby jak znalazl. Klopot u nas jest z dostepnoscia, ale jak sadze, wschodni rynek obfituje w takie wynalazki (ktos sie pytal niedawno co nastepnego bedziemy przemycac Wink).
Wiecej o cytryncu tu:
http://www.ogrody.agrosan.pl/ciecinski/cytryniec/

Rozeniec gorski - nim chyba warto sie zainteresowac szczegolnie, bo primo - sa u nas dostepne juz jego preparaty, a poza tym zgodnie z jednym z pubmedowskich badan wykazuje najsilniejsze dzialanie stymulujace po jednorazowej dawce sposrod ww roslin, efekt pojawia sie juz 30 minut po zazyciu i utzrymuje 4-6h (dotyczy on zarowno ciala, jak i umyslu):
Stimulating effect of adaptogens: an overview with particular reference to their efficacy following single dose administration:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?c...ist_uids=16261511
Uf, a teraz konkrety: rozeniec jest dostepy m.in w preparatach:
- Antystres Biofarmu 60 tabl/~20zl
Zawartość substancji czynnej w 1 tabl./kaps.:
Ex z Radiola rosea - 150,0 mg
- nalewka z rozenca Afra 100ml/44.50zl
http://www.e-vita.istore.pl/sklep,1841,,,03,--p...pln,328808,0.html

No i znalazlam cos, co wyglada bardzo dobrze, niestety cene ma gorsza:
Red Power 40tabl/~50zl sklad: rozeniec, cytryniec, zen szen, vit.B
Nalezy do kategorii 'wspomaganie libido', no ale wiadomo, ze to jeden z obszarow dzialania:
http://apteka.interia.pl/add2cart.php?product=42807

Ja zamierzam poeksperymentowac, chociaz najchetniej nabylabym suszone/swieze ziola i przerobila je wedle uznania Wink
Cytat:
Oto zwycięska nalewka!
Grace - Farmaceutów inaczej (na bazie cytryńca chińskiego)
(Czesław Jung)
Składniki:
Owoce cytryńca chińskiego 1 litr
Mleko "nadbużański dzban" 1 litr
Spirytus 95% /Polmos Lublin / - 1 litr
Cukier - 0,75 kg
3/4 laski wanilii
3 goździki
1 gwiazdka anyżu
Kilka liści cytryńca
Wykonanie:
Po połączeniu wszystkich składników, często wstrząsać słojem przez kilka tygodni. Po upływie 6 - 8 tygodni można filtrować

http://www.apetycik.pl/teksty.php?tekst=446&kat=20

Jak ktos zna bukwy mozna sprobowac poszukac zielska u braci ze wschodu.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
justy


Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 264
Skąd: Warszawa

Wysłany: Pon Lis 13, 2006 11:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:

Uf, a teraz konkrety: rozeniec jest dostepy m.in w preparatach:
- Antystres Biofarmu 60 tabl/~20zl
- nalewka z rozenca Afra 100ml/44.50zl
Red Power 40tabl/~50zl


Różeniec jest też w tabletkach Pogodyne (melisa, eleuterokok,owies, różeniec, imbir, kofeina) oraz Meteo (różeniec, guarana, lecytyna, magnez, B complex) :
http://www.meteo-preparat.pl/sklad.htm (9-10zł/10tabl)
http://www.pogodyne.pl/pogodyne.html (8-9zł/6 tabl)

oraz w Cellu vita, NP Pharma 60 szt 59zł
spirulina 100mg, wyciąg z różeńca górskiego (Rhodolia rosea) 100mg, wyciąg z zielonej herbaty 50mg, biotyna wit.H 150mcg

i jeszcze w "afrodyzjaku" Falumax Wink
wyciąg z żeńszenia 85mg,wyciąg z morwy 35mg, wyciąg z nieszpułki zwyczajnej 25mg, wyciąg z pochrzynu (wild yam, dioscorea) 35mg, wyciąg z rhodolia rosea 25mg


Ostatnio zmieniony przez justy dnia Pon Wrz 14, 2009 9:18, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Czw Lis 16, 2006 12:09
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzieki Justy, zjadlam testowo opakowanie pogodyne i jestem za, a nawet bardziej Smile bez watpienia daje solidnego, zdrowego kopa, ale bez nadpobudliwosci. Poza tym pierwszy raz od dawna doswiadczylam kamiennego snu (nie lykam tego po poludniu). No, to byl maly test, na dluzsze stosowanie trzeba bedzie wybrac jednak bardziej ekonomiczna opcje.

Znalazlam jeszcze suszone ziele, z rynku wschodniego wlasnie 40g/10zl
http://www.moroznik.pl/ziola%20altaju.html
i kapsulki z samym rozencem Laboratoria Natury 30szt/22zl
http://www.suplementydiety.pl/index.php?id=48
w ostatnim linku sporo informacji o rozencu i adaptogenach

Aha, warto tez zerknac na http://groups.google.pl/group/rec.drugs.smart gdzie jest wiele opinii o adaptogenach i innych srodkach poprawiajacych pomyslunek (nie chodzi mi o nootropy tylko naturalne wynalazki).

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Sob Lis 18, 2006 8:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Znalazlam jeszcze suszone ziele, z rynku wschodniego wlasnie 40g/10zl
http://www.moroznik.pl/ziola%20altaju.html
i kapsulki z samym rozencem Laboratoria Natury 30szt/22zl
http://www.suplementydiety.pl/index.php?id=48

a to?

Arrow http://vitamarket.pl/sklep/p5563-Arktyczny-korzen-50g-20-sas


jest jeszcze ashwagandha:

http://www.aptekazdrowia.pl/index.php?products=...d_id=225600112310
http://www.suplementydiety.pl/index.php?id=13

przyznam ze niektore sformulowania w opisach brzmia hm... bajecznie

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alex


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 612


Wysłany: Sob Lis 18, 2006 19:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ta ashwagandha rzeczywiście w opisach wygląda bajecznie Very Happy . Czy któraś z naszych pań ją testowała Question

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Nie Lis 19, 2006 14:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayem napisał:
a to?

