nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Nużeniec - metody walki z tym dziadostwem

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Problemy skórne
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Wto Lis 22, 2011 10:35
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A skąd wziąć ten siarczan magnezu? Czy to to samo, co sól emska?

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
laylla


Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 78


Wysłany: Wto Lis 22, 2011 22:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Siarczan magnezu to sól gorzka, w każdej aptece jako środek przeczyszczający. Ja jeszcze stosuję borax (boran sodu). Wyczytałam na angielskich (a może raczej amerykańskich) stronach, że jest to sposób na nużeńca. Nie tylko u psów Wink Znów na forum rosacei ktoś się boraxem ładnie wyleczył. Bałam się tylko jednego, że będzie palił albo piekł. Nic takiego - zaraz po nałożeniu skóra blada, tylko wysusza. Ale to nic, w dzień mocno nawilżam. W każdym razie po moich przygodach z różnymi chemikaliami zdecydowałam, że nie kładę na twarz nic gotowego na nużeńca. Wystarczyło na kilka dni odstawić całe sztuczne dziadostwo, a moja twarz jest nie do poznania. Maści chińskie może działają, ale niestety, po dłuższym stosowaniu moja skóra była po nich bardzo podrażniona. I zaczęłam się jednak zastanawiać, co się w nich kryje...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Sro Lis 23, 2011 13:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziękuję, chyba sobie kupię. Podobnie wysuszająco działa srebro koloidalne.

Maści chińskich używam, ale mnie nic nie podrażnia, przeciwnie, te kremy bardzo mi służą Shocked , jedyny problem, to kasa - mam ostatnio z nią kłopoty, zatem tym razem kupię sobie ukraiński krem na nużeńca, też z metronidazolem, skład jest podany, a cena ... 20 zł Wink

Też się zastanawiam, co w tych kremach chińskich siedzi, ale czasami i ziółko może podrażnić, nigdy nic nie wiadomo.

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
poppe


Dołączył: 02 Wrz 2011
Posty: 20


Wysłany: Czw Lis 24, 2011 12:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


maria22 a u ciebie jak wygladaja efekty uboczne "posiadania" nuzenca? tzn naczynka rumience krostki czy co?

_________________
WALKA !
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Pią Lis 25, 2011 11:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


rumień, ale jak nie ma nużeńca, to nie ma rumienia, naczynka niestety są, ale widoczne, z b. bliskiej odległości tzn. ja je widzę, jak stoję przy samym lustrze. Nie są rozszerzone, tylko sieć takich maleńkich punkcików, które razem dają rumień. Wypryski też się pojawiają, ale w sumie dość szybko znikają. Mój nużeniec uwielbia różne kremy do twarzy, nie mogę stosować prawie nic, makijażu też nie. Buzię mam normalna w kierunku suchej, porów widocznych nie mam, buzia generalnie gładka, nigdy nie miałam trądziku, to mnie ratuję, bo nie muszę się malować, ale i tak nużeniec to moja zmora.

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
poppe


Dołączył: 02 Wrz 2011
Posty: 20


Wysłany: Pią Lis 25, 2011 16:46
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


a jak dlugo walczysz z nim? nie wyleczylas jeszcze ani troszke? czy po obittym kremie na noc jak ktory nawilza ale jest to krem do cery wrazliwej itp i jego grubsza wartwa wywoluje rano rumien moze byc podejrzenie ze to uzeniec po nocy "podjadł" sobie kremiku i sa zaczerwienione policzki?

_________________
WALKA !
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Pią Lis 25, 2011 18:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Walczę od jakoś stycznia 2009 roku;/

Możliwe, że nużeniec podjadł sobie, ja na noc, od lipa stosuje TYLKO papkę siarkową lub ten chiński krem siarkowy. Na dzień jedynie krem chiński z metronidazolem. Mojej skórze chce się pić. Polecam także kwasy PHA - specjalne do cery naczynkowej i suchej, łagodzą rumień, dość skutecznie, do tego nawilżają. Ja stosuję 15% tonik, do tego ekstrakt z lukrecji i coś tam jeszcze. Teraz leci do mnie zamówienie z Naturalisa, dorzucę nawilżacz cukrowy oraz ruszczyk, jak dostane próbkę, można tez dodać kasztanowca, catelli asiatici, które też kiedyś znajdą się w moim toniku, ale chwilowo mam kryzys finansowy Very Happy

Generalnie, jak nawilżać, to raczej czymś płynnym np. właśnie takim tonikiem.

