nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Łojotokowe zapalenie skóry (ŁZS)

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Problemy skórne
Idź do strony 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Nie Maj 06, 2007 21:43
Temat postu: Łojotokowe zapalenie skóry (ŁZS)
Odpowiedz z cytatem


Łojotokowe zapalenie skóry (ŁZS) jest powszechnie występującą, zapalną chorobą skóry, obecną u 1–3% populacji. ŁZS jest zapaleniem skóry o przebiegu przewlekłym, nawrotowym, obejmującym zazwyczaj skórę owłosioną, okolice wyprzeniowe lub obszar skóry bogaty w gruczoły łojowe. Chorują na nie głównie osoby młode, szczególnie mężczyźni, ale może pojawiać się również u niemowląt.

Wczesnym objawem jest łojotok skóry głowy. Następnie nawarstwiają się tłuste strupy i występuje stan zapalny, a włosy ulegają znacznemu przerzedzeniu. Ogniska rumieniowo-złuszczające przechodzą na przylegającą skórę nieowłosioną, głównie na czoło, okolice zauszne i kark , a następnie na mostek, fałdy pachowe, pachwinowe, okolice pępka i skórę rynny łojotokowej (tj. okolice skóry wzdłuż kręgosłupa). W lokalizacji zgięciowej, przy nasilonym stanie zapalnym może dojść do sączenia. Stan ogólny chorych jest dobry. Świąd jest rozmaicie nasilony. ŁZS charakteryzuje się sezonowością, z częstymi nawrotami jesienią i zimą.

Obraz histopatologiczny nie jest diagnostyczny. Naskórek wykazuje zgrubienie warstwy rogowej z parakeratozą i spongiozą oraz cechy niewielkiej akantozy. Warstwa ziarnista jest ścieńczała, a w warstwie kolczystej występuje obrzęk (status spongiosus). W górnych warstwach skóry właściwej obecne są nacieki zapalne. W skórze właściwej występuje obrzęk i okołonaczyniowe nacieki limfocytowe.
Wybitną podatność na ŁZS wykazują pacjenci z różnymi zaburzeniami psychicznymi, a szczególnie z depresją oraz chorzy neurologiczni, u których stwierdzono występowanie zmian wyłącznie po stronie z niedowładem będącym skutkiem udaru mózgu. Zwiększoną częstość zachorowania na tę dermatozę wykazują osoby z przewlekłymi chorobami, nieopuszczające łóżek. Bodźcem mogącym sprowokować wystąpienie ŁZS jest infekcja wirusem HIV lub rozwój AIDS.

Pomimo stałych postępów medycyny, do dziś pozostaje wiele niejasności i wątpliwości co do etiopatogenezy tego schorzenia, w tym roli grzyba Pityrosporum ovale . Uważa się, że etiologia tego schorzenia jest wieloczynnikowa. Dużą rolę w etiopatogenezie ŁZS, szczególnie u osób dorosłych, przypisuje się Pityrosporum ovale.

Przemawia za tym:
a) zwiększenie liczby P. ovale w zmianach skórnych chorych z łojotokowym zapaleniem skóry oraz korelacja między liczbą tego drożdżaka a nasileniem zmian chorobowych (liczba zasiedlających drożdżaków musi przekroczyć pewien poziom),
b) stwierdzenie u chorych z łupieżem i łojotokowym zapaleniem skóry obecności wyższych mian przeciwciał anty P. ovale oraz skuteczność leków przeciwgrzybiczych, które zmniejszają liczbę P. ovale i zwalczają objawy choroby.

Podstawową rolę w patogenezie ŁZS i łupieżu odgrywają właściwości prozapalne i immunogenne P. ovale oraz działanie produkowanych przez niego toksyn i enzymów lipolitycznych. Jest również możliwe, że łojotokowe zapalenie skóry gładkiej jak i owłosionej skóry głowy może być związane z różnymi gatunkami drożdżaków, w różnych okolicach ciała, zarówno na skórze zdrowej, jak i zmienionej chorobowo. Reakcja pomiędzy P. ovale, komórkami warstwy rogowej i układem immunologicznym w mieszkach może być pierwotnym czynnikiem wyzwalającym łojotokowe zapalenie skóry.

Etiologii łojotokowego zapalenia skóry upatruje się przede wszystkim w zaburzeniach dotyczących gruczołów łojowych oraz nieprawidłowościach w składzie łoju. Nadmierne wydzielanie łoju jest przyczyną złuszczania i podrażnienia skóry. Zaburzenie wydzielania łoju miałoby polegać na jego wzmożonej produkcji, wzroście zawartości cholesterolu, trójglicerydów i frakcji parafinowych, a obniżeniu zawartości wolnych kwasów tłuszczowych, skwalenu i estrów wosków. Nadmierny łojotok obserwuje się nieraz u chorych kobiet z podwyższonym poziomem prolaktyny.

Pewną rolę może odgrywać zanieczyszczenie powietrza, złe nakrycie głowy czy nieodpowiednia mikroflora skóry głowy, podrażnienie skóry przez kosmetyki i wodę o nieodpowiednich właściwościach fizykochemicznych czy nadmierne promieniowanie słoneczne.
Alkohol może zaostrzać objawy chorobowe tej dermatozy.
U chorych z nowotworami złośliwymi przewodu pokarmowego, a szczególnie górnych dróg oddechowych zwiększa się częstotliwość występowania ŁZS. Duże niedobory cynku, wolnych kwasów tłuszczowych i witaminy B mogą być przyczyną wystąpienia wykwitów zbliżonych morfologią do ŁZS.

W praktyce łojotokowe zapalenie skóry jest łatwo diagnozowane, niemniej trudności sprawia czasami odróżnienie omawianej choroby od łuszczycy. Łuszczyca różni się umiejscowieniem, objawem Auspitza oraz obrazem histopatologicznym. Istotne jest dokładne zebranie wywiadu rodzinnego dotyczącego tej choroby. W diagnostyce różnicowej ŁZS należy pomyśleć o grzybicy i łupieżu różowym. Pierwsza dermatoza różni się bardziej czynnymi zmianami na obrzeżu, silnym świądem i dodatnim badaniem mikologicznym (obecność grzybów w badaniu mikroskopowym). Druga różni się szybszym przebiegiem i tym, że nie ma łojotokowych łusek i strupów, a u dorosłych występują również zmiany w obrębie skóry głowy. ŁZS można jeszcze różnicować z wypryskiem, alergicznym kontaktowym zapaleniem skóry czy atopowym zapaleniem skóry. W ŁZS nie występują strupy łojotokowe, odgraniczenia ognisk są mniej wyraźne, świąd jest odmiennie umiejscowiony i bardziej nasilony.

Łojotokowe zapalenie skóry u niemowląt związane jest ze wzmożoną produkcją gruczołów łojowych. Od 17. tyg. komórki łojowe produkują lipidy i pozostają bardzo aktywne podczas reszty życia płodowego. Prawdopodobnie jest to następstwo ich androgenowego pobudzenia w ostatnim trymestrze ciąży. Zmiany u niemowląt zaczynają się już w pierwszych tygodniach życia. Najpierw w obrębie owłosionej głowy skóry głowy wytwarza się tzw. ciemieniucha, są to tłuste, o miękkiej konsystencji łuski i strupy przylegające do podłoża. Wykwity nie powodują żadnych dolegliwości i zajmują twarz, fałdy skórne, pępek oraz miejsca przylegania pieluszek. Po kilku tygodniach zmiany zmniejszają się i ustępują. Choroba pojawia się częściej u niemowląt ze skłonnością do atopii i łuszczycy, a w każdym niemal przypadku udaje się stwierdzić obecność Candida albicans na skórze oraz w stolcu. Przypuszcza się, że Candida albicans może indukować wystąpienie zmian u niemowląt.

Łojotokowe zapalenie skóry jest jednym z trudniejszych do leczenia schorzeń dermatologicznych, a każdy chory wymaga indywidualnego podejścia, mimo że schorzenie jest łatwo rozpoznawane, to jest ciągle dolegliwością, na którą nie ma jednego radykalnego leku. We wszystkich przypadkach łojotokowego zapalenia skóry leczenia wymaga owłosiona skóra głowy, będąca rezerwuarem P. ovale, nie można zaprzestać używania szamponu leczniczego po ustąpieniu zmian i powinno się go stosować profilaktycznie przez kilka tygodni.
W leczeniu ogólnym możliwe jest zastosowanie kilku opcji terapeutycznych, jednak należy wiedzieć, że leczenie to jest rzadko wskazane, jedynie u chorych z bardzo nasilonymi, nawracającymi uporczywie zmianami, niereagującymi na terapię miejscową . Zaleca się podawanie ogólnie izotretynoiny celem zmniejszenia wydzielania łoju albo konieczne jest podawanie pochodnych imidazolowych (itrakonazol, fluconazol).
W przypadkach źle leczonych, w których doszło do uogólnienia choroby, można krótkotrwale podawać kortykosteroidy oraz czasami stosuje się antybiotyki, zgodnie ze schematami używanymi podczas terapii trądziku.

Wykazano również skuteczność fototerapii przy pomocy lampy TL-01, emitującej wąskie pasmo promieniowania UVB (bakteriobójcze działanie UVB) w leczeniu i zapobieganiu ŁZS. Jednak niektórzy autorzy donoszą o zaostrzeniu zmian skórnych, szczególnie na twarzy, podczas stosowania fototerapii.
Jeżeli występują nasilone objawy podmiotowe w postaci świądu i pieczenia, na początku terapii dobrze jest podawać środki przeciwhistaminowe.

U każdego niemal chorego powinna być stosowana tylko terapia miejscowa. Podstawą terapii są szampony, kortykosteroidy o bardzo małej sile działania i podawane miejscowo pochodne imidazolowe. Kortykosteroidy (kremy, pasty) działają szybciej, usuwając objawy podmiotowe, jak świąd i pieczenie oraz stan zapalny. Niemniej jednak szczególnie odmiany fluorowane mogą prowadzić do wielu niepożądanych działań, takich jak zapalenie wokół ust, teleangiektazje, odbarwienia, rozstępy, zmiany trądzikopodobne oraz zanik skóry, dlatego ich użycie powinno być ściśle kontrolowane. Faergermann stwierdził, że miejscowa steroidoterapia ułatwia proliferację P. ovale, które są wrażliwe na szeroki wachlarz nieswoistych i przeciwgrzybiczych leków stosowanych miejscowo.

Dawniej stosowane terapie zwykle nie były aktywne przeciwgrzybiczo i opierały się na właściwościach keratolitycznych. Leki azolowe reprezentują najnowszą klasę środków przeciwgrzybiczych stosowanych w leczeniu ŁZS. Spośród leków tej klasy główne znaczenie w leczeniu miejscowym mają leki imidazolowe. Preparaty imidazolowe mogą być stosowane doustnie, jak ketokonazol, fluconazol czy itrakonazol i wykazują najsilniejsze działanie przeciwgrzybicze. Hamują one konwersję lanosterolu w ergosterol, istotny składnik błony komórkowej grzyba. Odbywa się to poprzez hamowanie w obrębie cytochromu P450 (CYP 450) enzymu 14 alfa demetylazy lanosterolu w komórce grzyba. Jest to działanie fungistatyczne, wywierane poprzez wywołany w ten sposób niedobór ergosterolu i odkładanie się nadmiaru prekursorów sterolu jak lanosterolu. Itrakonazol i flukonazol słabiej wiążą się z ludzkim CYP 40 niż ketokonazol i w ten sposób powoduje mniej działań ubocznych. Oprócz właściwości przeciwgrzybiczych niektóre ww. leki wykazują właściwości przeciwzapalne, powodując poprawę stanu dermatologicznego.
P.Y. Basak uważa za korzystne użycie kremów zawierających pochodne witaminy D3.

