|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 23:44 Temat postu: Siemię lniane na cienkie lub zniszczone farbą włosy
|
|
No musze sie pochwalic
płukanka z siemienia lnianego na cienkie, suche po farbowaniach wlosy- rewelacja !
umylam wlosy aritha- juz nie myje szamponem zadnym od 3 mcy ( to taki sproszkowany orzech chyba) a potem plukalam wlosy litrem naparu z siemienia lnianego( nad mala miska- wiec moglam zlewac do tego litrowego naczynia i znow polac wlosy- robilam to wielokrotnie)
to sie ponoc splukuje po 30 minutach w turbanie z recznika ale ja postanowilam zrobic doswiadczenie jakie sa wlosy kiedy tego nie splucze.I sa fajne.Gladziutkie ale jednoczesnie lekko usztywnione, i optycznie jest ich 2 x wiecej ale jak chwyce to tez czuc ze sa grubsze.No zaskoczylam sie.
Mezowi- mojemu etatowemu krolikowi wtarlam nieco tego naparu w jego loki na sucho- tez niezly efekt.
Polecam.
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
marzena
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda
|
|
|
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 3:03 Temat postu:
|
|
Gucio.
Podaj jeszcze proporcje. Ja robilam lyzke siemienia na 250 ml wody. A Ty? Za duzo siemienia i mozna sobie wlosy postawic na sztorc.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
malinowa
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 1991
|
|
|
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 9:25 Temat postu:
|
|
ja też robiłam, mniej więcej w tych proporcjach co Marzena, ale nie wyszło wprawdzie nie mam ani cienkich, ani suchych włosów i może siemienia za dużo???????
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 11:27 Temat postu:
|
|
Ha. Z tymi proporcjami to bedzie problem.Bo wstepnie to ja sobie chcialam zrobic zel do wlosow
Wiec mialam przepis taki : pol szklanki siemienia na szklanke wody.Jak to juz podgrzalam i zrobila sie dosc gesta konsystencja, nie mialam odpowiedniego sita by to przecedzic .Dalam sobie spokoj ale siemienia nie wylalam. Na drugi dzien dodalam do tego wody- chyba jednak wiecej niz litr- ok 1,6l( bo tyle pojemnosci ma garnek w ktorym siemie bylo), lekko podgrzalam, umylam wlosy (arithą) i polewalam tym.
Płyn byl lekko sliski.
Obiecuje Marzenka zrobic kilka doswiadczen i zdac relacje szczegolowa co do ilosci, stosunku ziaren do wody i efektow.
Moje wlosy sa delikatne,popasemkowane - nie wiem jaki efekt na innego rodzaju wlosach moze byc. Ale na delikatnych, po drugie tknietych chemia- efekt jest b. pozytywny.
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 11:38 Temat postu:
|
|
Kilka info i przepisow jakie znalazlamw necie- na pewno sie warto z tym pobawic
Siemię lniane jest jednym z najpopularniejszych środków medycyny naturalnej, jeśli chodzi o ilość i różnorodność zastosowań. Stosowane jest do łagodzenia szeregu dolegliwości układu pokarmowego, a także oddechowego, oraz zewnętrznie. Przede wszystkim posiada działanie osłonowe oraz stabilizujące. Zawiera bardzo dużo substancji śluzowych, a także sporo oleistych, sporo białka w bardzo korzystnym zestawie aminokwasów, wiele mikroelementów (a szczególnie cynk), duże ilości lecytyny, oraz wiele innych cennych substancji.
Stosowanie wewnętrzne
Siemię lniane jest spożywane najczęściej po namoczeniu ziaren całych, lub rozgniecionych. Może to być również wywar, lub postać zmielona, jako dodatek do wielu rodzajów potraw. Praktycznie nie ma smaku, ewentualnie przy postaci zmielonej, jest to posmak delikatnie gorzkawy. Siemię jest spożywane nie tylko przez człowieka, ale także dodawane do karmy zwierzęcej, np. dla psów, aby przeciwdziałać zaparciom.
