nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Drożdży picie

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Fishbina


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 264


Wysłany: Pon Paź 30, 2006 14:30
Temat postu: Drożdży picie
Odpowiedz z cytatem


Jak w temacie - nieco chciałam organizmowi dostarczyć vit z grupyB, zwłaszcza że ostatnio i zajady i włosy garściami wypadają z głowy.. I tu rodzi się problem naukowy. Jeśli popijacie to w jaki sposób je przyrządzacie? Chodzi o to czy zalewacie wodą ciepłą czy tzw. wrzątkiem? Jakoś nie mogę dotrzeć do informacji jak się to powinno być żeby nie szkodziło na żołądek itd. Idea

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marianna


Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 116


Wysłany: Pon Paź 30, 2006 14:59
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Gdzieś czytałam (nie pamiętam gdzie Sad ), że ludziska zalewają toto wrzątkiem - po to, żeby zabić drożdże...bo wtedy właśnie jest lepiej... Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Saskia


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 502


Wysłany: Pon Paź 30, 2006 15:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


moze to pomoze Wink
Cytat:
Drożdże obfitują w witaminy z grupy B, które regulują wydzielanie sebum i zmniejszają ilość zaskórników. Porcję drożdży piekarskich wielkości orzecha laskowego rozpuść w 1/2 szklanki wody, gotuj pięć minut na małym ogniu, a kiedy ostygnie, dolej mleka, by uzyskać szklankę napoju drożdżowego. Pij przez 30 dni, rano przed śniadaniem

http://samozdrowie.interia.pl/uroda/pielegnacja...ews?inf=100020530

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fishbina


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 264


Wysłany: Pon Paź 30, 2006 15:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzięki wielkie sunny

w sumie tak na czuja okazało sie, że dobrze robię zalewając to wrzątkiem. Aczkolwiek moja porcja drożdży była bardziej zbliżona gabarytami do takiej śliwki węgierki very happy to poskutkowało. Zajady raz dwa poznikały, cera się rozjaśniła i dodatkowo białka oczu które mam wiecznie przekrwione od komputera i w związku z tzw. "typem urody" chyba również się przejaśniły.

Jakbyście już nie wiedziały co na deserek po wszystkich pine barkach, oleju i wyciągu z diablego ogona (prawa autorskie ma PaniKota Wink ) to proponuję bełcik drożdżowy Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
cacadu


Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 96


Wysłany: Wto Paź 31, 2006 14:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie piłam nigdy regularnie drożdzy, ale podobno zalanie ich wrzątkiem ma na celu zabicie drożdzy, żeby nie pobierały wit. z grupy B z naszego organizmu. Giną podobno już w temp. 60 stopni.


Fishbina napisał:

Jakbyście już nie wiedziały co na deserek (...) to proponuję bełcik drożdżowy Wink

Ja wolę (i polecam) nalewkę malinową, pitą choćby i z gwinta Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
justyce


Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 102


Wysłany: Wto Paź 31, 2006 22:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Hmmm.. znaczy się samo jedzenie drożdży nic nie da?
No picie napoju drożdżowego nie bardzo mi się uśmiecha, natomiast sam smak drożdży (no gdybym musiała codziennie zjeść niewielką ilość) całkiem mi podchodzi..

cacadu napisał:
Nie piłam nigdy regularnie drożdzy, ale podobno zalanie ich wrzątkiem ma na celu zabicie drożdzy, żeby nie pobierały wit. z grupy B z naszego organizmu.

No ale one ponoć mają tej witaminy dostarczyć... to surowe zabierają?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sro Lis 01, 2006 0:45
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



cacadu napisał:

