nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Nużeniec - metody walki z tym dziadostwem

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Problemy skórne
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Sob Maj 28, 2011 13:06
Temat postu: Nużeniec - metody walki z tym dziadostwem
Odpowiedz z cytatem


Ponieważ problem nużeńca przewija się przez całe forum, postanowiłam założyć wątek dotyczący tego cholerstwa. Chwilowo nie mam czasu go uzupełniać, ale po sesji na pewno uda mi się wpisać/wkleić różne informacje dotyczące tego pajęczaka - roztocza.

Proponuję wpisywać tutaj przepisy na leki recepturowe, dermatologów, którzy maja jakieś pojęcie o leczeniu robala i wszystkie inne niezbędne informacje w tej kwestii.

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pseudonim


Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 313


Wysłany: Pon Maj 30, 2011 14:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zincum sulfuricum
Cytat:
Zastosowanie: dawniej do przepłukiwania pochwy i płukania pęcherza moczowego przy stanach zapalnych, w roztworach 1%. Do oczu w formie kropli 0,25%, rzadziej 0,5% przy infekcjach, zmianach ropnych, nadmiernym łzawieniu, stanach zapalnych, nużycy (Demodecosis). Zwalcza również nużeńca na skórze (2% roztwory do przemywania skóry).

http://rozanski.li/?p=486

Poza tym maść wilkinsona ze względu na skład może być pomocna na nużeńca.

Sulfuris praecipitati 7,5
Picis liquidae Pini 7,5
Calci carbonatis praecipitati 5,0
Saponis kalini
Adipis suilli aa 15,0
M.f. unguentum

I zawiesina/maść czerwonego tlenku rtęci, oczywiście stosowana tylko krótko, ok miesiąc.


Hydrargyri sulfurati rubri 2,0
Glyceroli 10,0
Pasta zinci oxydati ad. 100,00
M.f pasta

Hydrargyri sulfurati rubri 1,0
Sulfuris praecipitati 10,0
Zinci oxydati
Talci aa 15,0
Glycerini 20,0
Aq. destill. ad 100,0
M.f susp.

Hydrargyri sulfurati rubri 1,0
Sulfuris praecipitati 9,2
Amylii Tritici
Zinci oxydati aa 18,0
Glyceroli 4,0
Lanolini anhydrici 20,0
Vaselini albi ad 100,0
M.f.Pasta

Hydrargyri sulfurati rubri 0,3
Sulfuris praecipitati 1,5
Pastae zinci 30,0
M. f. pasta

POMMADE MAURICE 2,5% - francuski lek przeciw nużeńcowi zawiera żółty tlenek rtęci.


Ostatnio zmieniony przez Pseudonim dnia Nie Cze 19, 2011 7:28, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
czarnusssssss


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 38


Wysłany: Sob Cze 18, 2011 15:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Asharalyn napisał:
Nużenca cięzko rozpoznac bez zbadania zeskorbin z chorych miejsc na obecność jego jaj.
Sucha skóra,rumien,swedzenie , hurtowe wypadanie wlosków z brwi i rzes ,gdy po nasmarowaniu sie neutralnym, tlustym kremiszczem swedzenie i rumień sie nasila( to wyklucza tylko suchą skórę)-mozna podejrzewac u siebie nużenca.

to moze ja mam tego nuzenca bo moja skora po umyciu jest blada po nasmarowaniu jakims kremem przybiera kolor rozowy chyba musze wybrac sie na badanie

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
laylla


Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 78


Wysłany: Sob Cze 18, 2011 16:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Czarnusss, ja się zorientowałam, że mam nużeńca po nocnym czerwienieniu się... On się uaktywnia w nocy, jak jest ciemno, a ja budząc się czasem szłam do lustra i obserwowałam mocny czerwony, bardzo często tylko jeden, policzek. Rano czerwienienie powoli ustępowało. A potem zaczęły mi wypadać rzęsy i brwi, włosy. Okazało się, że mam straszne zaburzenia hormonalne, przez stres schudłam i mój organizm stanowił dla nich idealne osłabione ciało, na którym można sobie szaleć do woli. Badań nie robiłam, bo ponoć nie zawsze się natrafi na niego. Dla mnie symptomy były jednoznaczne. Mi laser pomógł jesienią i to bardzo - co tylko potwierdza, ze to demodex jest winieni mojemu czerwieniu się, bo laser zabija nużeńca. Niestety po zabiegach miałam właśnie ten kryzys psychiczny, a potem fizyczny, i takie namnożenie nużeńca jak nigdy wcześniej.