W układzie pokarmowym działa łagodząco przy bardzo wielu objawach, czasami nawet przy przeciwstawnych. Stosowane jest przy biegunkach lub zaparciach, a także zapobiegawczo, dla zapewnienia prawidłowej perystaltyki jelit. Szczególnie cenione przy wszelkich nieżytach i nadkwasotach, a nawet wrzodach.
Spożywane także w celu dostarczania organizmowi wielu cennych substancji, jak mikroelementy, oraz cholina, znajdująca się w lecytynie. Siemię posiada wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych, które usuwają nadmiar tzw. złego cholesterolu z organizmu. Siemię jest również bogate w łatwo przyswajalne białka, a szczególnie w egzogenne. Ponadto jest wyjątkowo bogate w tzw. fitohormony, a przez to zalecane jako środek wspomagający w profilaktyce nowotworowej.
Siemię spożywane jest również w celu zwiększenia wilgotności śluzówki, stosowane przy suchym kaszlu, a także wspomagająco przez osoby forsownie używające swojego głosu (np. śpiewacy).
Prażone siemię lniane stosowane było, zwłaszcza w okresie postu, do okraszania ziemniaków.
Stosowanie zewnętrzne
Siemię lniane może być używane także jako odżywka do włosów ponieważ wydzielany przez nasiona śluz skutecznie nawilża suche i zniszczone włosy. Stosowany jest śluz oddzielony od nasion po zalaniu trzech łyżek stołowych nasion. Nanoszony jest na włosy po uprzednim ich umyciu, nastepnie spłukiwany.
Nasiona lnu zwyczajnego popularnie nazywane siemieniem lnianym są niedocenianym produktem żywnościowym, który ma niezwykłą wartość odżywczą a także właściwości lecznicze.
Ciekawy i niezwykły jest skład nasion lnu zwyczajnego. Należą do produktów roślinnych, a zawierają bardzo dużo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3. Zawartość tych kwasów w nasionach lnu jest podobna do ich zawartości w rybach. W skład nasion lnu wchodzi tłuszcz roślinny w ilości od 38 do 44 % z czego 57-60 % stanowią wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega 3, a 14-15 % kwasy tłuszczowe omega 6. Ponadto nasiona lnu zawierają błonnik rozpuszczalny i nierozpuszczalny, witaminę E, cynk, lecytynę, flawonoidy i fitoestrogeny. Wymienione składniki powodują , że siemię lniane nie tylko odżywia ale i leczy. Obniża poziom cholesterolu we krwi, upośledza wchłanianie glukozy w przewodzie pokarmowym. Ma ono właściwości przeciwmiażdżycowe, przeciwnowotworowe, przeciwzapalne. Ponadto wykazano, że poprawia niski nastrój. Szczególnie polecam nasiona lnu osobom, które nie lubią jadać ryb.
Jak wykorzystać nasiona lnu w naszej kuchni?
Można stosować je w postaci dodatku do surówek i sałaty, a także jako przekąska. Można też zemleć.
1-2 łyżeczki zmielonego siemienia zalać gorącą wodą. Otrzymany napar ma właściwości osłaniające błonę śluzową przewodu pokarmowego. Można też wykonać "sezamki siemieniowe". Do podprażonego na patelni siemienia (przykryć pokrywką) dodać małą ilość miodu. Smaczne i zdrowe! Niestety nasiona lnu zwyczajnego mają też wady, bowiem zawierają sporo kalorii. 1 łyżeczka ( 9 g ) nasion lnu zwyczajnego dostarcza 46 kcal. Kolejną wada jest dość krótki okres przydatności do spożycia, a to z powodu wysokiej zawartości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Tak więc zawsze sprawdzamy termin ważności kupowanego produktu.
Siemię lniane – wielki potencjał w małych ziarenkach
Te niepozorne z wyglądu nasionka lnu zwyczajnego zwane siemieniem lnianym to skarbnica dobroczynnych składników dla naszego organizmu.