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
poppe


Dołączył: 02 Wrz 2011
Posty: 20


Wysłany: Pią Lis 25, 2011 18:48
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ja myslalem na noc o maseczce avene clam (nowa edycja) z mocno skoncentrowanym wyciagiem z ruszczka wlasnie, probowalas takich maseczek? mozna je na noc zostawiac a nie zmywac po 10 min, bo ja bym na noc kladl a rano zmywal...

_________________
WALKA !
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Sob Lis 26, 2011 10:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Niestety, nie próbowałam, może uda mi się wydębić próbki gdzieś, bo nie chcę wydawać pieniędzy na coś, po czym to dziadostwo mi się rozmnoży. Dzięki za informację Very Happy

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
poppe


Dołączył: 02 Wrz 2011
Posty: 20


Wysłany: Sro Sty 04, 2012 11:45
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A sotosowal kto chinskie masci na nuzenca? Wiele osobom pomoglo bardzo, nie ktorych nie ruszylo wcale, ale 3/4 osob zadowolonych jest z tej masci,

druga sprawa czy nuzeniec moze zamieszkac nie tylko na twarzy policzkach rzesach etc a np na przedramionach czy na plecach lub na biodrach nad posladkami? ;p

_________________
WALKA !
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Heksu


Dołączył: 10 Sty 2012
Posty: 2


Wysłany: Wto Sty 10, 2012 13:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Witam gorąco,
Wpierw się, może opiszę, od kąd pamiętam może 7-8 lat mam problemy z tzw. rumieniem, od hm 3-4 lat przeszkadza mi to w życiu, a od roku zacząłem się swojemu problemowi coraz bardziej przyglądać i szukać przyczyn tego co mam na twarzy,do tego dopiero od roku także zacząłem pielegnować swoją cerę, kremy i produkty do mycia buzi wszystko dla skóry bardzo wrażliwej, nacyznkowej z trądzikiem różowatym, no właśnie czy to jest różowaty? Byłem w maju u.b roku w Warszawie u dermatologa, pani chyba dość srogo mnie olała, pewnie jak każdy z was słyszałem a tego nie usunie pan/pani", "a to taka uroda", "a to wina naczynek" itp. odrazu tego samego dnia wzięła mnie do gabinetu na laser (ja wtedy byłem lajk o niczym nie wiedziałem, nie miałem pojęcia co to demodex, tr. różowaty, nietolerancja pokarmowa itd.) i tak minełó pół roku zrobiłem 5 zabiegów 5x300zł !! Kasa poszła w błoto, poprawa zerowa. Moja pielęgnacja to mycie buzi Cetaphilem spłukuje wodą kranową (z tego co zauważyłem podrażnia mnie woda kranowa, ale nie wyobrażam sobie abym Cetaphil zostawił na twarzy i np tylko ręcznikiem starł, czuję się "brudny".) Rano krem na naczynka Iwostinu i krem z filtrem SPF 50 Mineralny od SVR (dzięki niemu trochę tuszuje moje problemy z cerą i mam lekką ulgę psychiczną), na noc od miesiąca stosuje krem Neostrata BionicFace 12% PHA po 40 min wklepuje Diroseal z Avene (PHA w Neostracie "ulepsza" działanie retinolu w Dirosealu ponoć, a dodatkowo PHA mnie nawilża, a bez tego bym nie przeżył Wink)Po wydaniu w błoto kasy na IPL postanowiłem, że już nie popelnie takiego błędu i wpierw się

badania chcę zrobić na:

- test na helicobacteri pylori (ok. 20 zł do wykonania w domu)
- test na demdoex i inne pasożyty/drożdzaki (15-20zł prywatnie w laboratorium mykoligicznym)
- test na nietolerancją pokarmową (350 zł do wykonania samemu w domu)

To taki mój początek, później sie zobaczy.