Inną alternatywą jest leczenie zewnętrzne preparatami z metronidazolem i erytromycyną.
Sugerowano, że stosowanie miejscowo maści takrolimus i pimekrolimus może okazać się korzystniejsze od kortykosteroidów, jako że te preparaty mają właściwości przeciwzapalne i nie wywołują odległych skutków ubocznych. Są to nowe, miejscowo stosowane leki immunosupresyjne. Takrolimus wykazuje również właściwości przeciwgrzybicze oraz nie powoduje atrofii skóry. Cecha ta jest szczególnie cenna przy leczeniu zmian zlokalizowanych we wrażliwych okolicach, takich jak twarz i obszary zgięć stawowych. Pimekrolimus jest jednym z przedstawicieli leków nowej klasy – niesteroidowych immunomodulatorów makrolaktamowych. Pimekrolimus, podobnie jak takrolimus, wykazuje działanie przeciwzapalne poprzez hamowanie syntezy wielu cytokin zaangażowanych w powstawanie procesów zapalnych.

http://www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id...subpage=FULL_TEXT

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Nie Maj 04, 2008 20:31
Temat postu: Prawdziwa przyczyna ŁZS (SB) odkryta!
Odpowiedz z cytatem


Witam Wszystkich na jednym z najbardziej lubianych przeze mnie forow! Very Happy

Po malych problemach z rejestracja, w koncu mam mozliwosc podzielenia sie z Wami moja wiedza i doswiadczeniem. Byc moze bedzie Wam ona tak samo pomocna jak mi, bardzo Wam tego zycze.

Napisze krotko: mam lojtokowe zapalenie skory, ktore ladniej brzmi jako seborrheic dermatitis. Pierwsze zmiany dostalam ok 1,5 roku temu na nosie. Od tamtej pory leczylam sie u 5 dermatologow (w tym jednego profesora), ktorzy czesto nazywali moje LZS tradzikiem rozowatym, toczniem rumieniowatym lub pokrzywka idiopatyczna i mieli bardzo rozne pomysly na leczenie. Po poltora roku leczenia musze stwierdzic, iz bylam krolikiem doswiadczalnym w rekach ludzi, ktorzy swoja edukacje musieli zakonczyc wraz ze studiami.

Grudzien 2006 - pierwsze zmiany na nosie i policzkach, potem stan zapalny na nosie, polikach i czole, bardzo tlusta, wrazliwa, palca skora.

1 diagnoza: rosacea,
kuracja: Tetralysal (mala dawka), Mercortolon N stosowany przez tydzien (jedyny steryd na jaki sie zdecydowalam), Rozex (metronidazol), Zyrtec, - efekt zaden

2 diagnoza: LZS,
kuracja: 3 miesiace tetracyklina w max. dawce (swietne efekty na lojotok), Protopic 1% (takrolimus) (swietne dzialanie przeciwzapalne), usuniecie ropnych migdalow - po zakonczeniu kuracji wszystko wrocilo z powrotem z wiekszym lojotokiem, test na Helicobacter Pylori (pozytywny) - przeleczenie amokcycklina i klarytromycyna przez tydzien (poprawa na twarzy, a potem nawrot)

Potem bylo lato i byla poprawa, od czasu do czasu siegalam po Protopic 1%

Wrzesien 2007 - znaczne pogorszenie

3. diagnoza: LZS,
kuracja krem Mandelac z kwasem migdałowym, AERIUS (przeciwhistamiony) - z dwojga Mandelac moze cos dzialal?

4. diagnoza: pokrzywka idiopatyczna lub toczen rumieniowaty (pan profesor nie byl pewny), testy na alergie - negatywne; Zyrtec, Telfast (przeciwhistaminowe) , Arechin (lek na malarie, chinina, takze w leczeniu tocznia), czulam sie jak nacpana po tym mixie Rolling Eyes , na twarz euceryna z kwasem bornym

5. diagnoza: najpierw acne rosacea, potem "LZS dajacy mylny obraz tradziku rozowatego" (!!!) kuracja: izotretoina (Aknenormin) 1 miesiac 2x10 mg, 2 miesiac 2x20 mg...

...i taki jest stan na dzisiaj. Po 2 miesiacach brania izotretoiny odstawilam ja. Dzialanie przecilojotokowe rewelacyjne, juz po pierwszej calodziennej dawce mialam sucha skore. Niestety, wysypy zdarzaly sie nadal. Brunatno-czerwony nos i zapalne pecherzykowate krostki. Izotretoina miala byc ostatnia deska ratunku (dlugo sie zastanawialam nad decyzja o leczeniu) - skoro nie dziala, skoro leczy lojotok, ale wciaz problem wraca - to przyczyna musi tkwic gdzies indziej. Zaczelam czytac amerykanskie fora (rosacea.org, rosacea-support.org). Rosacea jest terminem szerzej pojmowanym. Tak sie dowiedzialam, ze na pewno nie mam tradziku rozowatego (acne rosacea). Wiem takze, ze lojotok moze byc podlozem dla rozwoju LZS, ale nie jest przyczyna. Izotretoina nie wyleczy LZS:
http://www.medhelp.org/posts/show/244527
Chociaz sa proby leczenia malymi dawkami 5, 10 mg na dzien (na pewno nie 40 mg na dzien, jak mnie), ale u niektorych pacjentow wystepuje pogorszenie. Faktem tez jest to, iz izotretoina moze wywolywac LZS. http://www.steadyhealth.com/Could_Accutane_be_r...tis__t102410.html (dla bardziej ciekawskich, bardzo interesujacy blog z opiniami: http://www.seborrhoeic-dermatitis.ev-by.org/200...e-tried-accutane/ )


Ostatnio zmieniony przez bertis dnia Nie Maj 04, 2008 20:48, w całości zmieniany 2 razy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Nie Maj 04, 2008 20:46
Temat postu: Prawdziwa przyczyna ŁZS (SB) odkryta!
Odpowiedz z cytatem


Odkryciem z tego roku jest to, ze LZS wywoluje konkretny grzyb Malassezia Globosa, na ktorego srodkiem jest pyrithione zinc.

Cytat:
Malassezia Globosa causes seborrhea, Pyrithione Zinc is effective
February 11th, 2008, by Digital Davo | dermatitis, seborrheic dermatitis

Interesting threads on the Rosacea Support Forum started by Artist. Apparently it is well known but it was a surprise to me that seborrheic dermatitis is not caused by Pityrosporum ovale, but in fact Malassezia Globosa. The second bit of information that was surprising to me was not only that ketoconazole is effective against M. Globosa, but so is Pyrithione Zinc (PTZ).

Some great links to heaps more information and the ongoing discussion here ;


[ http://rosacea-support.org/articles/dermatitis ]

Co wiec zrobilam? Poszukalam prepratow zawieracyjacych pyrithione zinc. Na polskim rynku jets on glownie dostepny w szamponach przeciwlupiezowym oraz w jednym kremie Ocenica, ktorego nigdzie nie moglam juz dostac:

    OCEANIC OCERIN PTZ SZAMPON PRZECIWŁUPIEŻOWY
    Procter & Gamble, Head & Shoulders
    Healing shampoo - szampon, 1%, 180 ml (Catzy)
    Freederm ZINC
    Krem Ocerin PTZ (wycofany?)


Zakupilam Freederm Zinc, gdyz jest bezzapachowy i bez konserwatnow, wydal mi sie najbezpieczniejszy do zaaplikowania na twarz. Dziala naprawde rewelacyjnie, leczy mnie z grudek i krostek, twarz jest bardzo gladka i blada (nawet nos!).

Na zachodnim rynku sa dostepne dwa interesujace produkty (nawet w Sephorze):

DERMADOCTOR Born to be mild (bardzo chwalony na forach) http://www.dermadoctor.com/product.asp?producti...2D0DAFEB880ABF%7D

ZNP Bar Stiefel http://www.dermadoctor.com/pages/Branddetail29....2D0DAFEB880ABF%7D

Freederm dziala swietnie, jednak bardzo mocno wysusza moja i tak sucha wciaz po izotretoinie skore. Nawilzam ja Lipobaza, ale i ona przestaje wystarczac. Chcialabym zamowic Dermadoctor i ZNP Bar, niestety nie mam karty kredytowej. Gdyby ktos byl chetny mi pomoc zamowic, to bylabym bardzo wdzieczna!!!

Dla zainteresowany mozna kupic az 25 kg samego 48% pirytonianu cynku Wink http://www.pol-nil.com.pl/?show=offers&section=2&id=11


Ostatnio zmieniony przez bertis dnia Nie Maj 04, 2008 21:27, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Nie Maj 04, 2008 21:02
Temat postu: LZS a dieta
Odpowiedz z cytatem


Druga rzecz jaka wywoluje u mnie objawy LZS to niektore pokarmy. Pogorszenie mam po zoltym serze, ostrych potrawach, slodyczach, lodach (ktore tak lube Sad ), kawie, owocach, alkoholu, fast foodach. Dieta ma duzy wplyw na stan mojej cery, przestrzagam jej rygorystycznie, ale zdarzaja mi sie dni slabosci, bo nie moge zyc o samym miesie i warzywach. Zastanawia mnie bardzo, dlaczego zaden z dermatologow nie przepisal mi zadnego leku przeciwgrzybicznego? - Np. Fluconazole, Flutrimazole czy Itraconazol. To powinna byc podstawa do leczenia. Fakt, iz LZS na glowie kontrolowalam Kerium LRP do lupiezu suchego, ale nie dzialal kiedy mylam nim twarz, nie dzialal tez na mnie Nizoral z ketokonazolem. Mysle nad tym, jak skierowac moje leczenie, bym mogla z powrotem wszystko jesc. Widze bardzo duzy zwiazek miedzy tym co jem a LZS.


Ostatnio zmieniony przez bertis dnia Wto Maj 06, 2008 0:56, w całości zmieniany 2 razy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Nie Maj 04, 2008 21:10
Temat postu: Sposoby leczenia LZS
Odpowiedz z cytatem


Mozliwosci leczenia LZS (mysle, ze mozna by bylo wkleic ten artykul jako pierwszy zamiast tego lekko przestarzalego z Termedii (do ktorego zreszta pisze ow profesor z pomyslem na pokrzywke Smile ).

Cytat:

Last update: April 12, 2008

What is Seborrheic Dermatitis

How is Seborrheic Dermatitis Treated?

Seborrheic Dermatitis and Skin Care

Interesting Links

Scientific Abstracts About Seborrheic Dermatitis

Legal Disclaimer -- please read.

Works Cited

Contact Us


What is Seborrheic Dermatitis?
In simple terms, SD is a fairly common inflammatory skin condition that affects between 3% to 5% of the overall population [89]. It's usually seen in areas of the skin that are rich in sebaceous glands and sebum, including the scalp, face, eyebrows, beard, nose, ears, neck, chest, navel, armpits, groin, and perianal area. The usual signs of SD are areas of pink to red inflamed skin with either dry or greasy flakes. In some cases, the affected areas may also itch or burn. Try this Yahoo image search to see photos of SD. Here are Google image searches as well: one two.

