|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
lenna

Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3129
|
|
|
|
Wysłany: Nie Lut 03, 2008 22:35 Temat postu:
|
|
| Whirlpur napisał: |
Olej rycynowy (rącznikowy) (marki PhytoPharm - tłoczony na zimno, dostępny w aptekach)
|
Cytat: |
Palmitic acid (C16:0) 1 - 2
Palmitoleic acid (C16:1) <0.5
Margaric acid (C17:0) <0.1
Margaroleic acid (C17:1) <0.1
Stearic acid (C18:0) <1.5
Dioxystearic acid (C18:0 OH) 0.6 - 1.1
Oleic acid (C18:1) 3 - 7
Ricinoleic acid (C18:1 OH) 80 - 91
Linoleic acid (C18:2) 5 - 7
Alpha-Linolenic acid (C18:3) <0.5
Arachidic acid (C20:0) <0.6
Eicosanic acid (C20:1) Tr.
Behenic acid (C22:0) Tr.
Erucic acid (C22:1) Tr.
|
|
jakie sa namacalne korzysci ze stosowania rycyny na gebe? wiem, ze luskiewnik pisal o tym i owym, ale chodzi mi o praktyke, jesli da sie wyluskac z tych wszystkich testow.
Ostatnio zmieniony przez lenna dnia Wto Lut 05, 2008 22:57, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Whirlpur
Gość
|
|
|
|
Wysłany: Nie Lut 03, 2008 23:00 Temat postu:
|
|
Rycyny nie stosowałabym ani wewnętrznie, ani zewnętrznie ;-).
|
Cytat: |
| Rycyna - jedna z najbardziej trujących substancji pochodzenia roślinnego, otrzymywana z rącznika (Ricinus communis, rodzina Euphorbiaceae). Wszystkie części rośliny zawierają rycynę, ale największe stężenie (od 1 do 5%) jest w nasionach. Jako substancja białkowa z grupy lektyn nie miesza się z olejami, co umożliwia produkcję nieszkodliwego dla zdrowia oleju rycynowego, (który nie zawiera rycyny).
|
Jeśli moje rozumowanie (a co za tym idzie, informacja odnaleziona dawnymi czasy) jest prawidłowe, olej rycynowy powinien zapobiegać powstawaniu zaskórników.
Gdzieś czytałam, że dodatkowo hamuje łojotok, ale to jego działanie należałoby zweryfikować (w końcu tego typu własności przypisuje się wielu specyfikom; na pewno zapobiega przesuszeniu, a więc i wtórnemu łojotokowi).
Jeśli już, mowa o podobnym działaniu kwasu rycynolowego (w końcu to jedyny znaczący ilościowo składnik oleju rycynowego), mamy więc przynajmniej wyrażenie kluczowe do dalszych poszukiwań :-).
|
Cytat: |
| Kwas rycynolowy, kwas oleju rycynowego, kwas rącznikowy, kwas 12-hydroksy-cis-9-oktadekenowy - związek organiczny, nienasycony hydroksykwas o wzorze: C18H34O3. Otrzymywany jest z oleju rycynowego i stosowany w syntezie chemicznej. Estry kwasu rycynolowego wykorzystywane są jako środki powierzchniowo czynne w przemyśle tekstylnym.
|
W praktyce? Już w niskim stężeniu (0,5%) poprawia konsystencję emulsji (chociaż przed zemulgowaniem warto zmieszać go z innym olejem), zapobiega zbytniej lepkości składników zagęszczających i uczuciu ściągnięcia towarzyszącemu ich zasychaniu.