Łatwo się zorientować, czy się ma nużeńca po powiększonych porach. O ile inne symptomy mogą być różne i zwodzące, ten jeden łatwo potraktować jako decydujący. Ja zaobserwowałam na policzkach pory, jakich nigdy wcześniej nie miałam. I to tylko utwierdziło mnie w diagnozie.

W necie jest dużo informacji na ten temat, poczytaj. Warto, bo jeśli go masz dobrze podjąć walkę jak najszybciej.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
czarnusssssss


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 38


Wysłany: Sob Cze 18, 2011 16:11
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


to moze jednak mam tego nuzenca no u mnie pory widoczne ale skora mnie nie swedzi mam po nocy skore tlusta czerwona i powiekszonymi porami. Jak sie z tym czyms walczy? Na masci z metoridazolem jestem uczulona tzw mnie podrazniaja

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
czarnusssssss


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 38


Wysłany: Sob Cze 18, 2011 16:13
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


czy ten nuzeniec tez oslabia naczynka, bo moje sa bardzo oslabione i wystarczy ze uronie kilka lez i juz jestem burak

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
laylla


Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 78


Wysłany: Sob Cze 18, 2011 16:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Tak, jest to możliwe. On żyjąc pod skórą może drażnić naczynka. Porusza się, a to sprawia, że skóra reaguje stanem zapalnym. Sam nużeniec jest niezwykle mały i nie wytwarza żadnych toksycznych odpadów. Dlatego - w przeciwieństwie do tego, co myślałam - jego obecność niekoniecznie objawia się wypryskami. Może co prawda roznosić bakterie. Gdy w nocy wychodzi na powierzchnię skóry, która nie jest dokładnie umyta, może przenosić zarazki wgłąb, i stąd też pryszcze. Ale u mnie ich nie ma. Czuję za to "wędrujące ciepło", któremu najczęściej towarzyszy zaczerwienienie, bardzo niesymetryczne. I rzeczywiście odkąd mnie dopadł płacz również je nasila - generalnie każde silne emocje stanowią czynnik wyzwalający.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
czarnusssssss


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 38


Wysłany: Sob Cze 18, 2011 17:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


no u mnie to sprawa wyglada dziwnie najpierw mialam same wypieki 3 lata temu potem w krotkim czasie juz rozowe placki na policzkach mialam kilka msc spokoju az ktoregos dnia obudzilam sie z dziwnymi policzkami tlustmi i z widocznymi porami i tak jest do teraz mam wypieki ale twarz ogolnie jest tak dziwnie zarozowiona.Co uzywasz na swojego nuzenca?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
laylla


Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 78


Wysłany: Sob Cze 18, 2011 18:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Warto pamiętać, że nużeniec atakuje, gdy układ odpornościowy jest osłabiony. Mogą to być dość poważne schorzenia (skrajne przypadki to rak czy hiv), ale silny stres wystarczy, często problemy z hormonami, tarczyca, itp. Zatem jeśli jesteś okazem zdrowia, to raczej mało prawdopodobne, by organizm dopuścił do namnożenia się tej populacji. Jest wątek o nużeńcu na kafeterii, nigdy nie przebrnęłam przez całość, ale warto zajrzeć, żeby zdobyć ogólne pojęcie.