Researchers and physicians don't know the exact causes of SD. One popular theory is that SD is associated with yeast (malassezia genus) organisms that are common residents of human skin [21],[25],[47],[74]. Since they need lipids to survive [100], they tend to colonize areas of the skin that are relatively rich with sebum. These fungi, according to some studies, are believed to trigger an immuno-allergic type response in susceptible individuals [8],[50],[51],[83], while other studies report that the yeast metabolize sebum and generate byproducts that are irritating to the skin [11],[23],[68],[74].

Other factors suspected of possibly contributing to SD include:

* genetic predisposition [10]
* seborrhea (oily skin) fosters the growth of malassezia [11],[17],[23],[68],[74]
* environment, i.e., temperature, humidity [10]
* exposure to soaps, detergents and irritants that degrade the skin's barrier function [18]
* androgens may play a role by increasing sebum output [64],[88]
* Parkinson's disease [42]
* other neurological conditions such as stroke, multiple sclerosis, and paralysis [17]
* HIV infection [42],[55],[59]
* mood disorders such as depression [58],[69]
* alcoholism [53],[67],[85]
* stress [10]
* malnutrition [33],[69],[46],[80],[119]
* poor hygiene [17]
* seasons, i.e., winter, summer [10]
* work environment [10]

To sum it all up, it seems that there are a variety of possible factors that might contribute to the development of seborrheic dermatitis. Unfortunately, researchers don't have a full understanding of these factors and their relationship to SD. In light of all the research that has been conducted, however, it does appear that there are three main factors that are believed to play a major role in SD: malassezia yeast, sebum, and individual sensitivity to the yeast. [10],[23]


How is Seborrheic Dermatitis Treated?
There are many treatments available to manage seborrheic dermatitis. The aim of most of them is to reduce the yeast colonization of the skin and control inflammation and scaling. While it's possible to control SD with a good treatment regimen, it's generally considered a chronic condition that waxes and wanes over time [124]. Currently, no permanent cure exists. For some people, one treatment alone may be enough to manage SD, while others may require a combination of treatments to maintain adequate control of the condition. This FAQS by no means covers all the possible treatment options. If you have a treatment or regimen that has worked for you and isn't listed, please forward the information to me and I'll include it in the list.

That being said, let's look at the treatments. (Note: to denote whether an item is used topically or orally, T indicates topically, O indicates orally, OTC (over the counter) indicates that the item can be purchased without a prescription in the U.S.).

Topical and oral corticosteroids are used to reduce the inflammation associated with SD. For facial areas, low potency topical steroids creams, lotions, or ointments may be used. On the scalp and other areas, low to mid potency creams, ointments or lotions may be used as well.

Generally, physicians prefer to limit the use of topical steroids to relatively short periods of time, especially on delicate areas such as the face. This is done to avoid the possibility of side effects such as thinning skin, steroid rosacea, and perioral dermatitis. In some cases, the prolonged use of topical steroids can also lead to a rebound effect. Upon withdrawal of the steroid, the underlying condition can come back with a vengeance.

Oral corticosteroids are also occasionally used for SD. However, since they can have serious side effects, physicians usually reserve their use for cases that are severe or resistant to other treatments. Like topical steroids, oral corticosteroids can also lead to a rebound worsening of SD in some cases. Because of these potential side effects, topical and oral corticosteroids should be administered under the care of an experienced physician or pharmacist.

Some of the more common items prescribed for SD in this category are listed here by their generic names:

0.5% to 2.5% hydrocortisone (T, OTC)
alclometasone (T)
betamethasone valerate (T)
dexamethasone (T, O,)
fluocinolone acetonide (T)
fluticasone propionate (T)
hydrocortisone valerate (T)
mometasone (T)
prednisone (O)
tridesilon (T)
triamcinolone (T)


Topical and oral anti-fungals are used to reduce the skin colonization by the malassezia yeast. In doing so, SD often improves since fewer yeast are available to trigger an inflammatory response. While the number of yeast on skin can be reduced, completely and permanently eradicating them is considered to be difficult, if not impossible [122]. As such, upon stopping anti-fungal treatment, the yeast often start to re-colonize the skin and SD symptoms may resurface. Physicians and pharmacists often try to address this by advising patients to continue using anti-fungal treatments for maintenance purposes even after symptoms clear.

An added benefit of some anti-fungal agents is that they may also have some anti-inflammatory properties [39]. And, unlike topical steroids, topical anti-fungals can be used for prolonged periods without causing skin thinning [39]. They can be applied in creams, lotions, foams, ointments, powders, gels, or shampoos for body, facial, and scalp use.

In some cases, oral anti-fungals may also be used. However, many of the oral anti-fungal agents can have serious side effects. As such, physicians may limit their use to SD that is either severe or resistant to other treatments.

Here's some of the more common anti-fungal agents available listed by their generic names:

benzoyl peroxide (T, OTC)
bifonazole (T)
chloroxine (T, OTC)
ciclopiroxolamine (T)
climbazole (T)
clotrimazole (T, OTC)
coal tar (T, OTC)
fluconazole (T, O)
flutrimazole (T)
itraconazol (T, O)
ketoconazole (T, O)
LCD (liquor carbonis detergens -- coal tar solution)(T, OTC)
lithium succinate (T)
miconazole (T, OTC)
nystatin (T)
piroctona olamina (T, OTC)
povidone iodine (T, OTC)
propylene glycol (T, OTC)
terbinafine (T - OTC, O)
sertaconazole (T)
selenium sulfide (T, OTC)
sulfacetamide (T)
sulfur (T, OTC)
tea tree oil (T, OTC)
triclosan (T, OTC)
undecylenic acid (T, OTC)
vinegar + boric acid (T, OTC)
zinc pyrithione (T, OTC)


De-scaling agents (keratolytics) are used to address the flaky aspect of SD. This serves both a cosmetic and a practical purpose. Removing scale helps to return skin affected by SD to a more normal appearance. At the same time, scale removal may give topical treatments a better chance of reaching the underlying skin areas. Some of these agents work by decreasing the bond between the dead skin cells and the skin's outermost layer. Other agents may actually reduce the rate at which skin cells turnover, which in turn reduces flakiness.

These are the most common agents in this class used for SD. Again, they are listed by their generic names:

calcipotriene (T)
carbamide (T, OTC)
coal tar (T, OTC)
salicylic acid (T, OTC)
urea (T, OTC)
zinc pyrithione (T, OTC)


Topical immunomodulators are a relatively new class of treatment agents that are proving to be useful for controlling SD. As their name suggests, these medicines modulate the local immune factors that are involved in the SD inflammation process. Available in creams and ointments, their primary benefit is that they can reduce and control inflammation without the side effects of topical steroids. And, they're also safe to use on delicate skin areas like the face and can be used for prolonged periods. The commonly prescribed agents in this class include:

pimecrolimus (Elidel) (T)
tacrolimus (Protopic) (T)


Miscellaneous treatments include items that don't fall neatly into any of the above categories. Due to the variety in this category, each item will be discussed separately.

alpha lipoic acid (T, O, OTC)-- anecdotal claims suggest that alpha lipoic acid 5% applied topically reduces skin inflammation. Some claims have been made that it has provided some benefit in reducing inflammation in rosacea, and thus might also work for SD. [120]

aloe vera (T, OTC)-- there are anecdotal reports that it may be used to relieve the itching and inflammation associated with SD. Two studies have also concluded that it has anti-fungal activity [84],[99]. It's available in many forms including creams, gels, lotions, oils, and shampoos. It's probably best to look for products like pure aloe vera juice or gels that contain fewer ingredients that might bother sensitive skin.

anti-androgens (O)-- anti-androgens such as spironolactone, cyproterone acetate (androcur), and various oral birth control medicines may be useful for women when oily skin is believed to contribute to SD [64],[88] since they can reduce sebum output. These agents should not be used in men due to potential feminizing side effects such as loss of libido and gyneocomastia (breast growth). They should only be used under the care of a physician.

antihistamines (O, T, OTC)-- these are used primarily to reduce itching, if present. However, research studies suggest that some antihistamines have anti-inflammatory properties [104],[118], and thus, might be beneficial in inflammatory skin disorders such as SD. They're also used to good effect in other inflammatory and allergic skin disorders such as atopic dermatitis and urticaria (hives). There are many different antihistamines available both over the counter and via a physician's prescription. Newer antihistamines such as Claritin (loratadine), Zrytec (cetirizine), and Allegra (fexofenadine) are supposed to cause less drowsiness than older antihistamines such as Benadryl (diphenhydramine), Chlor-trimeton (chlorpheniramine), etc.

aspirin (O, T, OTC)-- oral low dose aspirin (80mg daily) is sometimes used to reduce inflammation associated with rosacea [36],[81]. As such, it might also be useful for reducing the inflammation that accompanies SD. Discuss this with your doctor if you have any other medical conditions that might be aggravated by aspirin, such as asthma, hives, ulcer, etc.

b-complex vitamins (O, OTC)-- some sources indicate a deficiency of B vitamins might be associated with SD [16],[33],[46],[119]. In cases of SD associated with true B vitamin deficiency, replenishing the body's depleted stores via supplements or vitamin rich foods should clear the condition rather quickly [33].

blue light (T, OTC)-- some research and suggests that blue light (420nm) therapy seems to improve SD by killing off the malassezia yeast on the skin [97],[113]. These treatments can be administered at home or at a health-care facility. Several vendors of blue light systems and bulbs can be found via the internet. It appears that blue light night also be used in conjunction with red light (660nm) which reportedly has anti-inflammatory properties.

borage oil (T, O, OTC)-- one study reports that topical and oral use of this oil rich in GLA (gamma lineolic acid) may improve skin conditions like eczema and SD [127]. It's believed that these fatty acids down-regulate the production of inflammatory substances within the body.

boswellia extract (O, OTC)-- this herbal extract has been shown to have anti-inflammatory properties when taken orally [91],[93]. As such, some individuals affected by SD have proposed that it might be useful for reducing the inflammatory aspect of SD.

cod liver oil (O, T, OTC)-- oral use of this oil rich in DHA (docosahexaenoic acid), EPA (eicosapentaenoic acid), and vitamins A & D, may have anti-inflammatory effects within the body. Consequently, it might prove useful in skin conditions like SD at a dose of one to two tablespoons daily. Economical generic versions are usually available in pharmacies or via the internet. Orange or other flavored versions are also available to cover the fishy taste.

crude honey (T, OTC)--some researchers have suggested that crude honey (not filtered or processed) in a ratio of 9 parts honey to one part warm water has a beneficial effect on SD [3],[40]. The honey was applied for three hours (then rinsed off) daily for one month. Supposedly, this resulted in a marked improvement. PS -- if you try this, steer clear of bees and hungry bears Smile

cyclosporine (O)-- this immunomodulating drug is occasionally used orally for severe or generalized cases of SD [132]. However, it can have serious side effects and requires close supervision by an experienced physician.

evening primrose oil (T, O, OTC)-- some studies and anecdotal reports suggest that topical and oral use of this oil rich in GLA (gamma lineolic acid) may improve skin conditions like eczema and SD [116]. It's believed that these fatty acids down-regulate the production of inflammatory substances within the body.