W chwili obecnej nie jestem w stanie zweryfikować jego właściwości przeciwdziałających powstawaniu zaskórników (zbyt niska skłonność), ale testuję ten aspekt na swoich znajomych.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
lenna

Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3129
|
|
|
|
Wysłany: Pon Lut 04, 2008 17:20 Temat postu:
|
|
testuj, testuj (dzielne kroliki:) a ja pro forma pogrzebie w teorii
co do kwasow tluszczowych, to dla niezorientowanych bylo o nich tu:
inhibitory sebum
oleinowy i palmitooleinowy:
- komedogennosc
- nadmierne rogowacenie, luszczenie skory
warto patrzec i pod tym katem na sklad olejow.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Whirlpur
Gość
|
|
|
|
Wysłany: Pon Lut 04, 2008 18:55 Temat postu:
|
|
Jeszcze odnośnie oleju rycynowego: jest to pewne wytłumaczenie zaobserwowanego przeze mnie działania:
http://www.wizaz.pl/images/sikora/emolienty/
|
Cytat: |
| Do bardzo chętnie stosowanych olejów należy olej rącznikowy bardziej znany jako olej rycynowy. Jednym z głównych składników tego tłuszczu jest, występującym w jego składzie w ilości około 80 .90%, kwas rycynolowy (12-hydroksy-9-oktadecenowy). Obecność grupy hydroksylowej w łańcuchu kwasowym równoważy właściwości lipofilowo-lipofobowe oleju rycynowego. Surowiec ten, zaliczany do olejów nieschnących, działa powlekająco i łagodząco na skórę. W kosmetyce wykorzystywane są także produkty jego modyfikacji np. rycynolan cetylu, acetylorycynolan metylu, i inne. Związki te oprócz tego, że są dobrymi emolientami posiadają cały szereg dodatkowych, pozytywnych kosmetycznie właściwości takich jak znoszenie uczucia lepkości innych składników, zdolność emulgowania czy też dyspergowania wielu surowców kosmetycznych.
|
http://www.farmina.pl/adv.php?id=1&off=0
|
Cytat: |
| Olej rycynowy ma bardzo pożyteczną właściwość, bo w przeciwieństwie do innych olejów i tłuszczów, tworzy doskonałą emulsję, prawie jakby rozpuszczał się w wodzie.
|
PS. Uzupełniłam listę o masło cupuacu (Mazidla).
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 714
|
|
|
|
Wysłany: Pon Lut 04, 2008 22:38 Temat postu:
|
|
| Whirlpur napisał: |
|
Cytat: |
| Olej rycynowy ma bardzo pożyteczną właściwość, bo w przeciwieństwie do innych olejów i tłuszczów, tworzy doskonałą emulsję, prawie jakby rozpuszczał się w wodzie.
|
|
To mnie ciekawi, ktoś testował czy tak jest naprawdę? I w ogóle ktoś z trądzikowych używał oleju rycynowego? Mnie zapycha każdy olej (chociaż wiele ich nie testowałem) i przydałoby się znaleźć w końcu coś dobrego.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Whirlpur
Gość
|
|
|
|
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 19:31 Temat postu:
|
|
Nigdy nie aplikowałam oleju rycynowego samodzielnie. Mam tu na myśli obecność innych składników potencjalnie oczyszczających pory bądź wpływających na czynność wydzielniczą gruczołów łojowych w każdym zawierającym go preparacie własnym. Nie mogę więc końcowych sukcesów przypisywać tylko i wyłącznie jednemu składnikowi.
Swojego czasu stosowałam Salicylol, ale to całkiem inna sprawa, w końcu 5%-owa zawartość kwasu salicylowego "robi wielką różnicę". Podobnie mieszanka olej rycynowy + 5% olejku z drzewa herbacianego, któremu również przypisuje się działanie antykomedogenne i przeciwłojotokowe. Wspomniany olejek dodawałam również do Salicylolu (w ilości ok. 5g, otrzymując po ok. 4,8% olejku i kwasu salicylowego).
Zaznaczę jednak, że ze wszystkich tych produktów byłam ostatecznie zadowolona (efekt nieinwazyjnie oczyszczonej skóry).