Ja używam maści z Demodex Solutions. Są produkowane w Chinach (Chińczycy dobrze zbadali nużeńca, bo jest tam bardziej powszechny). Wiele osób chwali je sobie, niektórzy nawet twierdzą, że to jedyny, skuteczny lek. Ja stosuję miesiąc i na pewno jest lepiej. Ale są momenty, że objawy się nasilają. Tylko że to normalne. One umierają w skórze i w czasie leczenia może być jeszcze gorzej. A taka terapia to trzy miesiące codziennego używania najlepiej dwóch kremów (choć przeczytałam też, że nawet pięć). Dopiero potem skóra jest wolna i można zacząć ją odbudowywać. Zatem leczenie nie jest takie proste. Ponadto musi się wiązać z odnalezieniem przyczyny (czyli dolegliwości, która spowodowała osłabienie układu immunologicznego) i wzmocnieniem organizmu. Inaczej tylko się stłumi problem, po jakimś czasie pasożyt wróci, bo jest wszędzie i złapać go nie problem.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 297
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sob Cze 18, 2011 19:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A maści z rtęcią? Robione na recepte w aptece? Tylko ,że terapia też jest tak samo długa. A łykałas olej z rekina na odporność?Niby ma zwiększac odporność a dodatkowo trochę na skórę pomoże [w końcu epa i dha zawiera też] Rolling Eyes/3 miesiące walki, i zaczynam myslec ,że może moje nużence tez sie uaktywniaja.Hipochondria mnie dopada Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
laylla


Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 78


Wysłany: Sob Cze 18, 2011 19:45
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Trochę się bałam rtęci. Choć z drugiej strony - nikt tak do końca nie wie, co się kryje w chińszczyźnie Wink Ale jakoś mam do nich zaufanie.

Tak, tran, olej z wiesiołka, ogórecznika, czarnuszki - generalnie jestem ich fanką, a odkąd w związku z nużeńcem właśnie zrobiłam rewolucję dietetyczną i nie jem słodyczy, glutenu i wielu innych rzeczy, to trochę więcej zdrowych olejów na pewno nie zaszkodzi. Może to dzięki nim mam takie ładne hormony jak nigdy Wink

A stosujesz profilaktycznie coś? Chińczycy zalecają, żeby po skończonej terapii stosować na noc raz lub dwa w tygodniu maść. Chociaż z drugiej strony - ipl podobno zabija demodexa, więc na razie nie masz się co martwić. Ważne, żeby później nie dopuścić do ich namnożenia się - tak jak w moim przypadku było. I cały piękny efekt lasera szlak trafił, a dokładniej nużeniec.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Sob Cze 18, 2011 21:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


laylla, napisz proszę, jakie inne oleje stosujesz.

Podaję przepis na papkę siarkową na nuzeńca:

Sulph. ppti 2.0
Zinci oxyd 15.0
Talci 15.0 (aa15)
Glicerini 10.0
Aq.destad ad 100

Ta papka to właściwie taka glazura, zasycha na twarzy, ale nie przesusza jej. Przez pierwsze 3 dni było gorzej - buzia swędziała, piekła. Potem stopniowo zaczęła się goić. Po ok. 2 tyg. wygląda pięknie: blada,zero wyprysków.

Zamierzam też skombinować maść robioną w aptece z metronidazolem. Tak maść, nie gotowy żel, koleżance bardzo pomógł, jak coś zdobędę, to wrzucę tutaj przepis.

Zamierzam też zaopatrzyć się w olejek z drzewa herbacianego, który podobno też świetnie radzi sobie z tym małym gnojkiem.

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
laylla


Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 78


Wysłany: Nie Cze 19, 2011 10:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mario22,

a składniki na tę papkę można dostać w aptece? Za bardzo nie mam pojęcia, skąd niektóre wziąć...
Je dodaję olejek herbaciany do oleju rokitnikowego. Postanowiłam, że będzie to mój jedyny nawilżacz w krytycznym momencie. Boję się, że natłuszczając skórę innymi tłuściochami, żywiłam nużeńca. A teraz jestem na etapie pogorszenia stanu skóry - ale to chyba dobry objaw. Podobno jak on umiera w skórze to właśnie jest jeszcze gorzej, nasilenie wszystkich objawów. Olej rokitnikowy podobno zabija nużeńca, więc tego tłuszczu nie boję sie stosować.