Ja wolę (i polecam) nalewkę malinową, pitą choćby i z gwinta Wink


Oj, mojej z gwinta byś nie łyknęła, czysty spirytusik i malinki. Pali jak diabli i zniwala błogo z nóg Laughing .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sro Lis 01, 2006 8:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Surowym drozdzom zdecydowane NIE! Surowe drozdze to zywe zwierzaczki, ktore polkniete rozmnazaja sie dalej w przewodzie pokarmowym i zabieraja witaminy. Wszystkie drozdzowe nieprzyjemnosci typu gazowego tez sie stad biora. Powinny byc zabite wrzatkiem. Nie wydaje mi sie, ze musza byc gotowane, gotowanie samo w sobie zabija witaminy. Nie ma co zabijac drozdzy "na smierc" Very Happy
Jestem fanka drozdzy. Zewnetrznie i wewnetrznie. Moje drozdze nazywaja sie "brewer`s yeast" (Saccharomyces cerevisiae) i sa suszonymi, sproszkowanymi drozdzami piwnymi.
Zawieraja witaminy z grupy B, amino acids i mineraly. Sa bogatym zrodlem bialka. Jest cala literatura na temat ich wlasciwosci i walorow odzywczych. Od 20 prawie lat sa zawsze w mojej kuchni.
Smaczne to nie jest, ale mozna sie przyzwyczaic. Ostatnio mieszam je z lecytyna i zmielonym siemieniem lnianym i takiego gluta polykam na sniadanie, walczac jednoczesnie z odruchem wymiotnym.
Zadziwiajace, co ja potrafie polknac dla urody Cool
Takie drozdze maja tez duzo fosforu, wiec lykam z nimi dodatkowo wapno, dla bilansu.
I zewnetrznie - od lat sa podstawa mojej ulubionej maseczki. Niezawodnej. Mieszam je z naparem ziol, mlekiem i - najczesciej - jogurtem. Klade na pysk i czekam, az podeschna. Odswiezona, promienna cera. Taki maseczkowy cud - miod.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Sro Lis 01, 2006 13:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Saccharomyces cerevisiae sa na allegro za grosze, sprzedawca: agropasz Cool
http://www.allegro.pl/item136524238_drozdze_piw...skie_0_5_kg_.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fishbina


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 264


Wysłany: Czw Lis 02, 2006 13:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A propos linka Lenny to najlepsze jest:

- wykształcenie gęstej i błyszczącej sierści Twisted Evil

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Lis 02, 2006 15:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Laughing
To zasluga witamin B, aminokwasow i protein! Dobrze wplywaja na wlosy! Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pią Lis 03, 2006 13:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja się przyznam, że lubię drożdże Cool Smakują mi po prostu Laughing
Najsmaczniejsza dla mnie opcja na skonsumowanie drożdży to mix bananowy: zalewam gorącą wodą drożdże, w międzyczasie miksuję dojrzałego banana, dodaję trochę mleka i sparzone drożdże. Znowu wszystko miksuję i jem z przyjemnością mwcookies

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fishbina


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 264


Wysłany: Pią Lis 03, 2006 13:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Myślicie że można sobie pić te drożdże tylko jako kurację kilku- kilkunastodniową i przerwa czy wprowadzenie tego na stałe do menu nie ma jakichś skutków ubocznych?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pią Lis 03, 2006 16:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie ma skutkow ubocznych, bo drozdze to organizmy same w sobie, a nie suplementy. Takie malusie zwierzaczki (smacznego Laughing )
Ja i tak robie czasem przerwe....
W wersji bananowej jak Hokus pisze, pelny zoladek jest do pory lunchu.
Czasami dodaje jeszcze proszek proteinowy.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pią Lis 03, 2006 16:50
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
Czasami dodaje jeszcze proszek proteinowy.


Przeczytałam właśnie o jogurcie sojowym - spróbuję go zrobić i wtedy może opcja do bananowego mixu z jogurtem zamiast mleka krowiego albo z mlekiem sojowym byłaby też smaczna Razz Byłyby wtedy proteiny dodatkowe Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Lis 03, 2006 17:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mam takie niesmiale pytanko Question

Czy regularnie picie drożdży nie zwiększy skłonności do infekcji grzybiczych Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fishbina


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 264


Wysłany: Pią Lis 03, 2006 18:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Moje domniemanie - jak są dobrze zabite (na śmierć Smile ) to chyba nie.. ale też wolałabym wiedzieć na pewno z jakiegoś naukowego punktu widzenia...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 557


Wysłany: Pią Lis 03, 2006 21:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziewczyny, czy picie drozdzy nie zwieksza u Was apetytu Question