Arrow http://vitamarket.pl/sklep/p5563-Arktyczny-korzen-50g-20-sas

Przetestuje, dzieki.

Alex napisał:
Ta ashwagandha rzeczywiście w opisach wygląda bajecznie Very Happy . Czy któraś z naszych pań ją testowała Question

Bajecznie, tylko nie wiem skad producentowi wzial sie pomysl na koks stricte 'dla pan'.
A. wzmacnia odpornosc, jest antyoksydantem, odtrutka na jad kobry (to juz raczej dla panow), chroni neurony. O adaptogennych wlasciwosciach tez w pubmedzie cokolwiek jest, ale stosunkowo niewiele. W kazdym razie nie znalazlam nic, co by wskazywalo na poprawe klarownosci w wytyczaniu zyciowych celow.
Do mnie jakos bardziej przemawia zielsko wojownikow znad Amuru Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pią Lis 24, 2006 12:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Herbatke kupilam, zdazylam nawet zaliczyc kilka torebek Smile Nie jest to niestety taki kop jaki daje pogodyne (nie liczylam tez na to), ale wieksza zwawosc czuje. Przy podwojnej dawce.

Sklad:
60% rozeniec
40% dzika roza

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kasiajka


Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 50


Wysłany: Wto Lis 28, 2006 0:21
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Coś ciekawego:

Prof. dr hab. Jerzy Lutomski
„Jiaogulan” (Gynnostemma) przeciw zmęczeniu
Cytat:
Coraz częściej w składzie herbatek ziołowych, szczególnie pochodzenia chińskiego, znajdujemy ziele Gynnostemma pentaphyllum (polska nazwa nieznana) z rodziny Cucurbitaceae. Jak wynika z piśmiennictwa (Tang W., Eisenbrand G.: Chinese Drugs of Plant Origin, Springer-Verlag 1992) surowiec ten zawiera kilka saponozydów (główny składnik to gypenozyd) podobnych do występujących w żeń-szeniu (Panax ginseng) o działaniu immunostymulującym i ogólnie tonizującym.
Żadna inna roślina nie została tak wnikliwie zbadana w Chinach jak Gynostemma pentaphyllum. Rodzaj ten występuje w płd. i wsch. Azji i składa się z dwóch gatunków pnączy wspinających się za pomocą wąsów czepnych. Znaczenie żywieniowe G. pentaphyllum opisane zostało po raz pierwszy w okresie dynastii Ming (1368-1644). Gynostemma po chińsku zwana „pentą” lub Jiaogulan (JGL) jest stosowana w Chinach jako warzywo i herbata od wielu wieków. Jest rośliną należącą do rodziny ogórkowatych (Cucurbitaceae). Wykorzystywana jest do wzbogacania pożywienia, nie wykazuje działań ubocznych przy długotrwałym stosowaniu. Surowiec ten na Międzynarodowej Konferencji Medycyny Ludowej w Pekinie (1991 r.) został zaliczony do najważniejszych ziół wzmacniających. Odtąd stosowany jest często jako środek tonizujący.
Dotychczas wiele prestiżowych instytutów uczestniczyło w badaniach poznawczych G.pentaphyllum. Zbadano skład chemiczny, farmakologię, toksykologię i zastosowanie kliniczne. Surowiec zawiera trzy razy więcej sumy saponozydów niż legendarny żeń-szeń. Saponozydy gynostemmy – gypenozydy, podobnie jak panaxozydy z żeń-szenia (Panax ginseng) i araliozydy z aralii mandżurskiej (Aralia mandshurica), zostały uznane za środki adaptogenne wpływające ograniczająco na zmęczenie, bezsenność, histerię i depresję.
Długotrwałe stosowanie ziela może podwyższać zdolności obronne i chronić przed niedoborem tlenu. Preparat ogólnie wzmacniający, zwiększa przyswajanie tlenu przez wszystkie organy i komórki, w tym przez mięsień sercowy i mózg. Zwiększa wytrzymałość fizyczną u tych osób, które odczuwają głód tlenowy lub funkcjonują w ekologicznie niesprzyjającym środowisku.
Prozdrowotne działanie herbaty „Jiaogulan” opisują w sposób wyczerpujący Metz i Gunter – autorzy artykułu opublikowanego w Pharm. Ztg. 145, nr 31, s. 26, 2000.


Można kupić np. tu http://www.naturalnezdrowie.bazarek.pl

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Wto Lis 28, 2006 3:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Herbatke kupilam, zdazylam nawet zaliczyc kilka torebek Smile Nie jest to niestety taki kop jaki daje pogodyne (nie liczylam tez na to), ale wieksza zwawosc czuje. Przy podwojnej dawce.

hm, ciekaw jestem jak do herbatki maja sie tabletki lab. natury. moze ta piperyna rzeczywiscie daje wiekszego kopa.
w kazdym razie fanem herbatek nie jestem wiec dla mnie raczej tabletki jak by co

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Wto Lis 28, 2006 12:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


I bez piperyny bedzie lepiej. Tzn tych tabletek nie probowalam, ale swoja herbatke zmielilam i zwyczajnie lykam z innymi proszkami. Efekt lepszy, choc powtornego zakupu nie planuje (zawartosc 60% rozenca w rozencu traktuje jak lekkie oszukanstwo). W kazdym razie w okresie niemrawosci, ktory wlasnie zaliczam, to bardzo pomocna rzecz. Najlepiej zakrolikuj i zloz raport Razz