Zrobiłem kilka fotek mojego buraczanego lica, wpierw je opisze:
Mam skórę naczynkową (chyba?), chropowatą z masą drobnych grudeczek jak by główki od szpilki albo o połowe mniejsze, często przesuszająco się, nad wrażliwą na wodę i perfumy, tzw syfków i wykwitów nie mam za dużo, czasem coś tam wyskoczy, ogólnie skórę mam suchą. Rumień i zaczerwienienia umiejscowione zaraz na samym "szczycie" policzkow i pole baczków koło uszu (gdzie mam jak linijką odmierzoną i odciętą skórę zaczerwioenioną i skróre zdrową koło uszu). Kiepsko znosze stres, zmino wiatr slonce, zaraz stan skory sie pogarsza i to czasem mega drastycznie, az do pieczenia, uczucia sciagniecia i buraczanego koloru który aż razi po oczach. Czasem wypadją mi rzęsy 1-2-3 dziennie, leżą czasem odlogiem przyklejone do policzka (do kremu), dość często w rogach oczu mam ropę nawet jak umyje dobrze oczy to za jakiś czas znów mi się robi. Dodam jeszcze ze na noc nie toleruje zadnych kremow z parafiną i innymi olejami które mocno natluszczają buzię, rano wstaje masakrycznie czerwony i "gorący" Very Happy
Zauwazylem tez ze pewną "ulgę" daje mi golenie twarzy, jest gładka i jakoś "taka bardziej czysta" chyba zarost mnie podrażnia... Pod światło widać masę malucienkich grudek jak opisywałem wyżej, na fotakch nie koniecznie jest to widoczne, do tego za żuchwą zbierają mi się jakieś czerwone punkciki... Dodam także ze rumienie nie są proporcjonalne do siebie, każdy policzek jest inny a kształ rumienia różni się (zależy jaki polik) czyli kształ rumienia jest rózny, na jednym wygląda jak kleks na drugim trochę bardziej proporcjonalnie ;p
Rumień jest stały, ciągle występuje... Nie znam się czy mam proy powiększone czy nie więc nie wiem Razz


Moje fotki zrobiłem po to, aby ktoś rzucił okiem (bo dermatolodzy to konowały choć nie każdy

może na takich trafiałem) i powiedzieli co sądzą o tym, czy to:
- trądzik rozowaty
- demodex albo inny pasozyt
- nietolerancja pokarmowa
- może bakteria w zoladku heliocabteri pylori lubb inne Candelia (? czy jakos tak)
- może ŁZS albo AZS albo inna cholera?
- rogowacenie?

czy cos innego zupelnie? moze ktos ma cos podobnego i zostal prawidlowo zdiagonozowany? i wyelczyl sie z czegos takiego?

Sory za wywod, o czym na pewno zapomnialem w razie co piszcie, zamieszczam na dole fotorelację Very Happy
Zdjęcia i tak są lajtowe, zrobione przy świetle dzienny wpadającym do łazienki przez okno :p twarz na fotkach jest prosto po umyciu Cetaphilem i spłukaniu wodą i lekko osuszoną ręcznikiem (nie tarłem!) bez żadnych kremów itp...

Najdziwniejsze to rumień na samym początku policzków od nosa i przy bakach jak by zgrubienia czerwone, widać to koło uszu...

Tutaj linki do ZDJĘĆ:
http://img163.imageshack.us/img163/1593/40082734.jpg (lewy polik)
http://img848.imageshack.us/img848/9025/27443169.jpg (prawy polik) tutaj nie widac baku ale podobnie mam jak w lewym, ale bardziej taką plamę/kleska Razz

JAK WAM NIE DZIALAJA LINKI ZE ZDJECMI WYZEJ TO TUTAJ MACIE INNE:

http://s4.ifotos.pl/img/1jpg_rhqahrq.jpg (lewy polik)
http://s3.ifotos.pl/img/2jpg_rhqahrp.jpg (prawy polik) tutaj nie widac baku ale podobnie mam jak w lewym, ale bardziej taką plamę/kleska