Jeśli chodzi o oleje, to z grubsza te, co napisałam. Olej z wiesiołka i ogórecznika, w sumie 6 kapsułek dziennie. Łyżeczka tranu, oleju z czarnuszki. Do surówek olej lniany zimnotłoczony. A do smażenia klarowane masło ghee albo nierafinowany olej kokosowy. Poza tym unikam węglowodanów, szczególnie przetworzonych, ale teraz po dwóch miesiącach takiej diety to nawet żadne kasze ani ryż mnie nie ciągną. Jest teraz tyle warzyw, że to jest moim źródłem węglowodanów. Podobno taka dieta nie służy nużeńcowi. A ja pewnie i candidę miałam (mam) i mam nadzieję, że się wreszcie jej pozbędę. A cera - pomijając nużeńcowe zaczerwienienie - nigdy nie maiłam takiej gładkiej i bez wyprysków. Więc oleje na pewno mi służą, nawet w dużych ilościach.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 297
Skąd: Wrocław

Wysłany: Nie Cze 19, 2011 11:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to poszłam do aptek wrocławskich z wypisaną przez siebie recepturą na maści rtęciowe. W jednej nie mieli rtęci i odesłali mnie do apteki na pl. Kościuszki .Powiedziałam farmaceutce że masci są dla psa: jedna na oczy druga na uszy Miła pani usmiechnęła się i na jutro będa gotowe."Biedna psinka"RazzP W sumie wole to mieć na stanie w chałupie i szybko zareagowac jak się obudzi po iplu, żeby nie zniweczył całej laserowej akcji:))

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Nie Cze 19, 2011 11:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie martw się o składniki tej papki! Idź po porstu do lekarza, ja poszłam do rodzinnego, i weź receptę. To jest lek recepturowy Very Happy i kosztuje 5zł Shocked Laughing .

Wydaje mi się, że można też w składniki antynuzeńcowe zaopatrzyć się w sklepach z półproduktami. W ZSK jest np. biosiarka i mleczko pszczele, ono zdaje się podnosi odporność skóry, ale trzeba uważać, jeśli ktoś jest uczulony na produkty pszczele.
http://www.zrobsobiekrem.pl/?substancje-czynne,36

Zastanawiam sie nad maścią z propolisem, ale najpierw muszę zakupic ten olejek z drzewa herbacianego.

Ja jestem po diecie, miałam zrzucić 3 kg do płaskiego brzucha, mnie prowadziła dietetyczka. Brzuch do końca płaski nie jest, ale dieta moim jelitom i żołądkowi wyszła na dobre. Ja jadam węglowodany, ale tylko złożone, mimo że dietę zakończyłam, jem więcej, ale zdrowo, dużo warzyw, z mamą planujemy ograniczyć mięso na rzecz jeszcze większej ilości warzyw - głównie strączkowych oraz tofu.

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 297
Skąd: Wrocław

Wysłany: Nie Cze 19, 2011 15:45
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Znalazłąm takie coś"Genetyka i parazytologia lekarska" dr Henryk Różański:
"Pasożyt: nużeniec ludzki – Demodex folliculorum

Parazytoza: nużyca = demodekoza Demodecosis

Dane ogólne. Jest robakowaty, białawy lub żółtawy, w tyle zwężony, w przedniej części ma 4 pary odnóży, sztylecikowe chelicery oraz pedipalpy. Dorasta do 0,4 mm długości (najczęściej 0,2-0,3 mm) i 45 m m grubości. Pasożytuje w mieszkach włosowych oraz w gruczołach łojowych. Jest rozpowszechniony na całym świecie. Odżywia się łojem i przesączem osocza krwi.

Objawy. Na ogół nie wywołuje poważnych objawów chorobowych. Niekiedy może powodować zapalenie gruczoły łojowego lub mieszka włosowego, uniemożliwiając wydzielenie łoju. Objawem jest wówczas miejscowa gorączka, stan zapalny, ból i powstanie ropnia (pryszcz ropny). Wrażliwe osoby (głównie kobiety) odczuwają lekkie swędzenie skóry w miejscach przebywania nużeńców zwłaszcza, gdy te aktywnie wnikają w głąb mieszka lub gruczołu łojowego. Przyczynia się do powstawania wągrów (zaskórników) - comedones. Odchody nużeńca mogą u niektórych osób wywoływać uczulenie i podrażnienie ujścia gruczołów łojowych. Sprzyja zakażeniom bakteryjnym, zwłaszcza w przebiegu trądziku i zapalenia łojotokowego skóry.