Z tego badania wynika, ze dzialanie nie zalezy od dawki, ale testowane ilosci nie byly sladowe:
Cytat:
To confirm and extend results obtained in the few preclinical and clinical studies available in English language journals, the purpose of the present study was to re-investigate the effects produced by a single oral administration of an R. rosea hydroalcohol extract (containing 3% rosavin and 1% salidroside) on the central nervous system in mice. The extract was tested on antidepressant, adaptogenic, anxiolytic, nociceptive and locomotor activities at doses of 10, 15 and 20 mg/kg, using predictive behavioural tests and animal models. The results show that this R. rosea extract significantly, but not dose-dependently, induced antidepressant-like, adaptogenic, anxiolytic-like and stimulating effects in mice. This study thus provides evidence of the efficacy of R. rosea extracts after a single administration, and confirms many preclinical and clinical studies indicating the adaptogenic and stimulating effects of such R. rosea extracts. Moreover, antidepressant-like and anxiolytic-like activities of R. rosea were shown in mice for the first time.

http://www3.interscience.wiley.com/cgi-bin/abstract/113444275/

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Saskia


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 502


Wysłany: Sro Lut 21, 2007 13:30
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Arrow Rozeniec moze byc pomocny przy anoreksji/slabym apetycie wywolanym stresem:
Rhodiola rosea L. extract reduces stress- and CRF-induced anorexia in rats.
Cytat:
Rhodiola rosea L. is one of the most popular adaptogen and anti-stress plants in European and Asiatic traditional medicine. Its pharmacological properties appear to depend on its ability to modulate the activation of several components of the complex stress-response system. Exposure to both physical and psychological stress reduces feeding in rodents. The aim of this work was thus to determine whether in rats an hydroalcoholic R. rosea extract standardized in 3% rosavin and 1% salidroside (RHO) reverses hypophagia induced by (1) physical stress due to 60 min immobilization; (2) intracerebroventricular injection of corticotrophin-releasing factor (CRF, 0.2 µg/rat), the major mediator of stress responses in mammals; (3) intraperitoneal injection of Escherichia coli lipopolysaccharide (LPS, 100 µg/kg); (4) intraperitoneal administration of fluoxetine (FLU, 8 mg/kg). The effect of the same doses of the plant extract was also tested in freely-feeding and in 20 h food-deprived rats. RHO was administered acutely by gavage to male Wistar rats 1 h before the experiments. The results show that at 15 and 20 mg/kg, RHO reversed the anorectic effects induced both by immobilization and by intracerebroventricular CRF injection. Moreover, at the same doses, RHO failed to reduce the anorectic effect induced both by LPS and FLU, and did not modify food intake in both freely-feeding and food-deprived rats. These findings strongly demonstrated that RHO is able selectively to attenuate stress-induced anorexia, providing functional evidence of claimed adaptogen and anti-stress properties of Rhodiola rosea L.

http://jop.sagepub.com/cgi/content/abstract/0269881106074064v1

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Nie Mar 11, 2007 9:50
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie wytrzymalam i kupilam red powera. Wlasnie polknelam czwarta porcje (podwojna), wiec nie powinnam sie jeszcze odzywac, ale kurde dziala. Fizycznie jest o wiele wiecej energii i krotszy sen - chodze spac po polnocy, a juz drugi dzien budze sie sama z siebie o 5 i mam sie calkiem swiezo. Porownujac wstepnie mix adaptogenow z samym rozencem tu jakby zmysly bardziej sie wyostrzaja. Od jakiegos czasu lykam tez tanatosowa karnityne i taka mieszanka jest jak dla mnie skrojona. Super koksik love
W kwestii poprawy pomyslunku nie zarejestrowalam jeszcze nic specjalnego, ale ostatnio fizyczne doladowanie calkiem mi wystarcza do poczucia ogolnej szczesliwosci Wink

Skład 1 tabletki:
Ekstrakt korzenia Różeńca górskiego (Rhodiola rosea) 125 mg (w tym: rozawina >3.75 mg, salidrozydy > 1.25 mg), ekstrakt owoców Cytryńca chińskiego (Schizandra chinensis) 40mg, ekstrakt korzenia Żeń-szenia (Panax ginseng C.A. Meyer) 40mg (w tym: ginsenozydy: > 10.8 mg), Wit. B5 (kwas pantotenowy) 6 mg, Wit.B6 (pirydoksyna) 2 mg, Wit. B1 (tiamina) 1,2 mg, Kwas foliowy (folacyna) 200 µg, Wit. B12 (kobalamina) 1 µg.
http://www.vitalas.pl/15/page.asp?page_id=3596&..._nr=105&id=85
(na stronie jest promocja 3 w cenie 2, wtedy cena jest jeszcze do przelkniecia, jednak nie spotkalam sie z nia w innych miejscach)

Cytryniec w formie sproszkowanego ziolka jest jeszcze do kupienia tu:
http://www.jiaogulan.pl/schisandra.html
50g/30zl
jak nie uda sie zdobyc sypkiego ekstraktu to jest to jakas opcja.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Saskia


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 502


Wysłany: Nie Mar 11, 2007 10:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:

http://www.vitalas.pl/15/page.asp?page_id=3596&..._nr=105&id=85
(na stronie jest promocja 3 w cenie 2, wtedy cena jest jeszcze do przelkniecia, jednak nie spotkalam sie z nia w innych miejscach)

Kupowalas u nich, czy w aptece?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Nie Mar 11, 2007 12:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


W aptece, promocje odkrylam po fakcie.