Na co to wygląda? Pewnie wasze oblicza są mniej czerwone więc zazdroszcze Razz

pozdrawiam i dziękuje za każdą wskazówkę! Dziękuje takze za to aby chociaz jedna osoba to przeczytałe i mi odpisala Sad

EDIT: Layla, Maria22, a moze ktoś coś wie?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
d'Opuntia de Figue


Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 53
Skąd: Świnoujście

Wysłany: Sob Sty 28, 2012 19:09
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A może warto włączyć do pielęgnacji ciała żel do mycia, szampon, krem do twarzy z ekstraktami/olejkami Ajurwedyjskiego ziela NEEM? Tego typu kosmetyki są dostępne na Allegro/Helfach.pl. Jest też czysty olejek neem za śmieszne pieniądze. Ja mam od jakiegś czasu powtarzające się problemy skórne w dolnych partiach owłosionej skóry głowy (z tyłu; najpierw pojawia się delikatne, z początku delikatne swędzenie; potem wyskakuje kilka krostek na obszarze ok. 5 na 10 cm placka skóry; nasila się świąd i pieczenie skóry; nie daj Boże abym się spocił - wtedy jest masakra; po jakichś 2 tygodniach od pierwszych objawów skóra objęta chorobą pokrywa się dodatkowo niezbyt rozległymi płatkami zrogowaciałego naskórka, który w momencie drapania odrywa się, często pozostawiając piekące rany). Po kilku dniach (często już po dwóch) stosowania miejscowo sterydowego środka przeciwzapalnego (np. Laticort 1% w płynie) następuje całkowite wyleczenie na okres 2 tygodni. Potem proces zaczyna się od nowa... Sprawa zaczęła się w podstawówce i po jakichś 2 sezonach jesiennych wówczas ustąpiła ("wyroki" dermatologów były przeróżne - skończyło się na egzemie i tej wersji się trzymałem do niadawna). Ze 2 lata temu w okresie jesienno-zimowym zaczęło mnie to badziewie znowu męczyć i spędzać sen z powiek (w nocy też swędzi i piecze...). Skóra w tym miejscu jest dziwna w dotyku - sucha i napięta. Póki co stosuję raz na miesiąc kilkudniową "terapię" Laticortem, żeby nie przegiąć pały, ale wiem, że już dłużej nie mogę.
Dodatkowo, kilka lat temu, po mocnym wysypie czyrakopodobnym na udach, przy okazji badania zawartości czyraka, wyszło, iż jednostką odpowiedzialną za stan rzeczy jest Gronkowiec Złocisty. Na szczęście w nieszczęściu mój reaguje dobrze na wiele antybiotyków. Po wyleczeniu zmian na nogach z rok czasu miałem spokój. Którejś jesieni zaczęło "coś" atakować moją prawą małżowinę uszną (wewnątrz robiła się taka dziwna łuska, po zdrapaniu której lekko sączyła się jakaś wydzielina, zastygała i znów tworzyła łuskę). W tym samym czasie na pograniczu górnej powieki oka i przestrzeni pomiędzy powieką a brwią (po obu stronach) pojawiały się żywo czerwone plamki, swędzące i piekące, po kilku dniach pokrywające się białą łuszczącą warstewką. Na to dostałem wówczas od dermatologa krem i maść Pimafucort (oczy i ucho) i jakoś to pomagało. Z uchem czasami miewałem problemy (nawroty tej "łuski"), ale samo przechodziło. Od około 2 tygodni znowu mam zmiany na powiekach, ale jeszcze nic z tym nie robiłem.
Dodam jeszcze 3 ważne rzeczy:
- mam mieszany typ skóry twarzy, z tendencją do przetłuszczania się; łeb generalnie też przetłuszcza się (myję codziennie) i chyba przez te ogólnobytujące "stworzonka" mam tendencję do nadmiernej utraty włosów; w okresie jesienno-zimowym skóra rąk (zwłaszcza dłonie) i nóg (zwłaszcza uda) wysycha jak pustynia, robi się biała, zgrubiała, pęka i lekko krwawi, mimo balsamowania i olejkowania; latem - nawet pomimo zbytniej ekspozycji na słońcu, skóra jest piękna i gładka!
- w ciągu ostatnich kilku lat mój układ nerwowy był chronicznie narażany na dysfunkcje z racji różnego rodzaju stresów (nerwica lękowa z napadami paniki w wywiadzie), a więc znaczne osłabienie organizmu
- od kilku tygodni suplementuję się witaminkami i innymi tego typu wynalazkami; o ile od kilku lat wciągałem jakieśtam multivitsy (zwłaszcza na skórę i włosy), tak teraz dołączyłem dosyć poważny pakiecik, co jest dopiero początkiem; na dzień dzisiejszy w dzień biorę:
a) 1 tabletkę Belissy
b) 500 mcg biotyny (na razie)
c) 100 mg Gotu Kola
d) magnez + b6 - na krążenie
e) Olimp GoldOmega3 (1000 mg oleju)
Wieczorem:
a) 500 mcg biotyny (na razie)
b) 100 mg Gotu Kola
c) witamina C 1000 mg
d) cynk chelatowy 25 mg
e) kwas foliowy 400 mcg