Zawiera między innymi witaminę E (zwaną witaminą młodości), kwas tłuszczowy omega-3, substancje śluzowe i oleiste, białko, cynk, fitosterole (obniżają poziom szkodliwego cholesterolu), fitoestrogeny (które między innymi: łagodzą objawy menopauzy, zmniejszają ryzyko wystąpienia raka piersi, macicy i prostaty, osteoporozy, miażdżycy), flawonoidy (mają właściwości przeciwzapalne, rozkurczowe, uszczelniają naczynia krwionośne).
Siemię lniane – wielki potencjał w małych zierenkach
Siemię lniane możemy używać zarówno zewnętrznie w formie maseczek, okładów, a nawet żelu do włosów, jak i wewnętrznie robiąc z niego napary do picia, dodając do sałatek, wypieków itp.
Napar z siemienia lnianego pomaga przy takich dolegliwościach jak: nieżyt żołądka i dwunastnicy, biegunka, przewlekły kaszel.
Zmielone w młynku siemię lniane (gdy je zmielimy jego dobroczynne składniki będą lepiej przyswajalne) możemy dodawać do sałatek, posypywać nim kanapki, dodawać do pieczonego w domu chleba i gdzie tylko nam kulinarna fantazja pozwoli.
Zewnętrzne okłady z siemienia lnianego pomagają przy odleżynach, oparzeniach, ciężko gojących się ranach.
Siemię lniane ma także szerokie zastosowanie w kosmetyce.
W dobie super technologicznych kosmetyków, powszechnych operacji plastycznych, liftingów przeprowadzanych w przerwie na lunch warto zainteresować się tym cudownym zielem i przygotować samodzielnie w domu naturalne kosmetyki z siemienia lnianego. Zapewniam, że działają!
Oto garść pomysłów na naturalne domowe kosmetyki z siemienia lnianego:
Maseczka do twarzy z siemienia lnianego.
Maseczka ta nadaje się do każdego typu cery, ale szczególnie polecana jest do skóry suchej, skłonnej do podrażnień i zaczerwienień. Po jej zastosowaniu skóra będzie bardziej elastyczna i wygładzona, miękka. Znikną drobne zaczerwienienia i łuszczący się naskórek. Ma także właściwości oczyszczające pory skóry.
SKŁADNIKI:
łyżka siemienia lnianego,
szklanka wody.
WYKONANIE:
Łyżkę siemienia lnianego gotować w szklance wody, mieszając tak długo, aż powstanie konsystencja papki. Wystudzić.
Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy (wcześniej można zrobić peeling), przykryć wilgotną, ciepłą gazą i potrzymać na twarzy przez około pół godzinki.
Po tym czasie przemyć twarz wodą.
Maseczka do włosów z siemienia lnianego.
Taki kompres z siemienia lnianego sprawi, że włosy będą bardziej błyszczące, zregenerowane, nawilżone. Będą się także lepiej układały.
SKŁADNIKI:
2 łyżki siemienia lnianego,
woda.
WYKONANIE:
Siemię lniane zagotować w szklance wody. Gdy trochę przestygnie przesiać ziarenka przez gęste sitko, a powstałą “żelową” substancję wetrzeć we włosy, owinąć je w folię lub czepek, dodatkowo przykryć ręcznikiem i ponosić na głowie przez minimum godzinę.
Żel do włosów z siemienia lnianego.
Ten w stu procentach naturalny żel do włosów polecam szczególnie do włosów kręconych – nie obciąża ich, nie skleja, nabłyszcza, sprawia, że łatwo się rozczesują.
Raz przygotowany żel można przechowywać w lodówce przez około 3 tygodnie.
SKŁADNIKI:
50 gram siemienia lnianego,
woda,
olejek eteryczny,
dwa niewielkie garnuszki,
drewniana łyżka do mieszania,
sitko z bardzo drobnymi oczkami.
WYKONANIE:
Wieczorem wsypać siemię do sitka, a sitko wstawić do garnuszka z wodą (wody powinno być tylko tyle, aby przykryła siemię). Zostawić tak przygotowane siemię lniane w wodzie przez całą noc.
Przez noc siemię wytworzy naturalną otoczkę żelu wokół ziarenek.