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sob Lis 04, 2006 7:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Drozdze piwne to zupelnie inny rodzaj drozdzy niz candida albicans, powodujace infekcje narzadow plciowych i jamy ustnej (tfu, tfu, tfu), ktore zreszta mieszkaja sobie spokojnie u 80% populacji. Potrafia sie uaktywniac, kiedy system odpornosciowy organizmu jest oslabiony, przy infekcjach. Antybiotyki potrafia zniszczyc flore bakteryjna i czesto dochodzi wtedy do przerostu candida. Dobrze jest podczas kuracji antybiotykami jesc jogurt, zawarte w nim szczepy pozytecznych bakterii skutecznie zapobiegaja drozdzowym infekcjom. Ale zbaczam z tematu...
Przez te wszystkie lata smarowania sie papka drozdzowa i picia drozdzy nigdy nie mialam infekcji typu candida.
Osobom z bardzo oslabionym systemem odpornosciowym zalecalabym jednak ostroznosc, w ramach "na zimne dmuchal".
Tutaj bardzo podstawowy opis drozdzy piwnych i ich wlasciwosci.
http://en.wikipedia.org/wiki/Brewers_yeast
I jeszcze jedno - swieze drozdze piekarskie ktore macie w Polsce a ktorych w Stanach kupic nie mozna Rolling Eyes sa bardzo podobne do piwnych, przynajmniej pod wzgledem zawartosci witamin z grupy B, i tez nie maja wiele wspolnego z candida. Tak czy siak, lepiej je zabic , bo jednak zywe rosna sobie w jelitach, zabierajac witaminy i powodujac wzdecia i gazy.
Lata temu, jeszcze w liceum pilam ogromne ilosci plynu, ktorego nazwy juz nie pamietam. Plyn byl mieszanka serwatki, drozdzy i cukru. I chociaz cukier z drozdzami to polaczenie ktorego teraz unikalabym jak ognia, plyn wspominam bardzo milo. Pamietam zadziwiajaco czysta cere, bez syfow i zaskornikow u mnie i u mojej Mamy.
Chyba z tamtych czasow wziela sie moja drozdzowa milosc, ktora trwa do dzisiaj.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Nie Lis 05, 2006 18:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja kiedyś spożywałam tabletki na odpornośćz dodatkiem drożdży i porzznam, że nie dość, że były smaczne to cera i włosy ładniejsze Wink, a odporność wzrosła.
Ja również lubię drożdze i lubię sobie golnąć płyna na ich bazie a placek drożdzowy mojej mamy jest najlepszy na świecie Very Happy .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fishbina


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 264


Wysłany: Pon Lis 06, 2006 19:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytat:
Dziewczyny, czy picie drozdzy nie zwieksza u Was apetytu


właśnie nie, prawdę mówiąc nie wiem czy wiązać to z piciem drożdży ale ostatnio nawet przeszła mi nieustanna (zwiększająca sie na jesieni i zimą) ochota na słodycze i jakieś ciastka,buły i drożdżówki - co mnie tylko cieszy i oby trwało jak najdłużej Laughing

A prospos wypowiedzi Marzeny to wielkie dzieki bo trochę się też zastanawiałam czy to zwiększone spożycie nie wpływa jakoś fatalnie na florę bakteryjną. Ale skoro testujesz to tyle lat bez niespodzianek to chyba nie ma się co bać. Ostatnio również do drożdży dodałam łyżkę zmielonego siemienia i całkiem w smaku jest to znośne. Na pewno do wiosny drożdzę będą na tapecie Wink . Na talerzu znaczy. W kubku bardziej Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 557


Wysłany: Pon Lis 06, 2006 22:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Fishbina napisał:
Cytat:
Dziewczyny, czy picie drozdzy nie zwieksza u Was apetytu


właśnie nie, prawdę mówiąc nie wiem czy wiązać to z piciem drożdży ale ostatnio nawet przeszła mi nieustanna (zwiększająca sie na jesieni i zimą) ochota na słodycze i jakieś ciastka,buły i drożdżówki - co mnie tylko cieszy i oby trwało jak najdłużej Laughing


Dzieki Fishbinko za dobre wiesci Smile moze i u mnie picie drozdzy przyniesie takie same efekty, chcialabym bardzo, bo poki co u mnie dzien bez slodyczy to dzien stracony Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Czw Lis 09, 2006 3:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



rufek napisał:

Dzieki Fishbinko za dobre wiesci Smile moze i u mnie picie drozdzy przyniesie takie same efekty, chcialabym bardzo, bo poki co u mnie dzien bez slodyczy to dzien stracony Rolling Eyes


Rufek, a probowalas chromu. Ja jestem ogromnym łasuchem jesli chodzi o slodycz. A chrom nie tylko zmniejsza apetyt na slodycze ale dziala jak obrzydzacz, doslownie nie mogę patrzeć na slodycze Smile .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 557


Wysłany: Czw Lis 09, 2006 13:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Poly dobrze, że mi przypomniałaś o chromie Smile Kiedyś go zajadałam z dobrym skutkiem. Zatem nie pozostaje mi nic innego jak wybrać się do apteki po kolejne prochy Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Czarodziejka


Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 49


Wysłany: Pon Lis 13, 2006 17:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