Suplementację mam zamiar w najbliższym czasie lekko zmodyfikować (przy zachowaniu zdrowych dawek dziennych) i wprowadzić do pielęgnacji ciała i włosów wspomniane kosmetyki z neem, a może nawet z którymś z ukraińskich specyfików nakierowanych na walkę z nużeńcem, które można znaleźć w sklepie internetowym:
Kod:
http://ukraina-shop.bazarek.pl/category/314922/nuzyca-demodekoza.html


Nie wiem co robić... szukać czynnika odpowiedzialnego za moje "przeboje" skórne czy stosować środki przeciwko wypadaniu włosów czy jeszcze co? Kasy mało, chętnych na nią dużo, a niekompetentnych dermatologów jeszcze więcej Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1122


Wysłany: Sob Sty 28, 2012 21:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Opuncjo, a jak u Ciebie z witaminą D? Pewnie jak większość nie wiesz Smile Dobrze by bylo zbadać jej poziom. Nie wiem, czy można to zrobić na NFZ. Pogadaj o tym z lekarzem pierwszego kontaktu, powiedz że na jesieni masz takie przeboje i poproś o zlecenie na badanie. Najwyraźniej masz problem z systemem odpornościowym skóry, co wiąże się ze słabą barierą ochronną i może odbijać sie na wypadaniu włosów (skutek stanów zapalnych). Wit. d ma wpływ na prawidłowy pozoim antybakteryjnych peptydów w skórze; z kolei opalanie działa immunosupresyjnie, dlatego objawy znikają, ale ja mocno odradzam, gdyż narażasz się na zwiększone ryzyko raka skóry. Możesz też zainteresować się probiotykami - takie objawy skórne plus stany depresyjne przez niektórych wiązane są z tzw dysbiozą jelitową (gut-brain-skin axis). Pomóc też moze spożywanie większej ilości średnionłańcuchowych kwasów tłuszczowych, których w zachodniej diecie jest coraz mniej ze względu na czarny PR tłuszczów nasyconych - a tak się składa, że hamują one rozwój patogennej mikroflory. Niestety na tym kończą się moje praktyczne pomysły, jest to temat trudny jeśli chodzi o leczenie przyczyn a nie objawów.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
New_life


Dołączył: 28 Kwi 2012
Posty: 2
Skąd: Lublin

Wysłany: Sob Kwi 28, 2012 16:11
Temat postu: Nużeniec
Odpowiedz z cytatem


słuchajcie, zaczęłam walkę z tym dziadostwem w połowie marca, czy jest ktoś kto się zna na interakcjach zw.chemicznych?
chemia to moja noga, mój największy problem to oczy, stosuję maść rtęciową 3xdz od połowy marca, myślałam,żeby teraz włączyć jeszczo siarkę i srebro koloidalne, myślicie że można tak?
będę wdzięczna za odpowiedź, jestem zdesperowana, bo ostatnio miałam pogorszenie... Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
INGWER