Rozpoznanie. Nużeńca można zidentyfikować badaniem mikroskopowym zaskórników lub całych torebek włosowych umiejętnie wyrwanych pęsetą, zwłaszcza tych zaropiałych. Na końcówce (tej tkwiącej w skórze, po wewnętrznej stronie) wągra niekiedy zaobserwować można poruszającego się nużeńca. Jest trudno widoczny gołym okiem z powodu podobnej barwy pasożyta do barwy masy rogowo-łojowej wągra.

Epidemiologia i profilaktyka. Częściej występuje u ludzi na wsiach oraz z łojotokiem (do skóry tłustej łatwiej przywiera kurz). Przenoszony jest wraz z kurzem, przez kontakt bezpośredni z osobą zarażoną, przez stosowanie tych samych przyborów kosmetycznych, ręczników i ubrań. Profilaktyka polega na utrzymywaniu w czystości skóry i ubrań oraz oczyszczenie skóry z zaskórników za pomocą płynów odkażających i peelingu enzymatycznego lub ziarnistego.

Leczenie. Miejscowo maść Viosept – tuby 15 g Jelfa (domiphen bromide, kliochinol, chlorowodorek trypelenaminy) lub Chlorchinaldin – maść 3% tuby 5 g (Chema-Elektromet). Maście wciera się 2-3 razy dz.. Skórę należy przmywać spirytusem z dodatkiem kamfory, tymolu lub kwasu salicylowego. Skuteczny jest również preparat Adonis Afrodyta zawierający w składzie etanolowy roztwór rezorcyny, tymolu i mentolu, który należy użyć przed nałożeniem wybranej maści.

Jeśli nużycy towarzyszy silny łojotok i nieznoszenie tłustych maści (wazeliny w podłożu) zaleca się Crotamiton Farmapol – płyn 10% (analogiczne leki to Eurax i Euraxil Novartis – emulsje, kremy 10%) – kilka razy dziennie miejscowo wcierać."

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Moyraa


Dołączył: 28 Cze 2011
Posty: 3


Wysłany: Wto Cze 28, 2011 19:03
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zastanawiam się, czy też nie mam czasem tego paskudztwa. Mam często takie białe kropki w okolicach ust, brody, żuchwy i na nosie czasem. Mam wrażenie, że pojawiają się jak nie przestrzegam odpowiedniej diety. Oprócz tego z byle powodu palę buraka. Co dziwne - jak sobie odpiwiednio oddycham przez naście sekund, to zaczerwienienie jest dużo mniejsze. To by chyba wskazywało na nerwicę skóry? Ale w dodatku mam te dziwne wypryski... Przez kilka dni (przed miesiaczką i troch w trakcie) miałam też pełno czerwonych plamek na brodzie. Nie wiem, czy to rzeczywiście miało cos wspólnego z hormonami, czy jednak dietą...
Przez jakiś czas miałam też wieksze ropniaki (nie białe, raczej żółte), ale na szczęście minęło. Możliwe, żeby to był nużeniec? Warto zrobić wymaz?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
laylla


Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 78


Wysłany: Sro Cze 29, 2011 19:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Moyraa,

nużeniec daje bardzo różne symptomy. Ja się zorientowałam po nasilających się objawach w nocy (gdy "żeruje"), wypadających masowo rzęsach i brwiach, potem włosach, rozszerzonych porach, a to wszystko przy osłabionym organizmie. Sporo do myślenia dał mi fakt, że z moją skórą zaczęły się dziać bardzo szybko złe rzeczy odbiegające od normy - bo to nie był wyskakujący przed okresem pryszcz tylko zmasowany atak wroga na moją skórę. Trudno powiedzieć, czy masz nużeńca. Jest to całkiem możliwe. Jeśli nie masz jednoznacznych symptomów to na pewno warto zrobić badanie, bo dopuszczenie do namnożenia tego drania może spowodować jeszcze większe problemy.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Moyraa