Jeśli chodzi o łączenie oleju rycynowego z samą wodą, nigdy nie próbowałam. Kiedyś starałam się go "zmieszać" z jakimś bezalkoholowym tonikiem, ale ostatecznie otrzymałam płyn, w którym pływały "strzępki" oleju. Ale tonik to przecież nie sama woda.
Wspomniałam o mieszaniu oleju rycynowego z innym olejem przed zemulgowaniem, ponieważ pewne osoby skarżyły się na problemy z łączeniem dwóch faz, gdy olej rycynowym był jedynym tłuszczem - podobno występowały "częściowe (cokolwiek by to znaczyło) oczka" (nie znam jednak wystarczającej ilości szczegółów by orzekać, czy jest to efekt właściwości oleju rycynowego, czy może błędów przy wykonywaniu kosmetyku). Jednocześnie po wymieszaniu go z innym olejem konsystencja emulsji zyskiwała na stabilności i "kremowości".
W wysokim stężeniu może być dla niektórych niestrawny z racji swojej dotykowej i optycznej tłustości, a nie posiada takich właściwości "odżywczych", jak inne oleje (np. konopny, z nasion czarnej porzeczki), tak więc w przypadku preparatów pielęgnacyjnych polecam go przede wszystkim jako zapobiegający schnięciu (być może również powstawaniu zaskórników) dodatek.
Jeszcze nie spotkałam się z problemem zapychania przez olej rycynowy, a wiem, że stosowało go całe mnóstwo osób z mojego otoczenia, zwykle w połączeniu z olejkami eterycznymi (głównie pichtowym, z drzewa herbacianego, grejpfrutowym).
PS. Swoją drogą to "spożywczy" dział tego forum [posty przeniesione z tematu kwasy tłuszczowe, dział Dieta i suplementy], stąd mam nadzieję, że obecność wątku oleju rycynowego nie zostanie potraktowałana zbyt dosłownie :-). Stosowany doustnie raczej nie oczyści porów (chyba, że dzięki, ehm, "efektowi ciśnieniowemu", wszystkie zaskórniki samoczynnie wystrzelą ze skóry).
Za to Luigi Micuno (Ludwik Micun-Miciński) w powieści "Zorro. Jeździec w masce" przekonuje nas, że olej rycynowy może być znakomitym... środkiem odmładzającym...
Leciwy i niezby atrakcyjny właściciel ziemski pożąda młoda i piękną córkę młynarza. Postanawią ją porwać jednocześnie bolejąc, że dziewczyna - prawdopodobnie z racji różnicy wieku - nie jest zainteresowana jego osobą. Z pomoca przychodzi Zefirio (czyli Zorro "w cywilu"). Informuje amatora wdzięków młynarzówny o posiadanym przez siebie eliksirze młodości. Aby dowieść jego skuteczności, zawozi zainteresowanego do miasta, gdzie prezentuje mu kilku cudownie odmłodzonych starców (jak się czytelnik dowiaduje, są to uprzednio wynajęci młodzieńcy). Ostatecznie przekonany hidalgo decyduje się na zastosowanie wspaniałego specyfiku, co więcej, organizuje w tym celu publiczne spotkanie, na które zaprasza swoich licznych znajomych. W trakcie tej "uroczystości" zażywa w sporej ilości otrzymany od Zefiria środek (oczywiście - olej rycynowy), którego skuteczność już wkrótce wychodzi na jaw, czego świadectwem są zatykający nosy goście... Hidalgo ze smutkiem stwierdza, że - niestety - eliksir młodości podziałał aż za bardzo, w tym odmładzaniu cofając go aż do czasów niemowlęcych...