Dołączył: 02 Mar 2009
Posty: 1


Wysłany: Czw Cze 21, 2012 10:10
Temat postu: Male pytanie
Odpowiedz z cytatem


Czy ktos z Was spotkal sie z tym, ze przy wszystkich tych sensacjach,
"ciepla niesymetrycznego pod skora", "wedrowek podskornych" itp,
wystepuje od czasu do czasu - maly wyprysk, b.bolesny, swedzacy, a nawet klujacy,
bardzo ciezko gojacy sie - na skorze i we wlosach ... ?
Wdzieczna bede za odpowiedz.
pozdrawiam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niemen1


Dołączył: 07 Paź 2012
Posty: 1


Wysłany: Nie Paź 07, 2012 8:36
Temat postu: OCZY
Odpowiedz z cytatem


Cześć wszystkim.
Ja mam nużeńca w rzęsach, siedzi tam sobie już kilka lat. Dermatolog i okulista byli nie do końca pewni ale po badaniu wyrwanych rzęs w laboratorium chorób tropikalnych w Gdyni, potwierdziły się ich przypuszczenia. Najpierw leczyłem się maścią zrobioną w aptece (nie wiem z czym) bezskutecznie. Po paru miesiącach oczy przestały piec, ale przyszła jesień i znowu, więc ta sami pani doktor poradziła mi maść z Francji z rtęcią bo u nas to podobno nie do kupienia.
Maść zwie się Bausch & Lomb - Oxyde Mercurique, Jaune 1% Chauvin. Oczom nic nie jest po tej maści ale po stosowaniu 2 tygodnie powieki same zaczynają latać. Po tej maści miałem spokój jakieś pół roku i co? Przyszła jesień znowu to samo, przecieram powieki Blephasol'em ale na prawdę mam już dosyć. Czy znacie jakiś sposób na 100% pomocny albo może coś robiłem nie tak i dlatego znowu to mam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
HappyGilmore


Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 7


Wysłany: Czw Lis 01, 2012 16:53
Temat postu: nużeniec
Odpowiedz z cytatem


Hej Heksu

Obejrzałem Twoje fotki i stwierdzam, że dotyka mnie ten sam problem.

Do niedawna (1 - 1,5 roku) nie miałem żadnych problemów ze skórą twarzy. Ba, nawet na plażę nie stosowałem żadnych kosmetyków ochronnych, za to po 2 godzinach opalania moha skóra nabierała pięknej opalenizny, która utrzymywała się od wielu tygodni.

To już niestety przeszłość i obecnie borykam się z podobnymi problemami.

Chciałem zapytać jak u Ciebie po wynikach testów? U mnie badania wykazały obecność nużeńca. Jestem po dwóch dniach stosowania maści siarkowej i objawy się nasiliły, ale zgodnie z tym, co wyczytałem na tym forum, jest to raczej normalne. Zobaczymy za dwa tygodnie Smile

Czekam również na wyniki badań na poziom wit.D. Ponoć jest silnie powiązana z odpornością organizmu, w tym na tego typu infekcje.

Ja również mam za sobą wizyty u różnej maści dermatologów, również prywatnie i setki złotych na zabiegi dermatologiczne, w tym (niepotrzebny) laser.

Czekam na poprawę. A co u Ciebie? Jest jakiś postęp?

P.S. Fotek moich nie muszę załączać, bo mam identyczne objawy co Ty.

Pzdr,

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 299
Skąd: Wrocław

Wysłany: Czw Lis 01, 2012 17:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


U HEKSU wygląda to na ŁZS.Widac również zaczerwienione skrzydełko nosa co jest bardzo charakterystyczne dla ŁZS. "Zgrubienie skóry" tez wskazuje na łzs-nawarstwianie komórek tym samym indukowanie stanu zapalnego.Pogorszenie cery w upały tez może wskazywać na łzs ,( skóra jest tak wrażliwa ,że podrażnia ja własny pot).
Wszystkim , którzy borykają się z takimi problemami radze zasięgnąĆ porady dermatologicznej w tym kierunku.Cięzko po zdjęciach zdiagnozowac kogokolwiek i nie takie mamy tu zadanie.