Rozeniec dziala tez na depreche:
Cytat:
The anti-depressive and anti-stress activity of Golden Root is higher than that of St. John's Wort, Ginkgo biloba and Panax Ginseng. In one clinical trial, 150 individuals who suffered from depression took Rhodiola Rosea extracts for one month. At the end of that period, two-thirds of them had full remission of clinical manifestations of depression, and had become more active and more sociable. Daytime weakness and general weakness disappeared. Furthermore, Rhodiola rosea is four times less toxic than Panax ginseng.

http://oxyfresh.com/distoffice/Resources/pdf/Pr...aptogenreport.pdf

a, no i aralii mandzurskiej tez jestem ciekawa, ale nie mam pomyslu skad ja wziac Rolling Eyes
Cytat:
Aralia Mandshurica enhances a person’s ability for memorization and prolonged concentration. In proofreading tests, after taking Aralia Mandshurica, a decrease in the quantity of mistakes was observed in 88 percent of the experimental group, while an increase in the quantity of mistakes was observed in 54 percent of the control group. Those taking Aralia Mandshurica exerted a strong stimulative influence among test subjects who displayed a great improvement in reading comprehension, aptitude and speed.

zrodlo jw

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Pon Mar 26, 2007 0:21
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:

http://www.vitalas.pl/15/page.asp?page_id=3596&..._nr=105&id=85
(na stronie jest promocja 3 w cenie 2, wtedy cena jest jeszcze do przelkniecia, jednak nie spotkalam sie z nia w innych miejscach)

dziwia mnie te ceny niezmiernie. ja w piatek kupilem na probe jedno opak. za 32zl

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jerzyl


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 199


Wysłany: Pon Mar 26, 2007 6:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytryniec jest mało wymagającą rośliną ogrodową (pnączem) odporną na mróz niestety trzeba skompletować parę czyli Pana cytryńca i Panią bo inaczej nici z owoców .Rożeniec górski występuje obficie w Tatrach.Pewnie mała szczepka czyli po babcinemu odnóżka przyjełaby się w jakimś chłodnym i dość wilgotnym niekoniecznie mocno nasłonecznionym zakątku ogródka najlepiej skalnego ,rożeniec preferuje różny typ podłoża bo jest powszechny w całych tatrach ale musi być ono przepuszczalne i wilgotne.Może inne gatyunki z rodzaju rozchodnik czy rojnik mają zbliżone do Rożeńca właściwości?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pon Mar 26, 2007 8:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayem napisał:
dziwia mnie te ceny niezmiernie. ja w piatek kupilem na probe jedno opak. za 32zl

No to chyba miales niezlego fuksa, bo w int aptekach ceny nie schodza ponizej 50zl. W kazdym razie jest beyond i nie planuje wydawac juz takich pieniedzy na pare tabletek, mimo ze red power jest calkiem calkiem.

jerzyl napisał:
Cytryniec jest mało wymagającą rośliną ogrodową (pnączem) odporną na mróz niestety trzeba skompletować parę czyli Pana cytryńca i Panią bo inaczej nici z owoców .Rożeniec górski występuje obficie w Tatrach.Pewnie mała szczepka czyli po babcinemu odnóżka przyjełaby się w jakimś chłodnym i dość wilgotnym niekoniecznie mocno nasłonecznionym zakątku ogródka najlepiej skalnego ,rożeniec preferuje różny typ podłoża bo jest powszechny w całych tatrach ale musi być ono przepuszczalne i wilgotne.Może inne gatyunki z rodzaju rozchodnik czy rojnik mają zbliżone do Rożeńca właściwości?

Niektore rozchodniki chyba sa trujace Jerzy, a o rojniku nie mam pojecia. Na pewno wiele roslin dziala podobnie tylko nikt tego jeszcze nie badal. Chociaz calkiem tez mozliwe, ze w tej kwestii wszystko odkryli sowieci Wink
Chetnie bym sobie skombinowala pana i pania cytrynca, alle na balkonie ich przeciez nie posadze Crying or Very sad
A skoro jestes w temacie to moze wiesz skad wziac cytryncowe owoce? mysle przyszlosciowo o tej nalewce, na ktora przepis wrzucilam na samej gorze:)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jerzyl


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 199


Wysłany: Pon Mar 26, 2007 8:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie słyszałem nigdy o trujących rozchodnikach,rojnik to taka roślina gruboszowata której mięsiste różyczki tkwią często na nagrobkach i włoskich dachach,jest napewno lecznicza myślę że wszystkie gruboszowate mają idealne właściwości przeczyszczające Smile .Owoce cytryńca trzeba niestety wychodować we własnym zakresie,może sporadycznie shizandra pojawia się na targowiskach,sadzonki cytryńca widziałem w arboretum Wirty.Jeśli chodzi o balkon to głębokie dobrze zdrenowane donice z żyzną ziemią załatwiłyby sprawe tylko trzebaby je owijać czymś na zimę i posadzić kilka okazów by tzw dwa pnie wystąpiły .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 10:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jerzy, namierzylam malutkie cytrynce. Kiedy one moga owocowac? Mam mozliwosc wejsc w posiadanie dzialki - same chwasty, ale za to za darmo. No i rozmyslam nad uprawa cytryncowo-rokitnikowo-jarmuzowo-tulipanowa Wink Dlugo trzeba czekac na jadalne efekty? Poza tulipanami. Jest poczatek kwietnia - nie za pozno na tegoroczne zaczynanie? Musze sie cholera doksztalcic zanim cos postanowie Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jerzyl