Ostatnio zmieniony przez Whirlpur dnia Wto Lut 05, 2008 23:05, w całości zmieniany 3 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
crumb

Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1338
|
|
|
|
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 20:01 Temat postu:
|
|
| Whirlpur napisał: |
|
eliksir młodości podziałał aż za bardzo, w tym odmładzaniu cofając go aż do czasów niemowlęcych...[/size]
|
znaczy upupił gościa, jak w Ferdydurke 
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
lenna

Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3129
|
|
|
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 16:35 Temat postu:
|
|
Ciezki temat, zarowno jesli chodzi o wplyw oleju rycynowego na wlosy, jak i na zaskorniki. Praktycy czesto pisza o przyciemnianiu i wzmocnieniu wlosow po rycyno(lo)wych okladach, a tu zadnej teorii do tego nie idzie przylatac
Jedyne co udalo mi sie wyszperac a propos wlosow to tekst juz wczesniej u nas zalinkowany, o poprawie optycznych wlasciwosci wlosa (blysk etc):
Optical properties of hair: effect of treatments on luster as quantified by image analysis.
|
Cytat: |
| Image analysis has been employed to measure the luster of hair simulated by light reflected from a curved hair tress. Hair samples (up to four) were mounted side-by-side in a special sample holder in the form of a cylinder and illuminated by a uniform beam of white light. Digital images of hair tresses were captured with a high-resolution camera and were analyzed by scanning across highlighted and dark areas of the resultant image using image analysis software with developed macros. Plots, similar to goniophotometric scattering curves, were used to calculate luster values according to previously published work by Nickerson, Stamm, and Reich-Robbins. Both the Stamm and Reich-Robbins approaches were found to give similar results, while the Nickerson gloss parameter exhibited less sensitivity to hair modification with cosmetic ingredients. The procedure was employed to assess the luster of natural white, light blonde, light brown, medium brown, and dark brown hair, and revealed an increase in luster indices in proportion to an increase in fiber pigmentation. Cosmetic oils such as phenyl trimethicone, amodimethicone, and castor oil were also found to increase the luster of hair as a result of the change in contrast between specular and diffuse reflection. Styling resins such as butyl ester of PVM/MA copolymer, vinyl caprolactam/PVP/dimethylaminoethyl methacrylate copolymer, and isobutylene/ethylmaleimide/hydroxyethylmaleimide copolymer were shown to increase hair gloss by a similar mechanism, as evidenced by calculated higher values of the Stamm and Reich-Robbins luster parameters. An effect of hair dulling by deposition of micronized ZnO at various concentrations, as well as by synthetic sebum, is also discussed.
|
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14528387
W kwestii zaskornikowej natomiast odnotowalam pewien sukces, ale nie wiem czy nie jest to dorabianie teorii do praktyki.
Leukotrien B4, powstajacy z kwasu arachidonowego silnie indukuje lipogeneze w sebocytach (via watek dot. 5-LOX), a obecny w sporej ilosci w oleju rycynowym kwas rycynolowy jest antagonista receptorow LTB4, co tlumaczyloby jego dzialanie przeciwzapalne i w jakims stopniu przeciwzaskornikowe.
Effect of ricinoleic acid in acute and subchronic experimental models of inflammation.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez?db=pub...amp;term=11200362
Essential fatty acids are antagonists of the leukotriene B4 receptor.
|
Cytat: |
| A series of essential fatty acids and fatty acid derivatives were evaluated for their ability to inhibit [3H] leukotriene B4 (LTB4) binding to pig neutrophil membranes. The fatty acids varied in chain length, extent of unsaturation, position of unsaturation, and isomerization. Generally, fatty acids with two or more unsaturated sites and chain lengths of 18-22 were potent inhibitors of [3H]LTB4 binding; both n-3 and n-6 fatty acids were inhibitory. The most potent compounds tested were homogammalinolenic acid and ricinelaidic acid which gave Ki values of 1 microM and 2 microM in the binding assay. Ricinelaidic acid was also tested for its ability to inhibit LTB4-mediated chemotaxis (IC50 = 10 microM) and LTB4-induced calcium fluxes (IC50 = 7 microM) in isolated human neutrophils. Ricinelaidic acid did not show agonist activity in these assays. In an in vivo model of LTB4-induced bronchoconstriction, ricinelaidic acid and homogammalinolenic acid gave 46% and 53% inhibition, respectively, at a 1 mg/kg i.v. dose. These results indicate that essential fatty acids are LTB4 receptor antagonists, which may account in part for their reported anti-inflammatory activities.