W przypadku gdy posiadasz( nie musza występowac wszystkie objawy, każdy chory przechodzi to trochę inaczej) :
- swędzenie, pieczenie skóry
- suchość(a nawilżanie i natłuszczanie nie pomagają,wręcz pogarszaja sprawę)
- nieregularny rumień
- nietolerancje na kosmetyki (nawet na wodę)

Łzs gdy zlokalizuje się w brwiach powoduje tak samo jak nużenieć wypadanie włosków.Patologicznego nużeńca ma bardzo niewiele osób, natomiast łzs jest powszechnie wystepującą dermatozą.

Terapia to głownie leki przeciwgrzybicze, słabe sterydy , kwasy( azelainowy) lub immuno
modulatory takrolimus itd.

Jak objawy nie są zaawansowane mozna spróbowac :
Nizoral krem 2 razy dziennie+żel Finacea raz dziennie na noc. Poprawa powinna nastepowac stopniowo przez 3 tyg.


Ostatnio zmieniony przez Asharalyn dnia Pią Lis 02, 2012 17:14, w całości zmieniany 2 razy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
HappyGilmore


Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 7


Wysłany: Czw Lis 01, 2012 18:39
Temat postu: nużeniec
Odpowiedz z cytatem


Hej Asharalyn

Dzięki za szybką odpowiedź.

A co ze zdiagnozowanym nużeńcem w drodze badania mykologicznego? Jest stwierdzony na 100%.

Twierdzisz, że to ŁZS. Czy w takim wypadku wg Ciebie stosowanie kremu siarkowego jest bezpieczne? Obecnie cerę mam tak wrażliwą, że obawiam się stałych zmian...

Thx

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 299
Skąd: Wrocław

Wysłany: Czw Lis 01, 2012 20:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Siarkowy krem bym odpuściła.

Nizoral jest bardzo delikatny( w ogóle nie podraznia bardzo wrazliwej skóry, lagodzi lepiej niż kremy łagodzące) i daje szybka ulgę( we wszyttkich wymienionych objawach jeśli to jest łzs. Na poczatek spróbuj samym nizoralem ( około 4 tyg smarowania) Moze byc tak ,że poprawa będzie tylko częsciowa, to wtedy do lekarza po właczenie jeszcze innnych leków.

A nużeniec może sobie być i nic nie robić złego.
Mozesz przypomniec o nim dermatologowi to być może doda rozex do smarowania przez kilka mesięcy by ograniczyć jego populacje, przy okazji wyleczy zmiany o mieszanym pochodzeniu(bakteryjno-grzybicze).

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
HappyGilmore


Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 7


Wysłany: Pią Lis 02, 2012 11:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


W porządku

Śmigam do apteki po Nizoral Smile

Przyznaję, że jestem trochę skołowany po tych wszystkich różniących się od siebie diagnozach. Nie zrozum mnie źle, ale moja odrobina sceptyzmu wynika właśne z powyższego, gdzie każdy twierdził co innwego.

Niemniej jednak spróbuję Nizoralu, ponieważ na pierwszy rzut oka widać, że siarka jest dla mnie raczej wyzwaniem i sieje spustoszenie.

Niech to szlag Smile Co mi na stare lata się przytrafiło Smile

Powiedz mi jeszcze, czy powinienem się spoziewać jakichś widocznych rezultatów po kilku dniach, czy dopiero 3 tygodnie stosowania przyniosą efekt?

Thx

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 299
Skąd: Wrocław

Wysłany: Pią Lis 02, 2012 17:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Świad ,palenie skóry powinno ustapić/zmniejszyć sie po kilku dniach stosowania. Zaczerwienienie jest trochę bardziej oporne ale powinno się znacząco zmniejszyć po około 1-2 tygodniach smarowania 2 razy dziennie.

Nie podrazniaj skóry podczas mycia. Mazesz myć buzie sama woda pregotowaną i wacikiem. Łzs może byc konsekwencja niewłasciwej pielegnacji, zbyt drazniacych kosmetyków itp.

Nie nastawiaj sie na to ,że sie tego pozbędziesz na zawsze.Łzs to choroba nawrotowa.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
HappyGilmore


Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 7


Wysłany: Pią Lis 02, 2012 17:31
Temat postu: nużeniec
Odpowiedz z cytatem


Dzieki

Powiem szczerze uczucie świądu i pieczenia raczej mi nie towarzyszyło, tylko to cholerne zaczerwienienie.