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 199


Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 11:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytryńce można posadzić ale trzeba będzie poczekać na efekty bo rośliny muszą dojrzeć do rozrodu kilka lat ,najlepiej zrobić to przy jakiejś siatce czy pergoli po której będą się wspinać.Rokitniki pewnie można dostać większe ale też trzeba by kilka posadzić ,są bez wymagań i powinny zacząć szybko owocować.Tulipany jak zapewne wiesz sadzi się jesienią ,a jarmuż ? pewnie będzie można dostać tanio gdzieś sadzonki bo na wysiew już chyba za póżno, pozatym o malutkie siewki trzeba starannie dbać pikować,przerywać ,pielić ,a wyrośniętą rozsade sadzi się od razu we właściwych odstępach i z głowy.Ale wycieczka do sklepu ogrodniczego nie zaszkodzi i sprawdzenie czy jarmuż można posiać jeszcze.Dobrze przekopać glebe,uprawić nieco na głębokość łopaty i można sadzić.Gleba jeszcze nie wyschnięta więc będzie łatwiej.Z sadzeniem najlepiej poczekać ,aż nieco załamie się pogoda bo to słońce jest zabójcze i może wypalić młode roślinki.Polecam jeszcze rukolę bo ta może rosnąć na miernej glebie i można ją wysiewać kilkakrotnie.Powodzenia Lenno życzę ja bym tędziałkę brał chyba, że jest na zupełnym piasku bo wtedy nie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 22:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzieki Jerzy, dzialki jeszcze nie widzialam Wink ide dopiero jutro, ale bylam kiedys na jednej z sasiednich i nie byla to jalowa pustynia, wiec sadze ze z jakoscia gleby nie jest najgorzej.
Trafilam przed chwila na cos, co prawie mnie przekonalo do zajecia sie ta kupa chwastow:
Brudzenie w ziemi poprawia nastrój Laughing
Cytat:
Czujesz się przygnębiony, masz depresję? Popracuj w ogródku albo przynajmniej zabierz się za wiosenne przesadzanie kwiatów doniczkowych. Brytyjscy naukowcy wykazali bowiem, że bakterie glebowe poprawiają nastrój, aktywując grupę neuronów wytwarzających serotoninę.
Naukowcy z Uniwersyteckiego College’u Londyńskiego i Uniwersytetu Bristolskiego odkryli, że myszy potraktowane wspomnianymi bakteriami zaczynały się zachowywać jak po podaniu leków antydepresyjnych (Neuroscience).
Te badania pomagają nam zrozumieć, jak ciało komunikuje się z mózgiem i dlaczego zdrowy układ odpornościowy jest tak ważny dla podtrzymywania zdrowia psychicznego. Pozostawiają nas także z otwartym pytaniem, czy nie powinniśmy wszyscy spędzać więcej czasu na zajęciach związanych z brudzeniem — opowiada Chris Lowry z Uniwersytetu Bristolskiego.
Jak widać, zakłócenia równowagi immunologicznej zwiększają podatność pewnych osób na zaburzenia nastroju, np. depresję.
Zainteresowanie projektem Brytyjczyków wzrosło, gdy okazało się, że jakość życia pacjentów onkologicznych poprawiła się po podaniu bakterii Mycobacterium vaccae. Zespół Lowry’ego wyjaśnił to właśnie aktywacją neuronów serotoninergicznych.
W przyszłości mają być prowadzone dalsze badania, by określić, czy Mycobacterium vaccae, inne bakterie oraz farmaceutyki rzeczywiście wykazują działanie antydepresyjne, korzystnie oddziałując na komórki nerwowe.

http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_2219.html
Szkoda tylko, ze nie napisali JAK te myszy zostaly potraktowane bakteriami glebowymi, mozna by pomyslec nad praktyka;)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 23:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jerzy, jak kiedyś uda mi się mieć ogród, to nie opędzisz się ode mnie Very Happy

jerzyl napisał:
Polecam jeszcze rukolę bo ta może rosnąć na miernej glebie i można ją wysiewać kilkakrotnie.Powodzenia Lenno życzę ja bym tędziałkę brał chyba, że jest na zupełnym piasku bo wtedy nie.

Rukola jest pieruńsko droga, a ją mogę garściami jeść - Lenna, jeśli ją weźmiesz pod uwagę to będę kupować na taczki Smile
A co do działki - co by nie robić za Donnę Kiszotkę może spróbuj tam zawlec jakiegoś gleboznawcę (a może jakieś laboratorium analizuje próbki gleby?) lub popytaj okolicznych co im rośnie, a co nie, a potem będziemy tu ustalać jaki to rodzaj ziemi Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 6:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
.
Szkoda tylko, ze nie napisali JAK te myszy zostaly potraktowane bakteriami glebowymi, mozna by pomyslec nad praktyka;)

Chyba zaryly w glebe rotfl

Sorry, nie moglam sie opanowac Embarassed

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jerzyl


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 199


Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 10:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kota specjalista ze mnie jak...........ale rośliny kocham od maleństwa i troszkę się na nich znam.O mały włos zdawałbym do technikum ogrodniczego niestety ktoś podszepnął mi liceum plastyczne a potem musiałem pójść na ASP.Rukole możesz chodować nawet w skrzynce.Nasiona są tanie i jest instrukcja jak skubać roślinki żeby ich zbytnio nie nadwyrężyć.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 14:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



jerzyl napisał:
a potem musiałem pójść na ASP.

musiałem, musiałem - jasne, bo tam każdego przyjmują i byle pacykarz się dostaje Razz
Cytat:
Rukole możesz chodować nawet w skrzynce.Nasiona są tanie i jest instrukcja jak skubać roślinki żeby ich zbytnio nie nadwyrężyć.