|
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7630916
na ten moment wiecej nie jestem w stanie wykrzesac ani z siebie, ani z gugla.
moze jakis krolik przetestuje kiedys wersje oczyszczania porow 'na wystrzal' 
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Whirlpur
Gość
|
|
|
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 19:40 Temat postu:
|
|
Jedni wspominają o przyciemnieniu i pogrubieniu włosów w wyniku stosowania oleju rycynowego, a inni zaprzeczają tym własnościom przypisując podobne efekty jego działaniu "nawilżającemu". Optuję przy tym pierwszym, ponieważ pozytywne wyniki indywidualnego stosowania oleju rycynowego obserwowałam jeszcze przez długi czas po jego odstawieniu.
Z racji tego wciąż intryguje mnie stwierdzenie o "powinowactwie" oleju rycynowego do keratyny włókna włosowego. Ktoś już rozszyfrował ten kosmetyczny nepotyzm :-)?
Mam nadzieję, że przytoczone przez Ciebie informacje zachęcą użytkowników do eksperymentów z olejem rycynowym, niestety wciąż pozostanie niewiadomą, czemu przypisać pozytywne efekty - naukowym podstawom czy rezultatom chłopskiego rozumowania, a może wszystkiemu na raz ;-)?
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 82
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Pią Mar 07, 2008 11:42 Temat postu:
|
|
moge sie dopisac do tego watku
poniewaz olej rycynowy od kilku lat stosuje pielegnujac wlosy mojego meza;-)ciemne i krecone
swoich nie-- poniewaz regularnie stosowany EWIDENTNIE przyciemnia i nadaje glebszy kolor- musialam zrezygnowac;-(
10 kropli rycynusa + 10 kropli soku z cytryny+1 zoltko- wszystko ladnie wymieszac mzna tez dodac z 10 kropelek olejku rozmarynowego- poprawia mikrokrazenie w skorze i tez przyciemnia;-)- wmasowac w skore glowy- trzymac po folia do 1 godzinki---
kuracja polroczna 1x w tygodniu- lub 2 x jak kto czesto myje wlosy---
1 lyzeczka oleju+1lyzka wodki- wylac na spodek, ktory polozyc na filizance goracej wody i poslugujac sie opuszkami palcow wetrzec w skore glowy- najlepiej zostawic na noc - rano dopiero umyc-stosowac do 2x w tygodniu przez dluzszy czas
czasem do tego 2 wariantu dodawalam tez sok z cebuli
efekty: wlosy wzmocnione, blyszczace
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Gianna

Dołączył: 29 Lip 2008
Posty: 49
|
|
|
|
Wysłany: Czw Lip 31, 2008 13:53 Temat postu:
|
|
Jak sięgam pamięcią ,rzęsy miałam długie i ciemne.Dwa razy w swoim życiu zrobiłam henne i od tej pory zauważyłam , że nie sa juz takie ładne jak dawniej rzadsze i jaśniejsze na końcach.Miałam nadzieje , że to sie zmieni z czasem , bo przecież rzesy wypadaja i rosna nowe , ale nic z tego.Od dwóch tygodni nakładam olej rycynowy na rzęsy.Widzę różnicę , niewielka , ale zawsze coś.Zrobiły się ciemniejsze i jakby gęściejsze.Kontynuuję dalej terapię rycynową , mam nadzieję , że coś pozytywnego się z tego jednak wykluje 
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
wooow
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 3
Skąd: Lublin
|
|
|
|
Wysłany: Wto Gru 09, 2008 15:20 Temat postu:
|
|
To może ja też słówko o oleju rycynowy, od strony praktycznej ZAKOCHAŁAM SIĘ W TYM OLEJU , jestem od niego uzależniona.