W Cholestopie drożdże, o których pisała Marzena, czyli Saccharomyces cerevisiae zostały użyte jako źródło chromu właśnie. Więc teoretycznie powinny one hamować apetyt na słodycze.
W praktyce... Jem Cholestop już jakiś miesiąc, co zupełnie nie przeszkadza mi w pałaszowaniu moich ulubionych rabarbarowych landrynek Wink
Picie drożdzy na sposób Marzeny na pewno jednak wypróbuję, choćby dlatego, że je po prostu lubię Wink
Znalazłam jeszcze takie oferty na Allegro, może coś się nada?
http://www.allegro.pl/item141528090_aktywne_dro...ioc_bayanus_.html
http://www.allegro.pl/item139585238_aktywne_dro...ioc_bayanus_.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Nie Lip 22, 2007 22:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytat:
Naukowcy z IBB odsłaniają tajemnice drożdży

W jaki sposób powstaje kefir? Dlaczego maseczka z drożdży korzystnie wpływa na cerę i co powstaje w wyniku fermentacji tych znanych od tysięcy lat grzybów? Tego mogli się dowiedzieć uczestnicy happeningu naukowego w Instytucie Biochemii i Biofizyki (IBB) PAN w Warszawie, zorganizowanego w ramach trwającej w wielu europejskich krajach Nocy Badaczy i warszawskiego Festiwalu Nauki.

Zespół naukowców, którzy przygotowywali te prezentacje został w tym roku nominowany w konkursie Popularyzator Nauki.

DROŻDŻE I WINO

Prezentację, przygotowaną pod merytorycznym i organizacyjnym nadzorem doktora Marcina Grynberga, stworzyli prof. Joanna Rytka, dr Małgorzata Adamczyk oraz doktoranci IBB - Jan Kutner, Roman Krzysztof Górecki i Arkadiusz Micialkiewicz.

"Wybraliśmy prezentację dotyczącą drożdży. Wiele laboratoriów w Instytucie Biochemii i Biofizyki zajmuje się drożdżami Drożdże piekarnicze są wykorzystywane w badaniach funkcjonowania komórek wyższych organizmów, w tym w badaniach z dziedziny fizjologii i patologii człowieka." - wyjaśnia prof. Joanna Rytka, współorganizatorka spotkania.

Drożdże to mikroorganizmy, które na dobre wpisały się w naszą kulturę. Jak zaznacza Rytka, trudno przystępnie mówić o prowadzonych przez siebie specjalistycznych badaniach na poziomie biologii molekularnej, dlatego właśnie naukowcy wybrali proste, ale ciekawe, spektakularne pokazy z wykorzystaniem drożdży, które można zrobić samemu w domu.

Impreza miała charakter wielkiego happeningu, podczas którego młodzi uczestnicy - „naukowcy” odkrywali tajemnice drożdży.

Musieli w to zaangażować wszystkie zmysły - wąchali i oglądali drożdże oraz powstałe z nich produkty spożywcze, wysłuchali wykładu mgr Arkdiusza Miciałkiewicza o historii, wykorzystaniu i pracy naukowej z drożdżami, wzbogaconego pokazem multimedialnym. Degustowali chleb, świeżo upieczony przez przedstawiciela firmy Polskie Młyny, pastę z drożdży przyprawianą kminkiem lub papryką, a nawet nasłuchiwali, jak bulgocze nastawione wino. Sami przygotowywali kefir i oglądali zaczyny drożdżowe, które rosły błyskawicznie.

MAGNETYCZNE POKAZY

Spotkanie przyciągnęło mnóstwo zainteresowanych. "Nie spodziewaliśmy się takich tłumów. Jesteśmy mile zaskoczeni" - przyznaje dr Marcin Grynberg, pomysłodawca imprezy.

Pokazy trwały do późnego wieczora. Padało wiele pytań - jak zrobić samemu kefir, dlaczego drożdże nie rosną w niskiej temperaturze. "Najwięcej jednak dotyczyło produkcji wina" - mówi z uśmiechem prof. Rytka.

Goście dowiadywali się na przykład, jak w warunkach domowych mogą wyprodukować kefir. "Do mleka wystarczy dodać specjalną pastylkę zawierającą drożdże i różne bakterie fermentacji mlekowej, i zostawić je na 24 godziny - po tym czasie otrzymamy smaczny kefir" - tłumaczył jeden z doktorantów Instytutu Roman Górecki. I rzeczywiście, kefir domowej roboty cieszył się ogromną popularnością.