flax seed oil (T, O, OTC)-- some studies and anecdotal reports suggest that oral use of this oil rich in omega-3 fatty acids may improve skin conditions like eczema and SD [101],[106]. It's believed that these fatty acids down-regulate the production of inflammatory substances within the body.

fish oil (T, O, OTC)-- some studies report that oral use of this oil rich in DHA (docosahexaenoic acid) and EPA (eicosapentaenoic acid) may have anti-inflammatory effects within the body. Some anecdotal reports have mentioned that it might prove useful in skin conditions like SD.

glycerin (T, OTC)-- a recent study suggests that glycerin may be beneficial for skin conditions such as SD [92]. It was reported that topical application may help normalize the rate at which skin cells turnover. Besides that, glycerin has long been used as a skin humectant. Some anecdotal reports state that one part glycerin to two parts water seems to control flaking and dryness without resorting to oil based moisturizers. Gylcerin can be found on the shelves in many pharmacies.

green tea (T, O, OTC) -- Green tea is reported to have anti-oxidant and anti-androgenic properties [111]. As such, anecdotal reports have implied that green tea may have some benefit for SD when used either topically, orally, or both.

isotretinoin (accutane) (O)-- this powerful drug, with anti-inflammatory and anti-seborrheic properties, is primarily used to treat cystic or severe acne. However, on occasion it's used for severe or stubborn cases of SD, or when SD is accompanied by rosacea [131]. When used for SD, a low dose regimen (2.5 mg to 5 mg per day) might be the way to go since one study has found that this dosage scheme greatly reduces side effects, yet sebum output is still reduced by up to 65% [35]. Interestingly, one physician reported two cases of SD that were actually worsened by accutane [131]. However, no information was provided regarding the dosages used in those cases. Please note: any use of accutane requires close supervision by an experienced physician, especially for women of child bearing age since it can cause severe birth defects.

low carb diet -- some anecdotal reports claim that maintaining a low carb diet may improve SD by stabilizing blood sugar levels, hormones, and enzymes, etc. The end result is claimed to be better overall health , better immune function, down-regulation of inflammatory processes, etc.. There is much debate over these theories and experts offer no clear cut answers one way or the other.

low yeast diet -- some sources suggest that adhering to a low yeast diet may be helpful for SD. It's proposed that folks with SD may also be sensitive to yeasts such as baker's and brewer's yeast, which are commonly found in many foods. Low yeast diets commonly recommend avoiding baked foods that use yeast, over-ripe fruit, fermented foods, alcoholic beverages, fungi (mushrooms), B vitamins prepared from yeast sources, etc. By avoiding these foods, it's proposed that the overall allergen load on the body is reduced for individuals sensitive to yeasts. This in turn, so the theory goes, may lead to an improvement in SD. There's plenty of information about low yeast diets on the web. Try a Google search for "low yeast diet" or "foods that contain yeast". Here's one such diet suggestion Dr. Andrew Lockie -- Yeast and mould free diet.

metronidazole (T)-- this antibiotic is used topically primarily for its reported ability to reduce skin inflammations. It's widely prescribed for rosacea and sometimes SD as well.

narrow-band ultraviolet B light(T)-- some researchers have found that this treatment improves SD [34]. This form of ultraviolet light therapy is usually administered in a health care professional's office or hospital for several short sessions. This treatment may be reserved for more severe or stubborn cases.

olive leaf extract (O, T, OTC)-- One study reports that this herbal extract has anti-fungal and anti-bacterial properties [114]. Perhaps, that might explain the anecdotal reports of some SD sufferers who have claimed that using this natural extract topically or orally may improve SD.

probiotics (O, T, OTC)-- probiotics are live microorganisms that are believed to provide health benefits when they are part of the gastrointestinal flora environment. One study suggested that some individuals with SD seem to have unbalanced gastrointestinal tract flora [115]. Consequently, some anecdotal reports suggest that consumption of probiotics may improve SD by re-balancing the intestinal flora to include more beneficial organisms, which in turn might help to balance the immune system. For more detailed probiotics information, try Excellent Links to Probiotics Information

PUVA (psoralen plus ultraviolet A) (T, O)-- this treatment involves taking oral psoralen, a drug that increases the skin's photo-sensitivity, and then exposing the skin to ultraviolet A light therapy. This treatment is often used in psoriasis, but it is also used in SD on occasion [73].

sun exposure -- some individuals find that their SD improves with light to moderate sun exposure. Yet, others claim that the sun only worsens their SD. And, it's very interesting to note that one group of scientists studied Swiss mountain guides and found that they had higher rates of SD than the general population. They concluded that the SD in these guides might have been related to a weakening of their skin's immune system brought on by UV damage from the sun [62]. Considering that, avoiding excessive sun exposure seems like a good idea.

turmeric (O, OTC)-- this spice is widely used in many parts of the world such as India. It contains curcumin which has been found to have anti-inflammatory and antioxidant properties [109],[126]. As a result, it may help reduce inflammation in SD. It's usually very economical and available in supermarkets or in Indian/Asian grocery stores. A few teaspoons daily added to water should suffice. Some may find it has a rather strong taste. Mixing it with fruit juices or other flavoring agents may make it more pleasing to the palate.

vinegar (T, O, OTC)-- some anecdotal reports suggest that vinegar applied topically, and in some cases, orally consumed, can improve SD. It is believed to act as an anti-fungal agent via its acidic ph properties. Supposedly, the malassezia yeast don't thrive very well in acidic environments. Applying vinegar topically is supposed to create a more acidic skin environment which hinders the yeast's ability to colonize the skin. It is also combined with 2% boric acid for similar purposes.

vitamin E (O, OTC)-- one team studied the vitamin E status in individuals with SD and concluded that they had lower levels of the vitamin in comparison with people without SD [69]. As such, it might be wise to ensure that you eat enough vitamin E rich foods or take a supplement

zinc (dietary) (O, OTC)-- two groups of researchers have suggested that low levels of zinc in the body might be associated with SD [2],[30]. With that in mind, it might be beneficial to analyze your diet to ensure that your body is getting enough zinc.

zinc oxide (T, OTC)-- this item has long been used in cream or ointment bases for skin inflammations. One of its most common applications is for diaper rash where it probably has a beneficial effect by providing a protective film on the skin. With SD, it may provide relief from flaking, itching and irritation in a similar manner.



Back to top
Seborrheic Dermatitis and Skin Care
Generally, the overall goal of skincare for SD is to gently clean the skin while attempting to avoid further damage and irritation. As a first step in that direction, one should try to determine their skin type. Skin is commonly categorized as dry, combination, or oily. Skin care routines for each category differ in some respects.

For most skin, a mild soap or soap-less cleanser would probably be a good start. For very sensitive skin, choosing fragrance free and hypo-allergenic cleansers may offer the least irritating solution. However, when the skin is very dry or during a more severe flare of SD, it may be best to avoid cleansers and wash with only water or two parts water mixed with one part glycerin. In all cases, cool to lukewarm water should be used--not hot, as that has a tendency to further aggravate and dry out already inflamed skin.

Dry skin should probably be washed once a day at most. After washing, skin should be allowed to air dry or gently patted dry with a clean towel. Some individuals with dry skin may find they need or want to use a moisturizer following bathing. If you are using a medicated cream or ointment such as Nizoral, Elidel, etc., you may find that these items can replace the need for a moisturizer.

If you do decide to use a moisturizer, choose with it care for two reasons. First, given the sensitive nature of skin affected with SD, anything applied to the skin has the potential to create further irritation. Second, products that contain oils should probably be avoided since the malassezia yeast associated with SD tend to thrive in oily skin environments. So, you'll probably need to carefully look at the ingredients in moisturizers for possible irritants and oily additives. A good resource for helping you to decipher the ingredients used in cosmetics is Acne Detective - a site that provides a useful chart of potentially irritating and comedogenic ingredients.

Combination skin is a bit different in that frequent washing may keep the oily areas of the skin relatively clean, but the dry areas of the skin will dry out even further. To avoid this, you might find it helpful to only apply a cleanser to the oilier areas of the skin and cleanse dry areas with only water. Then rinse all areas with water and dry. If needed, a moisturizer may be applied to the dry areas while avoiding the oiler skin zones such as the nose and forehead.

Oily skin may need to be cleansed twice a day. However, the advice with regard to mild cleansers and cool to lukewarm water should still be followed. Often, there is a common misconception that oily skin needs to be cleansed with strong cleansers and hot water to remove excess oils. Yet, such a routine will likely lead to a weakened skin mantle and increased susceptibility to irritation. With oily skin, one should also avoid applying moisturizers or oily topical products.

For males, SD can complicate shaving routines. Some men have found that shaving with an electric razor is less irritating than shaving with a razor blade. A helpful hint for using electric razors is to apply corn starch to dry skin before shaving. This tends to give a smoother, less irritating shave. If you prefer a wet shave with a razor, choose your shaving products carefully since skin affected by SD can be very sensitive to grooming products. Check labels for potentially irritating ingredients like dyes, perfumes, alcohol, menthol, euclyptus, etc. In the USA, Edge Fragrance Free or Aveeno Sensitive Skin shave gels are free of dyes and perfumes and may be a good choice for skin affected by SD. In general, shaving gels or oils seem to reduce irritation better than shaving cream. If possible, use razors for no more than three or four shaves on heavier beards, and, perhaps, four to seven times for lighter beard growth. Try not to press down heavily on the razor while shaving and avoid shaving against the grain of hair growth. Always rinse skin well with cool water after shaving and don't apply aftershave lotions or tonics which often contain alcohol and perfumes that can further irritate SD. Pat skin dry with a clean towel or let it air dry.

Since SD often affects the scalp, special routines may need to be followed to keep the affected areas as healthy as possible. One of the most common methods of treating SD on the scalp is via medicated shampoos. Depending upon the situation, a physician or pharmacist may recommend a particular medicated shampoo and guidelines for usage. At times, this may include allowing the shampoo to soak on the scalp for a short period before rinsing. Initially, you may be instructed to use the medicated shampoo every day or every other day until your condition stabilizes. Then, a less frequent application schedule may be recommend for maintenance.

In addition to shampoos you may be required to use medicated lotions that are applied for a period (sometimes overnight) before or after washing. Your physician may also suggest that you wear a disposable shower cap before retiring to bed to increase the effectiveness of topical agents, and to help keep bed linens and clothing clean. As a result of these treatment regimens, you might find it necessary to adjust your hair care routines. Drying your hair with a hair dryer and hot air, for example, may increase scalp dryness and further irritate the areas affected by SD. Or, other styling products or chemicals might be irritating as well. If you suspect that your hair care products or usual routine might interfere with your treatment program or vice versa, consult your physician and pharmacist to be sure that your concerns are addressed.

Important note: When considering soaps, cleansers, or topical treatments in general, remember that any agent applied to the skin can lead to adverse events such as irritation, itching, dryness, redness, etc. In such cases, it may be difficult to determine whether the side effect is due to the active ingredients or the topical vehicle used to deliver the active ingredients. If you're concerned about a possible negative reaction to a topical treatment, it might be wise to test the treatment for a few days on a small spot of your inner arm. If no reaction is noted within a few days, it's probably safe to apply to other areas as directed by a physician or pharmacist. However, in some instances, adverse events might only surface after using an item topically for awhile. In any case, if you ever note that your condition is worsening rather than improving, contact your physician or pharmacist to discuss your options.