Ładuję go gdzie się da - maseczki na włosy,solo na włosy, odżywka do rzęs, paznokcie, olejek do mycia buzi i wszędzie sprawuje się znakomicie Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale działa i to jest dla mnie najważniejsze. Włosy odżywiam nim od dwóch miesięcy dopiero, ale widzę pozytywne rezultaty. Kłaki są wyraźnie mocniejsze,bardziej mięsiste, mniej łamliwe i podatne na rozdwajanie. Nie zauważyłam znaczącego wpływu na ich kolor - mam włosy rozjaśniane ze sporym już odrostem (również jasny blond). Olejek przyciemnił je może tylko o ton, albo raczej nie "przyciemnił" lecz ujednolicił. Dzięki temu rozjaśnione włosięta ładnie się "zgrywają" z tymi naturalnymi. Odrost nie rzuca się już tak w oczy. I dobrze bo zapuszczam je i wracam do mojego koloru.
Rzęsy i brwi też niestety mam dość jasne i rycyna ich nie przyciemniła, ale za to super wzmocniła.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Izolda

Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 977
Skąd: Warszawa
|
|
|
|
Wysłany: Sro Gru 10, 2008 9:19 Temat postu:
|
|
| Gianna napisał: |
Jak sięgam pamięcią ,rzęsy miałam długie i ciemne.Dwa razy w swoim życiu zrobiłam henne i od tej pory zauważyłam , że nie sa juz takie ładne jak dawniej rzadsze i jaśniejsze na końcach.Miałam nadzieje , że to sie zmieni z czasem , bo przecież rzesy wypadaja i rosna nowe , ale nic z tego.Od dwóch tygodni nakładam olej rycynowy na rzęsy.Widzę różnicę , niewielka , ale zawsze coś.Zrobiły się ciemniejsze i jakby gęściejsze.Kontynuuję dalej terapię rycynową , mam nadzieję , że coś pozytywnego się z tego jednak wykluje
|
Ja też od jakiegoś czasu sie upiększam depilując i farbując brwi oraz rzęsy.Na początku też widziałam ze robiły sie jaśniejsze ( w końcu do henny dodają wodę utlenioną).Od jakiegoś czasu smaruje rzęsy i brwi ceramidami i wydaje mi sie ze nie jaśnieją już tak jak kiedyś-a brwi nie henniłam jakieś 3-4 miesiące.
Kiedyś też stosowałam olejek rycynowy ale bez efektu.
Fajnie by było gdyby ktoś miał super patent na to zeby rzęsy czy brwi po hennie tak nie jaśnialy.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
LadyZgaga

Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 64
Skąd: Śląskie
|
|
|
|
Wysłany: Sob Sie 15, 2009 15:35 Temat postu:
|
|
Ja stosuję olejek rycynowy , jako że jest tani 6 zł za 100g i bardzo wydajny
Gęsty ,nie spływa ze skóry nawet w nocy można go nałożyć full i jest dobrze , choć gdy śpimy po pary godz. temeratura ciała wzrasta i troche się rozmazuje po okolicach twarzy
Mega nawilżenie , tak dobrze to nie nawilżał mnie żaden olej , miękka skóra piękny wygląd
Podrażnienia , robię sobie codziennie piling mechaniczny szorstką gąbką więc potem wyglądam jak burak i mam troche popękaną skórę
ten olej wszystko łagodzi na drugi dzień nie ma prawie śladu po szorowaniu ( a robię to b.mocno)
Pozostawia na skórze film ochronny , lekko sie wchłania (może dlatego tak dobrze nawilża ?)