Jak wyjaśniał mgr Górecki, bakterie i drożdże wykorzystują składniki pokarmowe, które znajdują się w mleku - głównie cukier i laktozę oraz białko – kazeinę. "Mikroorganizmy, przekształcając te związki, powodują powstawanie kwasów, które wpływają na konsystencję, walory smakowe i zapachowe kefiru. Dodatkowo drożdże wytwarzają w niewielkich ilościach alkohol i dwutlenek węgla" - mówił.

Naukowcy uczestniczący w pokazach wyjaśniali również, dlaczego maseczka z drożdży i mleka wpływa korzystnie na cerę. Związane jest to z zawartą w niej substancją czynną - glutationem, który posiada właściwości wychwytywania wolnych rodników, szkodliwych dla organizmu.

Prezentowali także sposób wykorzystywania drożdży do produkcji wina, pokazywali, w jakich optymalnych warunkach rozmnażają się te grzyby. "Proszę się nie bać, drożdże są oswojone i nie gryzą" – żartował mgr Jan Kutner zapraszając do robienia mieszaniny z drożdży, cukru i mleka, która po kilku minutach zwiększała swoją objętość.

Naukowcy uczestniczyli w Festiwalu Nauki po raz pierwszy, są jednak pod dużym wrażeniem publiczności, którą gościli w murach instytutu. "Dostajemy wiele pytań i próśb o zorganizowanie podobnych pokazów, u nas w Instytucie lub w szkołach. Mamy nadzieję, że uda się coś takiego powtórzyć" - wyjaśnia prof. Rytka.

Naukowcy zapowiadają także udział w przyszłorocznym Festiwalu Nauki i Nocy Badaczy. "Chcemy jednak nieco zmienić koncepcję. Może zaprosimy naszych gości do laboratorium" - zastanawia się badaczka.

http://www.laboratoria.net/pl/modules.php?name=...icle&sid=2831

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
EcoRI


Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 30


Wysłany: Pon Lip 23, 2007 12:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Drożdże Saccharomyces są zupełnie niepatogenne. Nie ma żadnej możliwości żeby pogorszyły stan zdrowia, nawet u osób podatnych na grzybice. Biohazard 0-ręczę głową.
Jak zauważyła jedna z dziewczyn, niewykazane jest gotowanie biedactw, wystarczy zalanie dobrze ciepłą woda i odstawienie na kilka minut. Gotowanie nie tylko zabije drożdże ale i utleni większość tioli no i niezbyt dobrze zrobi witaminkom z grupy B.
Ja niezbyt przepadam za ich smakiem, ale jako że działają rewelacyjnie, piję napój drożdżowy regularnie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
figa25


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 107


Wysłany: Wto Lis 06, 2007 13:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Piję drożdże piekarskie (mam nadzieję, ze nie ustępują niczym piwnym), zalewam je wrzątkiem. Dotychczas byłam potworem słodyczowym, ale ostatnio praktycznie sobie nic nie kupuje, wygląda na to, że to wynik picia drożdży

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pią Lis 23, 2007 8:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziewczyny, mam takie pytanie... czy po drozdzach nie sikacie czasem na wsciekle zolty kolor? Rolling Eyes zastanawiam sie o co chodzi, kiedys pilam drozdze z kostki zalane woda i nie przypominam sobie takich skutkow ubocznych, teraz jem je w formie platkow i jest jak jest. Na moich platkach jest jednak wyszczegolniona zawartosc witamin - gigantyczna: w porcji ok 500% dziennego zapotrzebowania na wit.B6 itd - moze to efekt przewitaminowania? I czy czasem nie znaczy to, ze w tych drozdzach piekarniczych nie ma jednak tych witamin za duzo, a na pewno o wiele mniej?

Drozdze w platkach hodowane na melasie mozna kupic i u nas - musze przyznac, ze sa bardzo dobre i chyba cos zaczynaja pomagac, chociaz jak na razie nie zarejestrowalam niestety rozjasnienia bialek.

Tu platki:
http://www.ekosfera.pl/sklep,1101,,,03,,pl-pln,266910,0.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pią Lis 23, 2007 10:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Dziewczyny, mam takie pytanie... czy po drozdzach nie sikacie czasem na wsciekle zolty kolor? Rolling Eyes


Hm, nie rzucił mi się taki efekt picia drożdży w oczy, ale ja piłam tylko te piekarskie i to dzieliłam kostkę ważącą chyba 100g (albo 80 g?) na kilka porcji (zależnie od uznania taką kostkę na 4 do 6 porcji).
Inna sprawa, że nie prowadziłam też obserwacji.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 2
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony 1, 2  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Laboratorium Urody
Powered by phpBB