Back to top
Interesting Links
alt.support.skin-diseases.psoriasis
A usenet group primarily for psoriasis, but occasionally there are useful posts about seborrheic dermatitis. Try Google to search the archives of this group to find SD posts.

alt.support.skin-diseases
Another usenet group that contains occasional SD posts.

Sebderm group
A good Yahoo discussion and support group for SD. Contains useful archives that group members can search.

Rosacea Blog
Seb Derm and Rosacea are often companions. The Rosacea Blog is an excellent resource for timely information regarding rosacea primarily, with occasional seb derm related items as well.

alt.med.allergy
It's not uncommon for people with SD to also suffer from allergies. This usenet group can be quite helpful.

SebDerm.org
A good site that includes a forum for discussing SD.

Excellent Links to Probiotics Information
A collection of useful links for information regarding the health benefits of probiotics and cultured milk products such as kefir and yogurt.

The Merck Manual
A time honored medical reference that provides solid information on a wide variety of illnesses and treatments.

ScienceDaily Magazine
The latest health-care breakthroughs are often reported here.

Skin and Connective Tissue Diseases
An interesting resource for skin diseases.

PDR Herbs
The indispensable Physician's Desk Reference to Herbs and Nutrition. It provides detailed information about nutritional issues supported by solid references.

Martindale's Health Science Guide
An excellent and very comprehensive source for medical information.

Entrez-PubMed
The very valuable Pubmed system. Here, you can search hundreds of thousands of medical abstracts for free !

Dr. Gabe Mirkin
Dr. Mirkin provides a wide range of medical information. His valuable archives can be searched for gems. All free !

Atlas of dermatology
A fairly good source of information about skin diseases. Some photos as well.

Academy of Family Physicians
A respected source of medical information. Much of it's free!

Abstracts for Cochrane Reviews
A well balanced source of reviews of medical information and abstracts.

DermatologyTimes
This dermatology trade journal is a good place to find easy to understand dermatology related news.

Internet Dermatology Society
Another good source of information about skin diseases. Many photos too.



Legal Disclaimer
All content on this site is provided for informational purposes only and is not a substitute for professional medical advice, care, diagnosis or treatment, and is not designed to promote or endorse any medical practice, program or agenda or any medical tests, products or procedures.

Comments or suggestions? Contact Us

This web site was created with Bluefish on a Slackware 10 Linux system.

Back to top


--------------------------------------------------------------------------------

Copyright© M.Churchill 2007 -- All Rights Reserved


http://www.geocities.com/mall_lago/

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
axepulse


Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 6


Wysłany: Pon Maj 05, 2008 19:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Bertis i jak Ci idzie leczenie łzs? Możesz dokładniej coś napisać jak ma się sprawa w Twoim przypadku z pirytionianem cynku? i co oprócz tego skutecznie u Ciebie hamuje rozwój łzs. Stosujesz coś z ostatniego artykułu?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Wto Maj 06, 2008 0:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jestem niemal pewna, iz przyczyna LZS u mnie sa grzyby wlasnie (podejrzewam rowniez demodex, gdzy bardzo czesto odczuwam miejscowe swedzenie, np. na brwiach).Pyrithione zinc dziala swietnie, bardzo dobrze gasi i uspakaja, ale szampon Freederm Zinc wysusza skore tak, ze sie luszczy platami (jestem jeszcze pod wplywem dzialania izotretoiny). Dlatego bardzo chcialabym wyprobowac Born to be mild Dermadoctor.

Stosuje tez od paru dni maseczke z soda oczyszczona, taka za 1,99 Wink Wiecej na temat: http://www.rosaceagroup.org/The_Rosacea_Forum/s...hread.php?t=13859

Cytat:
My rationale was that sodium bicarbonate is definitely antifungal, and perhaps antiinflammatory as well. I know I have fungus on my face, because seb derm is caused by a fungus and I've had seb derm lately. So I thought, "what if the fungus is present not just where I see signs of seb derm, but all over my face? And what if it's aggravating my rosacea?"


Sodium bicarbonate ma silne dzialanie przeciwgrzybicze i przeciw roznym innym mikroorganimom.( http://www.patentstorm.us/patents/6506392-claims.html , http://attra.ncat.org/attra-pub/bakingsoda.html )

Na mnie dziala tak samo, jak to relacjonuje Steve. On naklada najpierw Cetaphil a potem delikatnie wklepuje. U mnie Cetaphil sie nie sprawdza, bardzo szczypie mnie twarz. Sprawdzalam rowniez na Lipobazie, troche lepiej. Obecnie najlepszy jest dla mnie roztwor kwasu hialuronowego, ktory mieszam z soda oczyszczona i nakladam na twarz na ok 15-40 (podobnie jak Steve, zaleznie od czasu), 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Troche mnie piecze ta maseczka i po zmyciu twarz nie wyglada ladnie, jest rozowa. Ale schodzi to po jakims czasie i jest niesamowicie gladka.

Pryrithione zinc i sodium bicarbonate wlaczylam w jednym czasie i teraz za bardzo nie wiem, co na mnie lepiej dziala. Obie te rzeczy wyleczyly od razu moj nos, ktory byl najwiekszym problemem (potrafil sie robic sino-czerwony, pory rozszerzaly sie do wielkosci glowek od szpilek i tworzyly sie na nim grudki).

Niestety wciaz widze wplyw na to tego, co jem. Pyrithione zinc i soda dzialaja dobrze, ale tylko na poziomie skory. Wypilam dzis kieliszek wina i dostalam delikatnego wysypu swedzacych naciekow na policzkach i troche na czole (nos ominelo!). Boli mnie rowniez brzuch. Podobne dolegliwosci mam, kiedy zjem cos slodkiego. Najlepiej sie czuje jedzac same warzywa i gotowane mieso... Sad W srode jestem umowiona do internisty.

Nie jestem pewna, czy faktycznie zostalam do konca wyleczona z Helicobacter Pylori, gdyz jestem pewna, iz przyczyna tkwi rowniez w moim przewodzie pokarmowym.

Zaczynam tez od jutra pic aloes z oliwa z oliwek i sokiem z cytryny na czczo.

A z powyzszych rzeczy, jakie stosowalam to najbardziej polecam Protopic 1% (na niektorych lepiej dziala Elidel). Bardzo dobrze dziala przeciwzapalnie, ale nie leczy przyczyny. Nie udowodniono, lecz moze byc karcerogenny, dlatego stosuje go tylko awaryjnych sytuacjach.

Sa dni, kiedy moja skora jest gladka. Po 1,5 leczenia u lekazy mam wrazenie, ze przyczyna tego wszystkiego jest bardzo prosta, jednak stawiano mi zle diagnozy i nie leczono we wlasciwy sposob. Zaden lekarz nie proponowal mi badania skory. Wiem, ze to czasem nie sa miarodajne wyniki, bo te wszystkie grzyby i mikroorganizmy egzystuja rowniez na zdrowej skorze w malych ilosciach. Problem pojawia sie, gdy zaczynaja sie mnozyc i wywoluja stan zapalny.

Rozpisalam sie i nie odpowiedzialam na pytanie. Wink Na dzien dzisiejszy uzywam:

Do mycia twarzy i ciala Freederm Zinc (rano i wieczorem)
Maseczka roztwor kwasu hialuronowego + soda oczyszczona
Krem (dzis kupilam) elo-baza Blau Farma (gdyz mam bardzo przesuszona skore, wczesniej Lipobaza
Makijaz podklad Avene Couvrance SPF 15 z zinc oxide (bardzo dobrze lagodzi w ciagu dnia, zrezygnowalam z pudrow, gdyz dowiedzialam sie, ze np. demodex rowniez moze w nich egzystowac!)
Myje codziennie przeciwgrzybiczym plynem wszystkie przybory do malowania, pedzle, szczoteczki, wszystko Laughing

Zamiast wody z kranu uzywam mineralnej i termalnej Avene (jak dla mnie najlepsza!)

Bardzo niekorzystnie wplywaja na mnie kosmetyki z parabenami w skladzie.

No i jest lepiej, jeszcze z brzuchem trzeba zrobic porzadek. Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
seshen


Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 46


Wysłany: Wto Maj 06, 2008 19:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja od kilku/kilkunastu miesięcy borykam się ze swędzącym skalpem. Czytałam swego czasu trochę o ewentualnych przyczynach i podejrzewam, że mogę mieć ŁZS. U dermatologa nadal nie byłam. Jeżeli przyczyną swędzenia jest obecność drożdżaków z rodzaju Malassezia to pomocna w łagodzeniu objawów może być cyklopiroksolamina (Sebiprox - na allegro do kupienia w rozsądnej cenie w dwukomorowych saszetkach). Mi przez długi czas pomagała, ale pod koniec zimy kiedy moja dieta bardzo była już odległa od optymalnej a stresu zaczęło przybywać niestety przestała. Teraz przestawię się na pirytrynian cynku bo akurat mam w domu.

Wszystko co mi doskwiera - wypadające włosy, swędzenie skóry głowy, kamica żółciowa, rozszerzone pory, zaskórniki na dekolcie, ma wspólny mianownik. Jeszcze nie potrafię go dokładnie określić, ale czuję, że to ma związek z przemianami kwasów tłuszczowych i syntezą hormonów płciowych. Dlatego dieta tak wyraźnie wpływa na stan powłok mego ciała.
Rozwój grzybów i stan zapalny to tylko jedna z konsekwencji zaburzonej równowagi w organiźmie.

No nic.. nie wniosłam tym postem nic nowego.
Powodzenia w walce z tym co Wam doskwiera Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Wto Maj 06, 2008 22:48
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Witam i lacze sie w bolu Wink

Cytat:
Jeszcze nie potrafię go dokładnie określić, ale czuję, że to ma związek z przemianami kwasów tłuszczowych i syntezą hormonów płciowych. Dlatego dieta tak wyraźnie wpływa na stan powłok mego ciała.


U mnie tez sie zaczynalo od swedzacej glowy i czerwonych plackow. Potem przenioslo sie na twarz. Wlasciwie czemu grzybki mialyby nie skorzystac? Mialam tam ciagle dosc mocny lojotok, a to dla nich pozywka. Wink Co do hormonow, mialam robione bardzo szczegolowe badania (wlacznie z prolaktyna, ona odgrywa tu kluczowa role) i wyszly idealne. Jeden z dermatologow, ktory je zlecil, stwierdzil, ze to moga byc przemiany hormonalne na poziomie skory - czy to mozliwe? Rozumiem, ze stres moze nasilac, gdyz wzrasta poziom androgenow, ale jesli wszystkie wyniki byly w porzadku? Question

Aha, stanow zapalnych (przynajmniej) w obrebie jamy ustnej nie mam - migdaly wyciete i wyrwane zeby madrosci.


Ostatnio zmieniony przez bertis dnia Wto Maj 06, 2008 22:57, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Wto Maj 06, 2008 22:56
Temat postu: Trikenol
Odpowiedz z cytatem


Inna subtancja zwalczajaca Malassezia Globosa jest trikenol.