Przyciemnia i odżywia super rzęsy i brwi , z włosów bardzo trudno go zmyć rano po całej nocy , ech ... męczarnia
Nie zapycha , nawet takiego tłysciocha jak ja
Jak na razie skończył mi sie mój łojotok trwający 4 lata , pierwsza sybstancja która temu zaradziła , w ogle się nie przetłuszcza nawet nos , a miałam łojotok tzw.kropelkowy czy jak kto tam woli , wielkie krople łoju na skórze
Więc wg.mnie olej godny uwagi i tani
Nie brudzi pościeli 
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Pseudonim

Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 179
|
|
|
|
Wysłany: Sob Lis 21, 2009 14:05 Temat postu:
|
|
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18080873?ito...&ordinalpos=3
Olej rycynowy i jego glicerydy pochłaniaą promieniowanie UV przy maksymalnej absorpcji 270 nm
Może zwiększać wchłanianie substancji przez naskórek(tworzy film na skórze)
Ma powinowactwo do keratyny czyli szybko przez nią przenika , niejako wbudowuje się w nią ? (powiększa optycznie brwi i ogólnie każdy włos
Ja stosuję go na eucerynie(naprzemiennie z o.słonecznikowym) na pewno ładnie przyciemnia brwi i rzęsy(brwi a'la hiszpan)
Nawilża- ? bo dodatek euceryny...,niweluje pieczenie po pilingach to na 100% robi najlepiej ze wszystkich
Mnie nawet euceryna nie zapycha (na parafinie jest) więc nie wiem czy będzie zapychać , bez dodatku jakieś zagęszczacza spływa z twarzy brudzi wszystko , nie idzie tego doprać , więc trza uwazać
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
vitaman

Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 151
Skąd: Wawa
|
|
|
|
Wysłany: Sro Lis 25, 2009 16:40 Temat postu:
|
|
Jaki jest mechanizm przyciemniania włosów przez olej rycynowy ?
Czy chodzi o jakąś reakcję chemiczną w martwej części włosa czyli efekt optyczny czy też to jest działania od korzenia i działanie na melaninę? Czy taki sam efekt jest z ciemnymi włosami czy z jasnymi?
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Pseudonim

Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 179
|
|
|
|
Wysłany: Sro Lis 25, 2009 20:21 Temat postu:
|
|
Na melaninę na pewno nie działa musiałby wniknąc w głąb skóry i poprzez melanocyty tudzież tyrozynaze modulowac reakcję chemiczną , nie czytałem o takich właściwościach tego oleju , zreszta jaki składnik mógłby tak działać ? , chyba żaden
Jest to typowo efekt wizualny , optyczny
Tanin nie zawiera (rośliny które ją zawierają zawsze przyciemniają włosy i skórę )
Wątpie żeby z czymś reagował , kwas rycynolowy jest stabilny (zmydla sie tylko a to jest niemożliwe na włosach ) , wydaje mi się że on na tyle mocno wbudowuje sie we włókno włosa (któryś z jego składników ) że pozostawia po nim trwały ślad w postaci koloru , pewno to jakaś substancja występująca w rączniku, tak to aw tej martwej części się dzieje, ona pochłania najlepiej skłądniki , tylko wtedy gdy łuskie są otwarte np. po myciu ciepłą wodą , wręcz gorącą
Mi przyciemnia bardzo włosy tylko wtedy gdy trzymam go na głowie całą noc , jest to bardzo widoczne
Przyciemnia jasne włosy b.mocno , wiem że dziewczyny przestrzegały blondynki ażeby nie sotosowały go na swoje włosy , bo stają się ciemniejsze , chyba że rozcieńczysz go sokiem z cytryny i naftą kosmetyczną .Na ciemnych włosach chyba widac mocniej
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
vitaman

Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 151
Skąd: Wawa
|
|
|
|
Wysłany: Sro Lis 25, 2009 22:31 Temat postu:
|
|
| Pseudonim napisał: |
|
Mi przyciemnia bardzo włosy tylko wtedy gdy trzymam go na głowie całą noc , jest to bardzo widoczne
|
W jaki sposób go aplikujesz ? Nacierasz skórę głowę i włosy ?