Rety, dzięki wielkie, będę polować na nasionka.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
justy


Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 264
Skąd: Warszawa

Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 8:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


połączenie cytryńca i sylimaryny:
hepa balans, hasco-lek
L-asparaginian L-ornityny 150 mg
Wyciąg z nasion ostropestu plamistego 35 mg
Wyciąg z owoców cytryńca chińskiego 35 mg

daki niskie, ale cena też- ok. 9zł

http://www.hasco-lek.pl/produkt.php?mid=&id=262

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Cze 22, 2007 13:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Różeniec górski - nowy surowiec roślinny o właściwościach adaptogennych


Adaptogen
Od roku 1960 opublikowano ponad 180 wyników badań farmakologicznych, fitochemicznych i klinicznych surowca. Ustalono między innymi, że ekstrakty z różeńca posiadają korzystne działanie w stanach zmęczenia i stresu, zwiększając koncentrację i percepcję. Wyniki tych badań pozostawały w dużym stopniu nieznane, ponieważ większość z nich była publikowana w językach słowiańskich oraz skandynawskich.
Badania aktywności farmakologicznej surowca prowadzono w modelach in vitro i in vivo oraz w warunkach klinicznych. Wykazały one działanie przeciwstresowe, zmniejszające zniszczenia spowodowane hypoksją (niedotlenieniem), przeciwutleniające, poprawiające funkcje seksualne, działanie przeciwnowotworowe i immunostymulujące oraz wzmagające sprawność fizyczną. Surowiec sklasyfikowano jako tzw. adaptogen - obok owoców cytryńca chińskiego Schizandra chinensis oraz korzenia eleuterokoka Eleutherococcus senticosus. Dotychczas jako klasyczny surowiec o właściwościach adaptogennych wymieniano korzeń żeń-szenia, zwiększający koncentrację i wzmagający sprawność fizyczną.

Według niektórych autorów:
adaptogeny to substancje pochodzenia naturalnego, zwiększające zdolność organizmu do przystosowywania się do zmiennych warunków środowiska.

Adaptogen ma wpływ na nieswoistą odpowiedź organizmu, polegającą na zwiększeniu odporności na stres wywołany czynnikami fizycznymi, chemicznymi i biologicznymi. Według tej definicji, „substancja pochodzenia naturalnego”, zwiększająca zdolność adaptacji tylko do jednego rodzaju „stresora”, nie może być nazwana adaptogenem.
To także brak wpływu na normalne, prawidłowe funkcjonowanie organizmu. U osoby w pełni zdrowej i zaadaptowanej do stresu, adaptogen wywoła jedynie minimalny, pozytywny efekt. Pełnia jego działania ujawni się dopiero u osoby o obniżonej zdolności adaptacyjnej.
Definicja Israela Brekhama charakteryzuje adaptogeny jako zwiększające odporność organizmu na hypoksję (niski poziom tlenu), wspomagające układ naczyniowo-sercowy, usuwające uczucie zmęczenia, dostosowujące funkcje układu nerwowego – wpływ pobudzający lub stymulujący i szereg innych (działanie detoksykacyjne, wpływ na funkcje wydzielnicze i procesy metaboliczne).

Test Porsolta
Podstawową miarą niespecyficznej odpowiedzi na stres, wykorzystywaną w badaniach właściwości adaptogennych ekstraktów roślinnych, jest test Porsolta. Jego podstawą jest ocena zachowania zwierząt doświadczalnych wobec czynnika stresującego, jakim jest wymuszanie pływania w określonym co do temperatury wody i wymiarach naczyniu. Adaptogeny zwiększają okres czasu, w którym gryzoń jest zdolny do aktywnego pływania.


Działanie wszechstronne
Niektórzy autorzy uważają, że działanie adaptogenów polega na ich wpływie na systemy regulatorowe znajdujące się w różnych tkankach i organach – poprzez układ immunologiczny, hormonalny, sercowo- naczyniowy, mięśniowy etc. Wskazują również na fakt, że adaptogeny korygują zaburzenia powodowane stresem o różnym podłożu, poprzez aktywowanie systemu obronnego organizmu, działanie na oś podwzgórze - przysadka oraz wpływ na układ adrenergiczny.
Badania nad zarodkami ślimaka słodkowodnego Lymnaea stagnalis ujawniły, że ekstrakty z Rhodiola rosea i Eleutherococcus senticosus ochraniały je przed różnymi „stresorami” środowiskowymi - fizycznymi (szok termiczny – temperatura 43°C) oraz chemicznymi – stres oksydacyjny (wolne rodniki) i metale ciężkie (Cu, Cd). Mimo że stopień odporności organizmu zależał od rodzaju działającego czynnika, wyniki badań potwierdziły definicję adaptogenów jako związków uniwersalnie podnoszących niespecyficzną odporność organizmu wobec niektórych bodźców.