Dostepny na mazidlach: http://mazidla.com/index.php?page=shop.product_...art&Itemid=27

Cytat:
Trikenol jest standaryzowanym, synergicznym kompleksem substancji aktywnych przeznaczonym do pielęgnacji tłustej i trądzikowej skóry.
Składa się z naturalnych ekstraktów: koncentratu manuka (16,7% triketonów) i ekstraktu z wierzby (1-4%) oraz został wzbogacony w kwas salicylowy (7,6%).
Koncentrat manuka to frakcjonowany i skoncentrowany olejek eteryczny manuka otrzymywany z liści Manuki (Leptospernum Scoparium) szczególnie bogaty w triketony (> 96%), które immunostymuluja i regenerują komórki skóry.
Koncentrat Manuka został wprowadzony do formulacji Trikenolu ze względu na działanie antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwtrądzikowe i przeciwzapalne.
Ekstrakt z wierzby (Salix alba) pozyskiwany jest z kory wierzby białej, która zawiera polifenole, flawonoidy, pochodne salicylowe (1,5-11%), kwasy organiczne oraz oligosacharydy i polisacharydy.
Wyciąg z wierzby jest szeroko wykorzystywany w kosmetyce i dermatologii ze względu na synergizm salicylanów i flawonoidów oraz właściwości keratolityczne, ściągające, detoksykacyjne, przeciwzapalne, antybakteryjne i nawilżające.
Kwas salicylowy (kwas 2-hydroksybenzoesowy) jest związkiem, który reguluje odnowę komórkową skóry, działa złuszczająco poprzez rozluźnianie połączeń międzykomórkowych i usuwa zbędne warstwy zrogowaciałych komórek naskórka. Ponadto posiada właściwości przeciwzapalne, co sprzyja procesowi gojenia się wyprysków skórnych i podrażnień. Dzięki temu, że jest rozpuszczalny w tłuszczach ma zdolność przenikania przez warstwę sebum, wnikania w głąb oraz oczyszczania gruczołów łojowych (porów) skóry, a co za tym idzie leczeniu trądziku. Przyczynia się odblokowaniu porów i zapobiega pojawianiu się wyprysków skórnych.
Kwas salicylowy wykazuje także działanie grzybobójcze i jest stosowany miejscowo do zwalczania infekcji powierzchniowych wywoływanych przez grzyby skórne. Został on dodany do Trikenolu ze względu na jego zdolność do redukowania zaskórników.

Przeprowadzono badania w celu oceny in vitro przeciwbakteryjnego działania Trikenolu przeciwko Propionibacterium acnes, Staphylococcus aureus, Malassezia furfur (=P. ovale) i Malassezia globosa. (..)


W szamponach znalazlam go w Pollena Ewa Medica (dostepny w aptece).

Mam ochote wyprobowac, ale boje sie podrazenienia przez kwas salicylowy.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mike


Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 201


Wysłany: Czw Maj 08, 2008 16:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja rowniez od wrzesnia 2007 roku borykam sie z ŁZS.Wczesniej trądzik ,ktory dzieki retinoidom zewn.(Zorac)ustapil ,zostalo mi kilka przebarwien i wlasnie juz w okolicach lipca-sierpnia zeszlego roku,bylem na twarzy niemalze czysty (az samemu ciezko bylomi w to uwierzyc,bo tylu latach walki).Myslalem,ze wreszcie koszmar z cera sie skonczyl a tu we wrzesniu pojawilo mi sie ŁZS;/Bylem u 3 derm z tym,a raczej u pseudo-derm,bo na swoim fachu to sie srednio znaja;/
derm nr.1
Stwierdzila,ze to rumien.Przepisala mi acne derm oraz Bioderme sensibio AR,za krotka wizyte zakonczona lekka awantura ,rozpoczeta przezemnie,wziela 80zl;/
derm nr 2
Stwierdzila,ze mam nadwrazliwa skore i powinienem uzywac bardzo delikatnych kosmetykow.Tyle.Zero zadnej konkretnej diagnozy.Btw jak mozna pomylic skore nadwrazliwa z ŁZS,to niewiem;/
derm nr 3
Przepisala mi Differin a kiedy po kilku tygodniach powiedzialem,ze jestem zmeczony juz masciami i chce sprobowac izoteku,dala mi na niego recepte i wlasnie teraz jestem juz od kilku m-cy na izoteku.Poki co ,jest ok,ale boje sie ,co bedzie po skonczeniu leczenia.Dlatego tez zaczalem juz robic sobie badania ,w kierunku usuniecia z organizmu potencjalnej przyczyny powodujacej moje ŁZS.Na 99,9 procent jestem pewny,ze wszytsko zaczelo sie od antybiotyku,ktory wzialem we wrzesniu 2007 na angine.Po antybiotyku ,do dzis mam zielono-bialy nalot na jezyku,a na dodatek od ponad pol roku mam ropne migdalki.Przepraszam za dosadny opis,ale non stop jest na nich biala ropa,o ktorej wczesniej myslalem,ze to jedzenie - dopiero laryngolog uswiadomil mi ze to jednak ropa.Ow zielonkawy nalot na jezyku (polaczony z ŁZS oraz ropnymi wysypami krostek na twarzy i zmeczeniem oraz sennoscia)swiadczyc moga o tym,ze mam candide ukladu pokarmowego.To by sie w sumie wszystko zgadzalo i laczylo.Tym bardziej,ze kiedy kilka miesiecy temu bralem przez tydzien Fluconazole,a nie bylem jeszcze na izoteku,wszystko poznikalo.Dodatkowo robilem niedawno badanie na helicobacter pylori i wykazalo ono,slabo dodatnie przeciwciala skierowane przeciw h.pylori w moim organizmie,wiec chyba powinienem isc do lekarza i tez cos z tym zrobic.Problem w tym,ze czesc lekarzy mowi,ze nie nalezy leczyc h.pylori ,inni wrecz przeciwnie..Ogolnie mam spory balagan w moim organizmie,i zdaje sobie sprawe,ze rozsadniej bylo najpierw wyleczyc te wszytskie w/w rzeczy a potem ewentualnie zaczac leczenie izotekiem,ale coz zrobic.Teraz i tak juz szkoda byloby mi przerwac kuracje,wiec musze ja "ciagnac" dalej.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 619


Wysłany: Pią Maj 09, 2008 11:35
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mam pytanie:
Skoro żaden z trójki dermatologów nie stwierdził u Ciebie ŁZS, to właściwie skąd wiesz, że go masz?

Swoją drogą: HP (podobnie zresztą jak ŁZS) trudno pozbyć się raz na zawsze, więc może stąd niechęc niektórych lekarzy do jej wymordowania, bo nie widzą w tym sensu.

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mike


Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 201


Wysłany: Pią Maj 09, 2008 12:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


^Zapomnialem o tym dopisac,sorx;] Derm nr 3.podczas wizyty na ktorej poprosilem o izotek a dokladniej na sam koniec,kiedy juz mialem recepte w dloni i mialem wychodzic,opowiedzialem jej o tym,ze mam uczucie non stop sciagnietej skory ,przy czym jest ona bardzo tlusta,dodatkowo gdy nie uzywam niczego na twarz przez jakis czas, robi mi sie na niej jakby skorupa - derm odp.ze ja oprocz tradziku mam rowniez lojotokowe zapalenie skory.Ciekawe,ze mowilem jej o tych objawach juz wczesniej i niczego nie zauwazyla,dopiero raczyla mnie poinformowac wtedy,gdy wiedziala ze zaczne brac izotek.Coz,zawsze to wakacje w tropikach dla niej za friko,nie?;D

EDIT:Aha ja sie do konca z Toba ,Noor nie zgadzam z propos LZS.Jestem zdania,ze mozna sie go pozbyc raz na zawsze,jesli znajdzie sie przyczyne.Byc moze u mnie przyczyna jest h.pylori,ale na 99,9 pro jestem przekonany ze to wina candidy,ktora bytuje sobie w moim organizmie.Zrobie sobie wsyztskie badania w tym kierunku,w najblizszym czasie i jestem pewny,ze gdy pozbede sie grzyba z organizmu,stan skory wroci do normy!Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Pią Maj 09, 2008 14:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mike, nie chcę odbierać nadziei ale pozbycie się candidy jest raczej niemożliwe, ponieważ jest to naturalna flora bakteryjna bytująca w przewodzie pokarmowym. Nadmiar tego faktycznie może dawać takie objawy LZS (wiem to z doświadczenia), ale wytłuczenie candidy (jej nadmiaru)jest bardzo trudne. Wiem coś o tym bo walczę już od 3 lat (dieta, leki) i po okresie spokoju znowu następuje nawrót. Zaostrzenie jest oczywiście związane z pofolgowaniem w diecie. Podstawą jest zasiedlenie układu pokarmowego dobrymi bakteriami, ale w Polskich warunkach jest to trudno ze względu na słabiutkie preparaty probiotyczne i relatywnie wysoki koszt takiej kuracji. Ratunkiem mogą być takie preparaty sprowadzone z USA gdzie w jednej dawce jest 10 bilionów dobrych bakterii. Jeśli jednak znasz jakiś inny rewelacyjny sposób na walkę to daj znać, chętnie skorzystam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Pią Maj 09, 2008 14:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



bertis napisał:
Witam i lacze sie w bolu Wink
Co do hormonow, mialam robione bardzo szczegolowe badania (wlacznie z prolaktyna, ona odgrywa tu kluczowa role) i wyszly idealne.


Robiłaś może test proklmidenowy? Często prolaktyna w stanie spoczynku jest ok, a dopiero po teście skacze do kilkunastu razy. Jest to wtedy objaw zaburzeń czynnościowych przysadki, których powodem może być właśnie stres. Pod jego wpływem przysadka wyrzuca dużą ilość prolaktyny i potem wszystkie inne procesy idą lawinowo. Często lekarze nie zlecają tego testu i opierają się tylko na wyniku podstawowym.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Pią Maj 09, 2008 23:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytat:
Robiłaś może test proklmidenowy? Często prolaktyna w stanie spoczynku jest ok, a dopiero po teście skacze do kilkunastu razy. Jest to wtedy objaw zaburzeń czynnościowych przysadki, których powodem może być właśnie stres. Pod jego wpływem przysadka wyrzuca dużą ilość prolaktyny i potem wszystkie inne procesy idą lawinowo. Często lekarze nie zlecają tego testu i opierają się tylko na wyniku podstawowym.


Witam Smile Mialam robione badania krwi w okreslonych fazach cyklu na poziom prolaktyny. Tylko tyle. O tescie nie slyszalam, zastanowie sie nad nim, gdyz...

wiem juz, ze na 99,999% powodem mojego LZS sa problemy przewodu pokarmowego. Bylam u internisty i pani doktor potwierdzila, iz takie objawy moga wystepowac przy nadkwasnosci zoladka. Problemy gastryczne potwierdzaja to tylko (bol po zjedzeniu czegos slodkiego, alkoholu, kawie, mdlosci). Powiedzialam jej o H. Pylori. Dostalam Bioprazon, ktory bierze sie rowniez w leczeniu Helicobacter Pylori (leczenie skojarzone z antybiotykiem: klarytromycyna lub amoksycylina (bralam oba)). Odkad biore zniknal rumien i nie mam zadnych nowych objawow, twarz jest czysta. Skusilam sie w tych dni na pizze (ach ten ser Wink ) i nic. Jednak dokucza mi minimalne swedzenie czasem. Ale twarz blada. Very Happy Bylam tez na USG - nic nie wykryto, ale poradzono mi gastroskopie. Nie mialam jej do tej pory robionej, odczuwam stres przed tym badaniem, ale wybiore sie w najblizszym czasie.