Warto by zrobić eksperyment: pasemko dłuższych jasnych włosów nasmarować tym olejem, ale nie od końca tylko od połowy. Jestem ciekawy rezultatu, to jednoznacznie by wykreśliło wpływ na korzeń.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
vitaman

Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 151
Skąd: Wawa
|
|
|
|
Wysłany: Sro Lis 25, 2009 23:40 Temat postu:
|
|
"Okłady z oleju rącznikowego łagodnie stymulują narządy wydalnicze i ułatwiają ich normalne funkcjonowanie. Oczywiście okłady pobudzają także gruczoły limfatyczne, w efekcie czego poprawiają krążenie, co z kolei pomaga w usunięciu toksyn z organizmu. Generalnie mechanizm działania okładów polega na stymulacji pracy układu limfatycznego i poprawy samooczyszczania tkanek. Gdy stosujemy okłady na obszar uszkodzony lub z występującym stanem zapalnym, tkanka komórkowa po usunięciu z niej toksyn, może zacząć reagować normalnie i zacząć zwalczać infekcje."
http://www.farmina.pl/adv.php?id=1&off=5
Pięknie to wyżej brzmi.
Analizując uzycie Oleju w medycynie naturalnej okazuje się że jest on stoswany do usuwania toksyn podskórnych i głębszych i ogólnie oczyszczania z taką uwagą, że toksyny wyciągnięte na zewnątrz mogą ulec reabsorpcji czyli trzeba wyczuć moment usunięcia okładu. To by mogło tłumaczyć wzmocnienie włosów i zaniknięcie wypadania. Oczywiście, to nie są naukowe dowody ale od czego mamy króliki w LU i trzeba by sprawdzić jak to jest samemu. Za bezpieczeństwem eksperymentów stoi kilka tysięcy lat tradycji stosowania.
http://www.edgarcayce.hg.pl/artykuly/olej-rycynowy-leczy.html
"Dr William McGarey, były dyrektor kliniki w Phoenix stosował go dziesiątki lat i twierdził, że organizm po zastosowaniu okładów z oleju rycynowego jest zawsze zdrowszy niż przed okładami. Dr Jervis skutecznie leczył wszelkie przebarwienia i brodawki na skórze. W książce opisuje przypadek dziewczyny z Vermont, u której nagle pojawiła się na policzku brunatna plama wielkości paznokcia. Plama była tak ciemna, że nie dało się jej zamaskować. Dr Jervis zalecił smarowanie codziennie olejem rycynowym. Po tygodniu znamię pojaśniało, a po następnych trzech znikło. "
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Pseudonim

Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 179
|
|
|
|
Wysłany: Czw Lis 26, 2009 8:07 Temat postu:
|
|
| vitaman napisał: |
W jaki sposób go aplikujesz ? Nacierasz skórę głowę i włosy ?
Warto by zrobić eksperyment: pasemko dłuższych jasnych włosów nasmarować tym olejem, ale nie od końca tylko od połowy. Jestem ciekawy rezultatu, to jednoznacznie by wykreśliło wpływ na korzeń.
|
Leję go sobie na włosy tak aby pokrył je od korzeni po końcówki , na LU przeczytałem że jakaś dziewczyna dawała worek na głowę i obwiązywała go gumką recepturką , wiec ja też tak zrobiłem , przynajmniej moge go potrzymać całą noc na głowie , bez strachu że uświnię całą pościel dookoła .
Ja niestey nie mam jasnych włosów , miałem takie miedzy brązem a ciemnym blondynem(po lecie strasznie włosy zszarzały) a teraz mam ciemny brąz , taki kasztan, jedyny minus olejku to to że go sie źle zmywa z łba , ja najpierw myję głowę szarym mydłem , później szamponem Babydream z Rossmana
Raz w tyg. w niedzelę wieczorem na łeb i jest git
Aaa... do olejku dodaję zwykłego kakaa , fajnyy kasztan po nim jest na głowie (ale to od paru dni dopiero )
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
|