Rano należy wyciągnąć z garnuszka sitko z siemieniem i włożyć je do drugiego, pustego garnka. Następnie należy przełożyć zawartość pierwszego garnuszka – łyżka po łyżce, przecedzając żel do drugiego garnka, delikatnie mieszając ziarenka siemienia, tak aby cała zawartość pierwszego garnuszka przefiltrowała się przez sitko do drugiego.
Przecedzony żel postawić na wolnym ogniu, uważając, aby nie zaczął się gotować i ciągle mieszając drewnianą łyżką doprowadzić go do gęstszej konsystencji, podobnej do żelu do włosów.
Zdjąć z ognia, wystudzić. Można dodać do niego parę kropelek olejku eterycznego, aby nadać mu dowolny, ulubiony zapach.
Włożyć do szklanego słoiczka i przechowywać szczelnie zamknięty w lodówce.
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
marzena
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda
|
|
|
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 4:30 Temat postu:
|
|
| catty napisał: |
|
nie mialam odpowiedniego sita
|
Sitko niepotrzebne. Kawalek bawelnianej szmatki (ja mam chusteczki do nosa z Polski, z czasow kiedy nie bylo jednorazowek), wycisnac do miseczki i z glowy.
Ja tez bede probowac z proporcjami. Tak mi sie duma mala ilosc siemienia w ziolowym naparze. Do plukania i lekkiego usztywnienia.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
angelaar
Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 360
|
|
|
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 8:37 Temat postu:
|
|
Super, ostatnio za nic nie mam zmiru do urabiania, ale żel siemieniowy na pewno ukręcę na moje loki, dzięki:)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
malinowa
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 1991
|
|
|
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 8:41 Temat postu:
|
|
nooo, jak masz loki to sprawa jasna, ja mam włosy proste i cos mi nie wychodzi, ale kombinowac będę z proporcjami
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Wto Cze 30, 2009 23:51 Temat postu:
|
|
Chusteczka bawelniana-dobry pomysl
Obiecalam zdac relacje z kolejnych podejsc do siemienia lnianego no to dotrzymuje obietnicy.
Najpierw jednak jeszcze jedna uwaga: wlosy plukalam w siemieniu w piatek do dzis byly calkiem swieze- wiec czyzby ogranicza tez przetluszczanie??Za duzo by bylo tej dobroci
Na dzisiejsze doswiadcznie wzielam 4 lyzki siemienia i zalalam je ciepla woda- ok litra.Zrobilam do rano, stalo sobie do wieczora. Wieczorem lekko podgrzalam dodalam jescze cieplej wody- tak do 1,6 l. Płyn byl sliski ale nie ciagnacy.Odcedzilam ziarna.Umylam glowe aritha i potem znow polewalam je tym naparem z siemnienia jak ostatnio- tym razem uzylam kubeczka plastikowego z uszkiem zeby sie nie wysliznal- nabieralam napar z powrotem z miski i polewalam- wielokrotnie. Dzis trzymalam w reczniku tylko 5 minut.I suszylam suszarka przedtem przeczesawszy wlosy rzadkim grzebieniem - tym razem chlodnym strumieniem powietrza.Na koniec przeczesalam gestym grzbieniem.No i znow efekt- z ktorego jestem b zadowolona- wlosy XXL odbite od skory, latwe do ukladania, lekko usztywnione lecz absolutnie nie zlepione no i maja polysk .
Nastepnym razem splucze po 30 minutach i zobacze jak bedzie :-)to wam opowiem .Ja cie krece- co ja wyczyniam:-) takie intymne dziwactwa- wariactwa w net wpuszczam... ... ...