Dołączył: 28 Cze 2011
Posty: 3


Wysłany: Pią Lip 01, 2011 8:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzieki za odpowiedź Wink. Łykam narazie wierzbownicę z nadzieją, że to jednak coś z hormonami. Bo z drugiej strony - wielki wysyp i ogólnie okropny stan skóry mam właśnie przed i w czasie miesiączki. Jeśli wierzbownica nie pomoże (+ dobra dieta), to wybiorę się na badanie. Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 297
Skąd: Wrocław

Wysłany: Pią Lip 01, 2011 8:50
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Takie objawy to może tez Łzs dawać, lub jakies zakażenie grzybicze. Pojdź do lekarza , niech obejrzy ci buzie. Ja bym się skłąniała do łzs albo jakiegoś grzybka ,saprofita oportunistycznego ( rodzaju candida), bądz zakażenia mieszanego. Przy grzybku i w mieszancyh zakażeniach ropniaki sie pojawiają. Poczytaj sobie wątek o łzs , gronkowcach (i innych mikrobach) .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
beacia41


Dołączył: 05 Sie 2010
Posty: 49


Wysłany: Pią Sie 05, 2011 18:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


zdaję sobie sprawę jak psychicznie musi dla was zabrzmiec ten post ale próbuję dmuchac na zimne. namierzyłam sklep z masciami na nużeńca
http://nuzeniec.pl/index.php?option=com_virtuem...k=1&Itemid=14
jest tam też krem siarkowy czyli jeśli zacznę profilaktycznie używac mydła siarkowego i siarkowego szamponu do włosów to tez powinno zadziałac?
Nie wiem czy go mam czy nie bo jedynym ewentualnym objawem jest wypadanie włosów i czasami swedzenie skóry głowy i zewnętrznego kącika lewego oka( a dokładniej górnej powieki) ale jeśli rzeczywiscie cos zaczyna mi się wykluwac to takie profilaktyczne mycie siarkowym mydłem i szamponem powinno go chyba przystopować?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
beacia41


Dołączył: 05 Sie 2010
Posty: 49


Wysłany: Pią Sie 26, 2011 8:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


wracając do tematu - to uprzejmie donoszę że szampon siarkowy poradził sobie z objawem swędzącej skóry głowy oraz swedzeniem lewej powieki (górnych rzes - w czasie mycia głowy myłam nim też powieki), wypadanie rzes też ustało czyli to chyba nie nużeniec bo z objawów innych pozostało mi jeszcze uczucie łaskotania pod skórą okolic nadgarstów i łydek ale to też chyba da sie podpiąc bardziej pod objawy niedoborów estogenowych - tak mi przynajmniej wyszło jak sobie robiłam test na typ hormonalny znaleziony w LU. A wypadanie masowe włosów - cóż przeprosiłam sie ze skrzypem pokrzywą i biotyną i odpukać - zaczyna się uspokajać.
Wychodzi na to że na starosć zaczyna mi odbijać i że z powodu kilku pasującycu objawów prawie wmówiłam sobie nużeńca i już byłam gotowa kupować masci na tegoż stwora - pora mi do psychiatry?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Pseudonim


Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 313


Wysłany: Nie Paź 09, 2011 8:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nużeniec a olejek z drzewa herbacianego dotyczy to okulistyki, ale na skórę też użyć można.
http://forum-farmaceutyczne.org/post-a419-20100...ie-kocieckip.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tymek


Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 4


Wysłany: Wto Lis 15, 2011 20:52
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zdiagnozowany demodex, sprawdzona metoda, problemu nie ma. Piekna czysta twarz, a nie jak czerwony łuszczący się upiór. Smile

Zwykła woda z solą. Przemywać, kapać sie w domowej solance 2-3 kg soli na wanne. Nic się nie stanie twarzy i ciału od soli a ten robal aż tam wyje.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
poppe


Dołączył: 02 Wrz 2011
Posty: 20


Wysłany: Sro Lis 16, 2011 17:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


3 kg soli :O strach wejsc do takiego czegos nie napisales co to za sol? zwykla kuchenna Very Happy? wanny nie mam wiec odpada Very Happy aby przetestowac

_________________
WALKA !
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tymek


Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 4


Wysłany: Czw Lis 17, 2011 18:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Tak zwykła kuchenna za 70gr. Very Happy Nie masz co się obawiać. Nasyp tak z 0,5kg do miski, najlepiej zobacz czy jest słona mocno na jezyk. Mocz twarz, ja zanużyłem cały łeb i trzymałem aż powietrza brakło, do tego jeszcze wcierałem pod wodą w skórę.