Od wczoraj probuje tez myc szamponem Eva z trikenolem, dziala o wiele lagodniej niz Freederm Zinc i jest lepszy do mycia glowy (skora przestaje swedziec, a po Freedermie swedziala bardziej). Juz sama nie wiem co lepsze: pyrithione zinc czy trikenol - stosuje na przemian. Maseczke z soda oczyszczona nakladam tylko na nos (tam dziala najlepiej, reszte twarzy jednak troche podraznia i bardzo wysusza, a wciaz walcze ze skorkami).

Cytat:
^Zapomnialem o tym dopisac,sorx;] Derm nr 3.podczas wizyty na ktorej poprosilem o izotek a dokladniej na sam koniec,kiedy juz mialem recepte w dloni i mialem wychodzic,opowiedzialem jej o tym,ze mam uczucie non stop sciagnietej skory ,przy czym jest ona bardzo tlusta,dodatkowo gdy nie uzywam niczego na twarz przez jakis czas, robi mi sie na niej jakby skorupa - derm odp.ze ja oprocz tradziku mam rowniez lojotokowe zapalenie skory.Ciekawe,ze mowilem jej o tych objawach juz wczesniej i niczego nie zauwazyla,dopiero raczyla mnie poinformowac wtedy,gdy wiedziala ze zaczne brac izotek.Coz,zawsze to wakacje w tropikach dla niej za friko,nie?;D


Hej Mike Smile Ja rowniez nie chce Cie pozbawiac nadziei, ale izotretoina to nie lek na LZS, niestety. Pisałam o tym w pierwszych postach:
Cytat:
Wiem takze, ze lojotok moze byc podlozem dla rozwoju LZS, ale nie jest przyczyna. Izotretoina nie wyleczy LZS:
http://www.medhelp.org/posts/show/244527
Chociaz sa proby leczenia malymi dawkami 5, 10 mg na dzien (na pewno nie 40 mg na dzien, jak mnie), ale u niektorych pacjentow wystepuje pogorszenie. Faktem tez jest to, iz izotretoina moze wywolywac LZS. http://www.steadyhealth.com/Could_Accutane_be_r...tis__t102410.html (dla bardziej ciekawskich, bardzo interesujacy blog z opiniami: http://www.seborrhoeic-dermatitis.ev-by.org/200...e-tried-accutane/ )

To, co dobrego zrobi Ci Izotek to wyleczy Ci lojotok, wygladzi pieknie twarz i zwezy pory - do czasu, kiedy bedzie dzialal; czesto ludzie maja nawroty. To co, zlego zrobi, to bardzo uwrazliwi Ci twarz i bedzie ona miala jeszcze wieksze tendencje do czerwienienia sie. Wysuszy Ci ja tak, ze nie pomoga kremy natluszczajace (jestem 3 tydzien po odstawieniu i wciaz mam luszczace sie skore na twarzy). Moze Ci zaleczyc a moze pogorszyc LZS (o tym w linkach). Jesli zdecydowales sie na kuracje, to popros derma o male dawki: 5-10 mg na dzien i dlusza kuracje. Omina Cie przykre skutki uboczne. Dla najbardziej przykrym byl mocny bol miesni kregoslupa, taki, ze z trudem sie ubieralam. Dokuczliwe byly tez czerwone plamy na ramionach i dlonaich oraz dretwienie rak (czasem jeszcze odczuwam). Na szczescie wszystko to juz minelo, wlacznie z zajadami. Zastanawiam sie tylko, jak szybko wroci lojotok.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ewelin


Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 6


Wysłany: Sob Maj 10, 2008 9:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


candida czyli drozdzaki zyja w przewodzie pokarmowym a glownym ich stymulatorem jest cukier.Ale to nie jedyny grzyb w oraganizmie ludzkim.Jest jeszcze np Mycosporum atakuje glownie skore.Ostatnio natknalam sie na ksiazke rosjanki Nadjezda Siemionowa , ktora rozpracowala temat , grzybow i pasozytow oraz walke z nimi.A wyciag z orzecha zwalcza stany grzybiczne, ciekawe jak zadzialaby na przemywanie skory...?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mike


Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 201


Wysłany: Sob Maj 10, 2008 11:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


bertis dzieki za opinie.Mnie derm wlasnie powiedziala,ze izotek wyleczy mi calkowicie to ŁZS,ale jak juz wiem z dosw. derm nie warto ufac.W sumie,to chyba wolalem tradzik niz ŁZS,z nim wiedzialem przynajmniej jak sobie poradzic,natomiast jesli chodzi o ŁZS to kompletnie nie wiem czym i jak sie to leczy,dlatego tez,z powodu bardzo kiepkiego wygladu cery i ogolnego zniechecenia zdecydowalem sie na izo,zeby choc na kilka m-cy odpoczac psychicznie od problemow z cera.
Jeszcze sporo czasu do konca kuracji mam,ale tak jak juz mowilem,chce zaczac usuwac wszystkie potencjalne przyczyny,ktore moga spowodowac powrot ŁZS po zakonczeniu brania izo.Tylko ze ja chyba zbyt chaotycznie podchodze do tego i chce chyba wszystko naraz leczyc:D Powinienem sie skupic kolejno na rzeczach i zaczac je po kolei usuwac.Ok,narazie wiem,ze mam h.pylori i ropne migdalki,wiec tym sie zajme,tym bardziej,ze obydwie z tych rzeczy ,z tego co sie orientuje ,moga powodowac ŁZS.
Chcialem tez zrobic sobie komputerowe badanie na obecnosc grzybow,bakterii i pasozytow w organizmie,ale dzis dzwonilem do osrodka ,w ktorym to wykonuja no i sie okazalo,ze badanie (3 godzinne)kosztuje az 400zl.Narazie nie mam tyle kasy,wiec musze czekac na jej przyplyw.Pozatym co sierpien praktycznie jestem nie do zycia z powodu alergii,a do dzis niewiem na co ja mam:D Wiec testy alergiczne tez musze wykonac.Ogolnie,jest tyle rzeczy do zrobienia,ze masakra;/ pzdr;)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Sob Maj 10, 2008 11:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ewelin napisał:
Ostatnio natknalam sie na ksiazke rosjanki Nadjezda Siemionowa , ktora rozpracowala temat , grzybow i pasozytow oraz walke z nimi.A wyciag z orzecha zwalcza stany grzybiczne, ciekawe jak zadzialaby na przemywanie skory...?


Też czytałam tę książkę, całkiem ciekawa ale wg mnie kobieta trochę przesadza. Przedstawia temat jako wielką teorię spisku robali przeciw ludzkości. Potem czytałam sporo innych opracowań i naukowcy (z innej opcji) twierdzą, że niektóre robaczki są całkiem przyjazne dla człowieka, chronią przed innymi groźniejszymi wrogami. Czyli znowu potrzebny jest umiar i zdrowy rozsądek w przyjmowaniu opinii. Inna sprawa jest z candidą, faktycznie jest to niezła zaraza, która skutecznie potrafi utrudniać życie. Przemywanie orzechem, może trochę zadziałać jeśli nie na grzybki to na koloryt skóry. Grzyby jednak trzeba zwalczać od środka bo inaczej to tylko leczenie objawów, a nie przyczyny. Oczywiście to tylko moje zdanie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Sob Maj 10, 2008 21:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Mike napisał:
bertis dzieki za opinie.Mnie derm wlasnie powiedziala,ze izotek wyleczy mi calkowicie to ŁZS,ale jak juz wiem z dosw. derm nie warto ufac.W sumie,to chyba wolalem tradzik niz ŁZS,z nim wiedzialem przynajmniej jak sobie poradzic,natomiast jesli chodzi o ŁZS to kompletnie nie wiem czym i jak sie to leczy,dlatego tez,z powodu bardzo kiepkiego wygladu cery i ogolnego zniechecenia zdecydowalem sie na izo,zeby choc na kilka m-cy odpoczac psychicznie od problemow z cera.
Jeszcze sporo czasu do konca kuracji mam,ale tak jak juz mowilem,chce zaczac usuwac wszystkie potencjalne przyczyny,ktore moga spowodowac powrot ŁZS po zakonczeniu brania izo.Tylko ze ja chyba zbyt chaotycznie podchodze do tego i chce chyba wszystko naraz leczyc:D Powinienem sie skupic kolejno na rzeczach i zaczac je po kolei usuwac.Ok,narazie wiem,ze mam h.pylori i ropne migdalki,wiec tym sie zajme,tym bardziej,ze obydwie z tych rzeczy ,z tego co sie orientuje ,moga powodowac ŁZS.
Chcialem tez zrobic sobie komputerowe badanie na obecnosc grzybow,bakterii i pasozytow w organizmie,ale dzis dzwonilem do osrodka ,w ktorym to wykonuja no i sie okazalo,ze badanie (3 godzinne)kosztuje az 400zl.Narazie nie mam tyle kasy,wiec musze czekac na jej przyplyw.Pozatym co sierpien praktycznie jestem nie do zycia z powodu alergii,a do dzis niewiem na co ja mam:D Wiec testy alergiczne tez musze wykonac.Ogolnie,jest tyle rzeczy do zrobienia,ze masakra;/ pzdr;)


Doskonale Cie rozumiem, ja mam takie dni, ze nie moglam patrzec w lustro - jeden wielki stan zapalny. Odpukac, ale odkad biore Bioprazon - problem jakby od razu znikl! Jem normalnie (uwazam jeszcze, ale juz bez przesady), dzisiaj bylo upalnie a ja blada i czysta Smile Od razu psychicznie lepiej sie czuje i przestaje o tym myslec. Oby tak zostalo!

Dobrze, ze myslisz o przyczynach i masz je zdiagnozowane. Pierwszym krokiem u mnie bylo wlasnie wyciecie ropnych migdalkow. Niestety, nie pomoglo to, lecz absolutnie nie zaluje zabiegu, gdyz od tamtej pory w ogole nie choruje. No i nie faszeruje antybiotykami. Helicobacter pylori i nadkwasnosc moga powodowac objawy, wiec powinienes isc do internisty badz gastrologa. Na szczescie trafilam na lekarza, ktory nie zbagatelizowal mojego problemu. Ale kiedy zapytalam o grzyby, to zaprzeczyl, ze to nie moze byc przyczyna (nie do konca mnie przekonal).

Dzisiaj przyszedl tez do mnie zamowiony w akcie desperacji slynny krem ZZ ( www.demodexsolution.com i opinie na rosacea group http://www.rosaceagroup.org/The_Rosacea_Forum/s...hread.php?t=12376) . Na razie lezy w pudelku, gdyz nie mam potrzeby go uzyc, ale zobaczymy, moze sie jeszcze przyda.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 619


Wysłany: Pon Maj 12, 2008 13:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Mike napisał:
EDIT:Aha ja sie do konca z Toba ,Noor nie zgadzam z propos LZS.Jestem zdania,ze mozna sie go pozbyc raz na zawsze,jesli znajdzie sie przyczyne.Byc moze u mnie przyczyna jest h.pylori,ale na 99,9 pro jestem przekonany ze to wina candidy,ktora bytuje sobie w moim organizmie.Zrobie sobie wsyztskie badania w tym kierunku,w najblizszym czasie i jestem pewny,ze gdy pozbede sie grzyba z organizmu,stan skory wroci do normy!Wink

Nie chce Cię zniechęcać, ale niestety wątpię.
ŁZS (efekt), HP i kandydozy (przyczyna) mają "wybitne zdolności" do nawrotów.