U zwierząt wyższych i u człowieka niespecyficzna odporność może być zwiększana poprzez usprawnienie mechanizmów działających w warunkach stresu - wpływ na poziomy katecholamin, serotoniny (5-HT) i endorfin. Serotonina bierze udział w procesach odpowiedzi organizmu na stres, adaptacji do nowych warunków środowiskowych czy tolerancji na obniżony poziom tlenu. Obniżenie poziomu serotoniny, spowodowane czynnikami stresowymi, jest obserwowane w podwzgórzu. Teoretycznie zwiększenie niespecyficznej odporności organizmu na czynniki stresowe może być związane z podnoszeniem przez ekstrakt z różeńca poziomu serotoniny w podwzgórzu i śródmózgowiu. Dodatkowe badania pokazują, że do prawidłowej odpowiedzi na czynniki stresujące niezbędne jest prawidłowe funkcjonowanie osi podwzgórze - przysadka oraz gonad i grasicy. Rhodiola rosea obniża aktywność szeregu czynników nasilających odpowiedź organizmu na stres. Podwyższając poziom β-endorfin (grupa peptydów opioidowych) w surowicy szczurów, chroni zwierzęta doświadczalne przed późniejszym nadmiarem endorfin, wydzielanych pod wpływem stresu. Hamuje uwalnianie peptydów opioidowych, wydzielanych w osi przysadka mózgowa - nadnercza, w odpowiedzi na stres. Pozwala to na poprawę systemu ochrony w przypadku nagłego podwyższenia peptydów opioidowych i katecholamin (NE i DA), których nagłe zwiększenie zakłóca pracę mózgu i powoduje uszkodzenie serca. Peptydy opioidowe współdziałają z innymi hormonami w skomplikowanym mechanizmie regulacji odpowiedzi stresowych organizmu. Rhodiola rosea może też chronić mózg i serce, redukując sekrecję CRF (czynnika uwalniającego kortykotropinę), który jest również wydzielany w warunkach stresu.
Systematyczne badania aktywności farmakologicznej różeńca górskiego zapoczątkowano w 1965 r. Wykazano zmienny, zależny od dawki wpływ ekstraktu na centralny układ nerwowy. W badaniach na zwierzętach doświadczalnych efekt stymulujący ekstraktu występował w dawkach małych i średnich, m.in. poprzez przedłużenie czasu pływania myszy umieszczonych w pionowym cylindrze i znaczne wydłużanie czasu, w którym utrzymywały one pionową pozycję ciała. Wyższe dawki wywoływały efekt uspokajający. Dalsze badania ujawniły, że dawki średnie stymulują rozwój odruchów warunkowych u szczurów i ułatwiają procesy uczenia się.
Małe i średnie dawki ekstraktu z różeńca górskiego stymulują działanie norepinefryny (NE), dopaminy (DA) i serotoniny. Zwiększają działanie tych neurotransmiterów w mózgu poprzez wzrost przenikalności przez barierę krew – mózg prekursorów noradrenaliny i serotoniny.
W badaniu, w którym w modelach zwierzęcych porównywano aktywność surowców roślinnych (różeńca górskiego, żeń-szenia) oraz leków nootropowych Lucidrilu i Nootropilu, odnotowano dla obydwu surowców roślinnych poprawę pamięci i procesów uczenia się, m.in. poprzez wzrost poziomu serotoniny w korze czołowej mózgu.
Ekstrakt z różeńca ułatwia uwalnianie NE, 5-HT i DA, aktywując korę mózgu i układ limbiczny. W konsekwencji odnotowuje się poprawę percepcji, procesów myślenia, w tym analizowania, oceny sytuacji, kalkulowania i planowania oraz pamięci i uczenia się. W procesach zapamiętywania biorą udział również inne systemy neuronalne, w tym system cholinergiczny, poprzez acetylocholinę (Ach). Uczestniczy on w mechanizmie funkcjonowania pamięci drogą szlaków wstępujących z „magazynu” pamięci - układu limbicznego do różnych części kory mózgu (odzyskiwanie pamięci). Pogorszenie pracy tych układów postępuje wraz z wiekiem i powoduje utratę pamięci. Ekstrakt z różeńca hamuje blokowanie aktywności acetylocholiny w szlakach wstępujących, chroniąc i usprawniając funkcje powyższych układów neuronalnych.
Działanie ochronne na system nerwowy przed wolnymi rodnikami jest związane z antyoksydacyjnymi właściwościami różeńca górskiego.


Stres powoduje pogorszenie pamięci. Różeniec, poprzez zwiększenie wytrzymałości na fizyczny i emocjonalny stres, wywiera pozytywny wpływ na pamięć i procesy poznawcze (zapamiętywanie i uczenie się) - również w wyniku stymulacji wydzielania noradrenaliny, dopaminy, serotoniny i acetylocholiny w systemach neuronalnych.

Pozytywne efekty aktywności różeńca obserwowano na grupie pacjentów z astenią i objawami nerwicy. W okresie kuracji od 10 dni do 4 miesięcy, przy dawce ekstraktu 50 mg trzy razy dziennie, następował spadek uczucia zmęczenia, osłabienia, drażliwości, poprawa koncentracji i likwidacja bólu głowy oraz innych niekorzystnych objawów wegetatywnych. Polepszenie zdrowia pacjentów szacowano w oparciu o testy psychologiczne i badania wydajności fizycznej.
Termin neurastenia, obejmujący różne formy astenii nerwowej - stanu, w którym uczuciu zdenerwowania towarzyszy uczucie ekstremalnego zmęczenia – wprowadzono do nomenklatury medycznej w 1896 r. Kontrowersje wzbudza pokrywanie się niektórych symptomów przypisywanych astenii z innymi jednostkami chorobowymi, m.in. depresją, nerwicami czy objawami zespołu przewlekłego zmęczenia. Neurastenia jest zdefiniowana przez WHO w Międzynarodowej Identyfikacji Chorób (ICD-10) jako stałe i trapiące uczucie wyczerpania po małym wysiłku umysłowym lub stałe i trapiące uczucie zmęczenia po małym wysiłku fizycznym. Towarzyszą jej bóle mięśni, zawroty głowy, zaburzenia snu, bóle głowy, niezdolność do relaksu, drażliwość, niezdolność do czerpania przyjemności. Nie występują przy tym choroba narządowa, nerwice lękowe. W licznych badaniach wykazano, że ekstrakt z różeńca (standaryzowany 3% rozawin i 0,8-1% salidrozydu), w różnych dawkach (150 mg 1-2 razy dziennie przez 2-3 tygodnie, 300 mg na dobę, 170 mg, 100 mg, 660 mg) chroni przed objawami astenii w okresach zwiększonego wysiłku umysłowego, np. przed egzaminami, i wysiłku fizycznego. Wskazano na wzrost ogólnie rozumianego lepszego samopoczucia oraz sprawności intelektualnej w grupach badanych. Zaobserwowano zwiększenie wydajności umysłowej, wytrzymałości fizycznej, z jednoczesnym obniżeniem zmęczenia i stanów lękowych.
Badania ekstraktu z podwójnie ślepą i krzyżową próbą prowadzono również na grupie lekarzy pracujących na dyżurach nocnych. Działanie ekstraktu oceniano na bazie indeksu zmęczenia Fatigue Index. Testy opracowano pod kątem analizy zmęczenia umysłowego, związanego z funkcjami poznawczymi, takimi jak kojarzenie, myślenie, pamięć krótkoterminowa, koncentracja i szybkość postrzegania audiowizualnego. Obserwacje prowadzono przed i po dyżurze, w ciągu trzech tygodni. Statystycznie znaczącą poprawę w wykonywanych czynnościach umysłowych odnotowano w grupie leczonej różeńcem w ciągu pierwszych dwóch tygodni, co sugeruje, że ekstrakt może redukować zmęczenie w warunkach stresu tylko w pewnym okresie czasu. Może oddziaływać na stan emocjonalny człowieka poprzez regulację poziomów neurotransmiterów: noradrenaliny, dopaminy i serotoniny w szlakach nerwowych regulujących nastrój, lęki i emocje. Wpływ na poziom monoamin określa złożoność działania różeńca na centralny system nerwowy, obejmując efekt pobudzający, uspokajający, przeciwstresowy i przeciwdepresyjny.