Będzie Cię pewnie pieec, szczypać i poczujesz urzucie "zżerania" ale to znaczy że odkaża właśnie. Rano bedzie już unormalizowana. Nie wycieraj z tej słonej wody, poczekaj aż samo wyschnie. Jak zrobisz tak z dwa-trzy razy to potem już bez żadnego pieczenia możesz śmiało w takich roztworze moczyć, to znaczy że twarz jest odkażona od tego robactwa.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
poppe


Dołączył: 02 Wrz 2011
Posty: 20


Wysłany: Pią Lis 18, 2011 15:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


jak to "pali" to sie nie nadaje do mojej skory tawrzy naczynkowej, chyba bym padl na zawał gdybym pomyslal ze moja cienka skore jak papier bede w solance moczyl Very Happy ale pomysl moze fajny dla "nie naczynckowcow"

_________________
WALKA !
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tymek


Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 4


Wysłany: Nie Lis 20, 2011 17:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja również mam naczynkową. Naprawdę moczenie i zaciśniecie zębów przez 10 minut nic nie zaszkodzi a pomoże.

Pamiętajmy że kremy to tylko najlepsza pożywka dla tego małego sk........a demodex-a.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
laylla


Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 78


Wysłany: Nie Lis 20, 2011 22:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Z solą kuchenną eksperymentować bym się bała, ale bardzo dobre zdanie mam na temat siarczanu magnezu lub chlorku magnezu. Ten pierwszy związek, znany jako sól gorzka, ładnie mi łagodził skórę w momentach najcięższej nużeńcowej inwazji. Warto przeczytać ten artykuł, a zwłaszcza wypowiedzi pod nim - wiele osób wyleczyło się dzięki okładom magnezowym z zaawansowanych trądzików:

http://rosacea-support.org/epsom-salts-or-milk-...tually-works.html

Siarczan magnezu, w przeciwieństwie do chlorku magnezu, który na razie stosuję omijając najwrażliwsze policzki, wcale nie szczypie i jest kojący dla skóry, nawet w roztworze nasyconym. Ja po niedawnej lekturze mądrych postów na amerykańskim forum rosacei dochodzę do wniosku, że czerwonej i wrażliwej skóry można się dorobić najczęściej w wyniku stosowania przeciwtrądzikowych preparatów, zabójczych dla skóry. Dlatego wycofałam całą chemię i obserwuję. A nużeńca, jak Tymek, będę dokańczać naturalnie - solą, olejem neem. Mam nadzieję, że w przypadku demodexa da sie postąpić według l.ogiki ładnie ujętej w poniższym zdaniu:
Most biological systems are limited by three things that Mother Nature employs for the last billion year. You can say it's the billion year old remedy to rid of most pathogen and it doesn't have to use any toxic chemicals either. She uses three things: salinity, temperature and pH.

Więc ja, w zgodzie z Matką Naturą, zniesmaczona chemią, kosmetykami (a raczej pseudokosmetykami) i ich skutkami pobawię się z pH i zasoleniem.

A zdanie z tekstu, który również warto przeczytać:

http://immortalhair.forumandco.com/t2742-scalp-...-to-get-rid-of-it

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wampierz


Dołączył: 08 Cze 2011
Posty: 6


Wysłany: Pon Lis 21, 2011 18:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jezu. Brzmi strasznie i co gorsza po objawach mogę to mieć. Ale jak to możłiwe, że nigdy o tym nie słyszałam? Wychodziłoby, że to dość powszechne i dermatolodzy powinni robić badania na to przy np. utrzymującym się trądziku?

Jakie badania ujawniaja tego pasożyta? Tylko u dermatologa?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 3
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Problemy skórne
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Laboratorium Urody
Powered by phpBB