Słuchaj czy mogę Ci podesłać zdjęcia policzków? Może okaże się pomocne.

No i przede wszystkim dzięki za support.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
HappyGilmore


Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 7


Wysłany: Wto Lis 13, 2012 21:01
Temat postu: łzs
Odpowiedz z cytatem


Hej

Zamieściłem zdjęcia (7) w tym folderze

http://imageshack.us/g/37/img00106201211021740.jpg/

Jeśli będą problemy z otwarciem, spróbuj po kolei

http://imageshack.us/a/img37/4173/img00106201211021740.jpg
http://imageshack.us/a/img62/3118/img00107201211021741.jpg
http://imageshack.us/a/img846/4383/img00108201211021742.jpg
http://imageshack.us/a/img818/262/img00109201211021742.jpg
http://imageshack.us/a/img402/8686/img00110201211021743.jpg
http://imageshack.us/a/img717/6284/img00111201211021743.jpg
http://imageshack.us/a/img801/9386/img00112201211021743.jpg

Wygląda niby jak u ŁZS z tego co pisałaś, potwierdzasz?

Dzięki

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 299
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sro Lis 14, 2012 16:35
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dokładanie jak łzs.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
HappyGilmore


Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 7


Wysłany: Sro Lis 14, 2012 16:46
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Thx

Zaprzestałem jedynie używania żelu Finacea, bo strasznie piekło i następnego dnia łuszczyła mi się skóra praktycznie na całej twarzy, jakby spalona słońcem. Chyba że tak miało być? Potwierdź proszę

Za to Nizoral działa jak złoto

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 299
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sro Lis 14, 2012 22:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Na początku tak się reaguję na kwas azelainowy( nawet masz to w ulotce informacyjnej ) z Finacei-z czasem to powinno ustąpić. Jak go nie tolerujesz codziennie to np. raz czy dwa razy w tygodniu na noc się smaruj jak w następny dzień nie masz ważnego "wyjścia". Możesz tez kłaść finaceę na jakiś neutralny krem. Nie zaprzestawaj jednak całkowicie, finacea jest bardzo skutecznym lekiem. Efekty długofalowe stosowania kwasu azelainowego są warte zachodu.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
HappyGilmore


Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 7


Wysłany: Sro Lis 14, 2012 23:13
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jesteś kochana Smile dzięki Smile

Przepraszam za ten wybuch entuzjazmu, ale dzięki Twoim poradom widzę wreszcie jakieś rezultaty...po co najmniej roku wizyt u różnej maści lekarzy dermatologów.

P.S. Mam niski poziom wit. D - 23 (reżim 20-70). To zdaje się ma jakieś powiązanie, jeśli dobrze pamiętam?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 299
Skąd: Wrocław

Wysłany: Czw Lis 15, 2012 6:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wg mnie masz niski poziom cynku, który koreluje ze zmianami typu łzs. Możesz łykać Salfazin(bez recepty) na wieczór 2 tabletki 2h po kolacji przez miesiąc, po miesiącu 1x dobę ,lub trochę gorzej wchłanialny Zincas Forte(na receptę).Min 3 miesiące łykania.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaulaNL


Dołączył: 23 Lis 2012
Posty: 2


Wysłany: Pią Lis 23, 2012 21:57
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Witam!
Moje problemy ze skóra pojawiły sie od kiedy zaczęłam pracować w hotelu. Obok nosa mam różowy suchy placek, który robi sie czerwony po posmarowaniu kremem nawilzajacym. Nie wiem czy to nużeniec, czy to przez środki chemiczne z którymi codziennie mam do czynienia. Mam ta plamę już 4 miesiąc, zauważyłam na brodzie kolejne dwie, narazie małe plamki i jedna po drugiej stronie nosa. Dodam jeszcze, ze bardzo sie poce pod nosem ( na wąsach Smile) i często podczas pracy odruchowo wycieram reką co jest niehigieniczne... Mam nadzieje, że to nie nużeniec. :/

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 2 z 3
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Problemy skórne
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Laboratorium Urody
Powered by phpBB