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
kasha

Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 342
|
|
|
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 0:43 Temat postu:
|
|
Świetne przepisy i godne wypróbowania

|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
malinowa
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 1991
|
|
|
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 6:46 Temat postu:
|
|
| catty napisał: |
Nastepnym razem splucze po 30 minutach i zobacze jak bedzie :-)to wam opowiem .Ja cie krece- co ja wyczyniam:-) takie intymne dziwactwa- wariactwa w net wpuszczam... ... ...
|
dobrze, dobrze, że puszczasz w net
a ja na Twoich kombinacjach się uczę
jak na moje włosy łyżeczka siemienia na 1 szklankę jest Ok
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 22:11 Temat postu:
|
|
a tu- prosze: znalazlam w necie, ze ktos po prostu myje lnem wlosy...zamiennik szamponu- zmielone siemie hmm
"ja miele siemie lniane w młynku- na moje włosy (do dolnych katów łopatek) biore łyzke stołową.
Siemie podgrzewam w około pół szklanki wody tak, żeby zrbiło sie takie kleiste, paćkowate.
Jak ostygnie do takiej przyjemnej temperatury to nakładam na zmoczone włosy i tak wcieram ze 2/3 min. Potem trzeba dokładnie spłukać i... schnąć.
Ja jestem zadowolona po wczorajszym zabiegu. Włosy są czyściutkie, milutkie, mieciutkie ."
A z gotowcow majacych w skladzie len mamy prosze Panstwa te oto maske:
Firma Kallos ma w ofercie maske karotenowo-lniana do wlosow czesto mytych
http://www.negozio.pl/product-pol-267-Kallos-ma...tenowa-275ml.html
pisalam aby podali sklad ale jakos sie doczekac nie moge odpowiedzi
malinowa...to jakos tak wstyd opowiadac w necie o tajemniczych czynnosciach wykonywanych w zaciszu lazienki heheh ale co tam
niech tam 
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
kasha

Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 342
|
|
|
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 23:35 Temat postu:
|
|
ja tylko nie wyobrażam sobie jak potem wypłukać to glutowate zmielone siemię z włosów, bo ono przecież spęcznieje trochę i puści kisiel 
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Izolda

Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa
|
|
|
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 8:12 Temat postu:
|
|
Można przecież zalać simie, poczekać aż zrobi się kisiel i tym myc.
Ja kiedyś to nakładałam na głowę jako odzywkę bez spłukiwania.No włoski lekko się wzmocniły były puszystsze i lśniące 
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Narek
Dołączył: 20 Lip 2008
Posty: 11
|
|
|
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 10:13 Temat postu:
|
|
Catty:
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetriumonium Chloride, Dipalmytoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Cyclomethicone, Linum Usitatissimum, Zea Mays, Dimethiconol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylsothiazolinone, Isopropyl Mirystate, Daucus Carota, Citric Acid, CI. 12085, CI. 11680, Hexyl Cinnamal.
Mam w domu tę maseczkę, nie używam ze względu na cyclo- w składzie.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 9:10 Temat postu:
|
|
Dzieki Narek za podanie skladu
Cyclomethicone dodali i to jeszcze duzo go tam jest...a to brzydcy sa
nie cierpie tego silikonu- on czyni wlosy fajne na krotko a potem zaczyna sie horror
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 9:32 Temat postu:
|
|
Przypomnialo mi sie, ze w zamierzchlych czasach uzywalam odzywki Pianki lnianej z Pollena Eva i byla b fajna.Nie wiem czy jeszcze ja produkuja bo jakos na ich stronie nie znalazlam
ale znalazlam to :
Pollena Eva
Len, kaszmir, proteiny pszenicy, filtry UV
Odżywka do włosów farbowanych i zniszczone.
Zawarty biokompleks lniany, proteiny pszenicy i kaszmiru, nadający wyjątkowy połysk Twoim włosom olej makadamia, nawilżający hydrokompleks prowitaminy B5 oraz filtry UV i siloksan, zapewniają głębię koloru oraz długotrwały, intensywny blask Twoim włosom.
Efekt: włosy kaszmirowo miękkie i gładkie, lśniące, nawilżone, o trwałym i żywym kolorze.