Wydajność fizyczna
Wiele badań przeprowadzonych na sportowcach oraz uprawiających sport niewyczynowo wskazuje, że Rhodiola rosea zwiększa wytrzymałość i wydolność fizyczną organizmu, m.in. znacząco skracając czas potrzebny na odpoczynek pomiędzy okresami intensywnych ćwiczeń.


Działanie kardioprotekcyjne
różeńca obejmuje: ochronę serca przed czynnikami stresowymi powodującymi uszkodzenia (wolne rodniki) oraz obejmuje obniżenie poziomu katecholamin (NE, DA) i zmniejszenie ich wydzielania obok zmniejszenia poziomu cAMP w mięśniu sercowym. Ponadto R. rosea aktywuje receptory u-opioidowe w mięśniu sercowym, które w modelach zwierzęcych chronią serce przed arytmią. W warunkach stresu lub wysiłku fizycznego dochodzi do wzmożonej pracy serca. Rhodiola rosea, usprawniając funkcjonowanie układów parasympatycznego i sympatycznego, podczas sytuacji stresowej, zwiększa rezerwy energetyczne mięśnia sercowego.

Przeciwwskazania
Ekstrakt Rhodiola rosea charakteryzuje się bardzo niską toksycznością. W badaniu na szczurach wartość LD50 dla ekstraktu wynosiła 3,36 mg/kg. Dawka równoważna dla mężczyzny o wadze 70 kg wynosiłaby 235 g, podczas gdy dawki stosowane w lecznictwie wynoszą przeciętnie 200-600 mg na dobę.
Wśród efektów ubocznych preparatów należy wymienić odczuwanie stanów lękowych oraz uczucie pobudzenia. Zalecane jest stosowanie ekstraktów z surowca w porze porannej oraz rozpoczynanie kuracji od niskich dawek i stopniowe ich zwiększanie. Pacjenci powinni poinformować lekarza pierwszego kontaktu o przyjmowaniu preparatów zawierających ekstrakt z korzeni różeńca. Jakkolwiek nie wykazano interakcji z innymi lekami, może wystąpić addycja działania z psychostymulantami.
Niektórzy autorzy zalecają zachowanie ostrożności w stosowaniu surowca, do czasu ukazania się wyników dalszych badań, potwierdzających skuteczność i bezpieczeństwo stosowania. Obserwując dynamiczny rozwój prac fitochemicznych, farmakologicznych oraz technologicznych wydaje się, że surowiec zdobędzie dużą popularność jako łagodzący objawy stresu i wzmagający sprawność umysłową.

http://panacea.pl/articles.php?id=227

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pon Cze 25, 2007 21:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Przyznam sie bez bicia, że nie czytałam całego wątku, generalnie zawsze omijałam go Embarassed deprechy nie mam a raczej tzw. labilny charakter. Trening czyni mistrza podobno jednak może rzeczywiście na coś bym się zdecydowała thinking
Zapytowywuję się więc co mam kupić: pogodynkę, sok z jakiejś róży, czy pastylkę z PP? No i czy po tym różeńcu nie będę żarła jak smok

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Wto Cze 26, 2007 5:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


W PP nie widzialam nic takiego. Ja bym zaczela od prostych pojedynczych preparatow z okreslona iloscia ekstraktu. Najwiecej dobrych opinii ma wlasnie rozeniec i ashwagandha. Wklejalam tu wczoraj watek o dobrych efektach laczenia jednego z drugim, nie wiem gdzie go wcielo.
W kazdym razie bylo to tu:
http://www.mindandmuscle.net/forum/

a tu jeszcze opracowanie o ashwa...
http://www.lef.org/magazine/mag2006/jun2006_report_ashwa_01.htm

Tyc nie bedziesz, raczej przeciwnie.

A, i zdaje sie ze Ti zostal ostatecznie zbalamucony i nabedzie w koncu rozenca, ale warto by ta informacje potwierdzic Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Wto Cze 26, 2007 6:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


w Puritan's rzeczywiscie nic ciekawego z adaptogenow nie ma (nie licze takich rzeczy jak zenszen bo to w ten sposob na mnie nie dziala)
jest jedynie ashwagadha wlasnie i to w calkiem przystepnej cenie, biorac pod uwage promocje 1+2 oczywiscie:

http://www.puritan.com/pages/file.asp?xs=88E9EA...07&CID=&CPID=6748

cenowo wychodzi podobnie jak w beyond-a-century, tylko ta ma 1,5% a nie 5% withanolidow, ale moze tez da rade. no i jest juz w kapsulkach

mysle ze sie przy tej okazji skusze i przetestuje. nawet mialem tu pytac czy ktos jadl i moze powiedziec cos o efektach. podejrzewam jednak ze nie bo nie kojarze zeby ktokolwiek na forum mial wobec niej jakies plany

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 5
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Laboratorium Urody
Powered by phpBB