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mike


Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 201


Wysłany: Pon Maj 12, 2008 15:24
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Noor napisał:

Mike napisał:
EDIT:Aha ja sie do konca z Toba ,Noor nie zgadzam z propos LZS.Jestem zdania,ze mozna sie go pozbyc raz na zawsze,jesli znajdzie sie przyczyne.Byc moze u mnie przyczyna jest h.pylori,ale na 99,9 pro jestem przekonany ze to wina candidy,ktora bytuje sobie w moim organizmie.Zrobie sobie wsyztskie badania w tym kierunku,w najblizszym czasie i jestem pewny,ze gdy pozbede sie grzyba z organizmu,stan skory wroci do normy!Wink

Nie chce Cię zniechęcać, ale niestety wątpię.
ŁZS (efekt), HP i kandydozy (przyczyna) mają "wybitne zdolności" do nawrotów.

Ale przy odpowieniej pielegnacji,mozna jakos ŁZS kontrolowac,tak zeby nie uprzykrzalo zycia?Czy moze sie myle?No bo kurcze ledwie rok temu sie cieszylem,ze z tradzikiem mam juz spokoj,a teraz wychodzi na to,ze z ŁZS bede musial sie uzerac,zalamka;/
Czytalem ostatnio troche o kandydozie i chyba rzeczywiscie masz racje Noor,ciezka ja wyleczyc,ale przy odpowiedniej diecie i suplementach mozna zapobiegac jej przerostowi(?)Niewiem czy to ostatnie zdanie jest poprawne,ale z tego co czytalem tak wywnioskowalem.
Bertis - zapomnialem Ci podziekowac za Twoje posty i informacje,ktorymi sie podzielilas.Z tych kilku postow,dowiedzialem sie o ŁZS duzo wiecej,niz od wrzesnia 07 udalo mi sie od dermatologow wyciagnac;/Slowo daje,chyba juz nigdy nie pojde do zadnego derm,no chyba ze po recepte na izo.
W jednym z linkow,ktory podalas ,bylo napisane ze nadltenek benzoilu moze byc stosowany przy ŁZS,jednak ja jesli dobrze pamietam uzywalem go (o Brevoxylu mowie konkretnie)troche zeszlej jesieni,gdy zmiany mialem najbardziej nasilone i powodowal jeszcze wieksze ich zaostrzenie.
Ostatnio tak sobie myslalem,ze jesli po izo nie bedzie dlugotrwalej poprawy ,to zawsze zostaje regularne chodzenie na solare.Opalenizna przynajmniej wsyztsko jakos przykryje i wreszcie bede mial spokoj z twarza.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 619


Wysłany: Wto Maj 13, 2008 10:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Mike napisał:
Ale przy odpowieniej pielegnacji,mozna jakos ŁZS kontrolowac,tak zeby nie uprzykrzalo zycia?

Można i gdzieś już o tym pisałam (na Femi, Wizażu, albo tutaj). Przy odrobinie szczęścia, bezstresowym życiu i odpowiedniej pielegnacji kolejne rzuty ŁZS mogą się zdarzać jedynie raz na ładnych kilka lat, ale z nawrotami trzeba się liczyć i być na nie przygotowanym.
Problem polega na tym, że u różnych osobników ŁZS "idzie" na różne preparaty - u mnie np. dość dobrze, przynajmniej jak dotąd, na mało "żrące" piroctone olamine, climbazol i kwas azelainowy (co może wskazywać na zależność mojego ŁZS od czasowych ekscesów bytującego normalnie na naskórku pityrosporium ovale).
Ponieważ to choroba o wciąż jednak nieznanej etiologii (czyli najprawdopodobniej po prostu może być wywoływana przez różne czynniki) u innych "pójdzie" na coś innego, a wracać będzie, bo przyczyn trudno uniknąć.

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Wto Maj 13, 2008 23:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Mike napisał:

W jednym z linkow,ktory podalas ,bylo napisane ze nadltenek benzoilu moze byc stosowany przy ŁZS,jednak ja jesli dobrze pamietam uzywalem go (o Brevoxylu mowie konkretnie)troche zeszlej jesieni,gdy zmiany mialem najbardziej nasilone i powodowal jeszcze wieksze ich zaostrzenie.
Ostatnio tak sobie myslalem,ze jesli po izo nie bedzie dlugotrwalej poprawy ,to zawsze zostaje regularne chodzenie na solare.Opalenizna przynajmniej wsyztsko jakos przykryje i wreszcie bede mial spokoj z twarza.


Jednemu pomoze, drugiemu zaszkodzi. Jeden z dermatologow z uporem maniaka kazal smarowac metronidazolem w zelu, gduz twierdzil, ze to jest mi w stanie najbardziej pomoc. Moze sam metronidazol potrafi zdzialac, ale podloze jakie mu oferuje Jelfa jest nie do przyjecia dla mojej skory. Lepiej sprawdza sie w kremie (lub w Rozexie). Tak samo pogarsza mi sprawe kwas azelainowy (mialam Skinoren), ktory uzywa Noor.

Wydaje mi sie, ze solarium pomoze ale tylko na chwile, choc moge sie mylic. W kazdym razie na solarium sie nie opalam, ale twarz wystawiam na slonce bardzo chetnie i widze polepszenie. Ogolnie na razie sie jest super, kiedy biore Bioprazon, choc twarz czasem jeszcze zaswedzi.

Widze tez, ze powoli przestaje dzialac Aknenormin i twarz robi sie mniej gladka. Zastanawiam sie nad jakims lagodnym tonikiem (moze samorobnym). Mam w domu zamiowny niegdys kwas hialuronowy i migdalowy. Moze spreparuje taki tonik, gdyz gdzieniegdzie robia mi sie takie malutkie grudki i to w tych samych miejscach (pamietam, ze dosc dobrze dzialal na nie Mandelac, krem z kwasem migdalowym).

Aha, twarz myje jednak tylko Eva z trikenolem, dziala najlepiej jak na razie, takze na wlosy i skore glowy. Soda oczyszczonana razie tylko na nos. Po czym delikatnie wklepuje Lipobaze (wchlania sie do matu) i widze, ze ma dobre dzialanie lagodzace.

Na candide pije od 3 maja miksutre oczyszczajaca na czczo z rana: 10 ml soku z aloesu z woda pol na pol, 10 ml oliwy z oliwek i sok z polowki cytryny. Miksutre nalezy zrobic wieczorem i pozostawic na noc w ciemnym naczyniu. Jak na razie swietnie oczyszcza Wink Wink Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mike


Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 201


Wysłany: Sro Maj 14, 2008 13:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Noor - dzieki za podniesienie mnie na duchu;]

hm..o tej MO slyszalem duzo dobrego,zastanawiam sie,czy tez nie zaczne tego pic,ale boje sie,ze dostane wysypu oczyszczajacego i ze bedzie gorzej niz jest;/Poki co,pijam wode z sokiem z cytryny na czczo.
Jesli chodzi o toniki samorobione,to od 3 tyg. uzywam toniku z kwasem migdalowym z biochemii urody.com i jestem zadowolony.Mimo tego,ze ogolnie mam skore wrazliwa (a przez to,ze jestem na izoteku,to juz wogole,szkoda gadac;/)to jednak tonik dziala dosc lagodnie,ale jednoczesnie na tyle silnie,zeby w miare szybko usuwac przebarwienia i przysuszac lekko krostki.Wiem,ze nie powinno sie uzywac kwasow podczas leczenia izo,ale tonik kupilem bratu,no a jemu nie podpasowal.Wiec,jako ze ma on ograniczony termin przydatnosci,musze go szybko zuzyc,bo inaczej pojdzie do kosza:D
Hm..wogole ,to wydaje mi sie,ze znow musze zmienic derm.Bo ten obecny,u ktorego lecze sie od niedawna,mowil mi ostatnio cos,ze na ŁZS wystarczy zwykly krem matujacy (konkretnie mial na mysli krem matujacy z serii Effaclar z LRP)i po sprawie;/To Go z lekka dyskwalifikuje w moich oczach.Problem w tym,ze w moim miescie to ja juz chyba u kazdego derm,ktory ma w miare dobre opinie wsrod pacjentow,bylem.Bede musial poszukac kogos,z sasiednich miast.A co do izoteku,to odstawilem go 2 dni temu.Nie widze sensu w faszerowaniu sie nim,skoro moim glownym problemem jest ŁZS,a tradzik juz w duuuzo mniejszm stopniu niz kiedys.Prawdopodobnie dobry derm ,to jest to,czego mi trzeba:D pzdr wszytskich;)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
axepulse


Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 6


Wysłany: Nie Maj 18, 2008 20:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


dzisiaj to ja mam już w ogóle totalny wysyp na twarzy, nadaję się z pewnością do szpitalnego leczenie.grr już tak dawno nie miałem. mam nadzieję,że niedługo ktoś znajdzie złoty środek na to świństwo:(

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Pon Maj 19, 2008 23:49
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Naprawde polecam mycie szamponem z pirytionem cynku lub trikenolem - pomaga kontrolowac sprawe. Ponoc wyleczyc jest to bardzo trudno lub wcale, ale odpowiednim postepowaniem mozna to wlasnie kontrolowac. Ja widze ogromna poprawe. Przed nalozeniem trzeba jednak pamietac o zwilzeniu twarzy i rozpienieniu w dloni szamponu, dopiero potem na twarz. Tak tez zreszta powinno sie myc wlosy. Chodzi tu o detergenty, ktore moga podrazniac bez wody.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bertis


Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 23


Wysłany: Wto Maj 20, 2008 0:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wrzucam tez to, co mnie ostatnio zainteresowalo:

http://www.lekolandia.pl/dida-60-tabl-p-2909.html
Cytat:

Nowe badania wykazują, że cynamon i inne znane przyprawy oraz zioła pozytywnie wpływają na nadmierny przyrost Candida albicans.
Dida zawiera te surowce roślinne i pomaga zachować zdrową mikrorównowagę.
Preparat Dida to starannie dobrana kompozycja znanych, dobrze zbadanych ziół, które wzajemnie potęgują swoje działanie i właściwości lecznicze.


Dermoskometyki Evaux (gdzies ich watek sie juz przewijal) i specjalna nowa linia DS takze do twarzy!

http://www.evaux-laboratoires.fr/categorie-7-en.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mistral295


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 7


Wysłany: Wto Maj 20, 2008 6:49
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Witam
do Bertis mam pytanie a jak u Ciebie wyglada sprawa skory glowy bo mnie prawie od 3lat swedzi i nie moge sobie z tym poradzic. Moze cos mi doradzisz. Juz mam dosyc chodzenia po lekarzach przetestowalem setki szamponow i masci i nic. Wydaje mi sie ze skora juz nie ma sily walczyc i przyjmowac caly czas chemie z szamponow.

Pozdrawiam

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mike


Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 201


Wysłany: Wto Maj 20, 2008 13:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


^Mnie na ogromne swedzenie skory glowy pomogl (i nadal pomaga)szampon Selsun Blue.Stosuje go tez od niedawna na twarz,jednak gdy tylko sie skonczy,kupie ktorys z polecanych przez Bertis szamponow.
Przy okazji chcialem spytac,Bertis,czy nadal robisz sobie ta maseczke z sody,o ktrej wspominalas?Myslisz,ze mozna ja robic ,jesli ma sie dosc wrazliwa cere.W sumie,skoro ludzie z rosacea to stosuja ,to wydaje mi sie,ze mozna,nie?Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 13
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Problemy skórne
Idź do strony 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Laboratorium Urody
Powered by phpBB