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
malinowa
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 1991
|
|
|
|
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 8:09 Temat postu:
|
|
W ramach mojego tygodnia bez chemii umyłam głowę sposobem podanym przez Catty wyżej i powiem, że całkiem całkiem. Włosy umyły się, są troszkę sztywnawe, ale jest OK.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
rikki
Dołączył: 26 Lip 2009
Posty: 1
Skąd: Kraków
|
|
|
|
Wysłany: Nie Lip 26, 2009 12:41 Temat postu:
|
|
Hej. Czy maseczka z siemienia lnianego może być stosowana na wypadające włosy?? Mi włosy bardzo wypadają......i są suche
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
confused.girl
Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 72
|
|
|
|
Wysłany: Nie Lip 26, 2009 12:42 Temat postu:
|
|
Muszę pochwalić siemię lniane Podeszłam do niego bardzo sceptycznie, ale że moje marudne włosy ostatnio na nic już nie reagowały, nie miałam nic do stracenia Może najpierw zacznę od zdefiniowania problemu
-> włosy cienkie, kręcone, jeszcze kilka lat temu kręciły się jak szalone, ale od 3 lat świrują i nie chcą się układać w ładne loczki (przyczyn może być kilka - tabletki anty, mocne rozjaśnianie włosów, nawet ścięcie ich na krótko; możliwe, że wszystko na raz złożyło się na ich kiepski stan)
-> kłopot z dobraniem odpowiedniego szamponu - po bobaskach włosy nawet ok, ale skóra głowy swędzi i szybko się przetłuszcza, jeszcze gorszy efekt był bo biolanderowym Bio Plasis. Po Biodermie Node skóra głowy szczęśliwa, mniejsze przetłuszczenie, ale włosy zbyt sypkie i miękkie, żeby mogły się ładnie zakręcić.
Rozwiązanie:
-> ostatnie płukanie kisielem z siemienia (bez spłukiwania wodą). Wodę z włosów delikatnie odsączam ręcznikiem 'crunchując'
Efekt:
-> nie pamiętam kiedy miałam takie ładne loczki
Proporcje:
-> półtora łyżeczki siemienia na cały większy kubek wrzątku. Jeszcze lepsze efekty uzyskuję myjąc głowę z włosami spuszczonymi do dołu.
Jestem dopiero po kilku myciach, ale mam nadzieje, że moje nieprzyzwoicie kapryśne włosy nie strzelą foszka i będą dalej dobrze się układać po siemieniu
Polecam wszystkim kręconowłosym 
_________________ Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Nie Lip 26, 2009 22:46 Temat postu:
|
|
rikki
na suche wloski w sam raz
na pewno ci nie zaszkodzi jako plukanka czy odzywka czy wrecz mycie nim
jesli jest sucha takze skora glowy to polecam olejek rycynowy( moze byc takze jojoba) lekko podgrzany wetrzec w skore glowy: npaprawde niewielka(!) ilosc ...i sobie isc spac z tym, rano umyc- wzmacnia, nadaje polysk suchym wlosom i jesli nie ma innych wewn.przyczyn zmniejsza wypadanie suchych z natury wlosow
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Nie Lip 26, 2009 22:54 Temat postu:
|
|
confused.girl no na loczki jest super:-) sama nie mam takowych ale maz ma i ja mu to siemie( dosc ciagnacy sie napar- z 3-4 lyzki tego naparu) wcieram we wlosy wieczorem na noc , rano po umyciu wlosow szamponem tez ma fajne- nawilzone i niesianowate i ladnie sie ukladaja
mysle tylko ze od czasu do czasu zwlaszcza jak sie czesto wlsy tym siemieniem traktuje warto zrobic mala przerwe i potem znow wrocic do niego
i lepiej mniej niz wiecej( jesli chodzi i napar do splukowania) tego siemienia- to na pewno
malinowa
a ty mylas wloski tym zmielonym siemieniem??
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
malinowa
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 1991
|
|
|
|
Wysłany: Wto Lip 28, 2009 19:18 Temat postu:
|
|
Catty,umyłam włosy, takim sposobem jak cytowałaś wyżej.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
Wysłany: Wto Lut 16, 2010 12:30 Temat postu:
|
|
wykopalam w necie:
"Nie uwierzycie, ale ja do siemienia przekonałam się tak na 100% po psiej kuracji. Słowo! Moja suczka choruje na nerki, dolegliwości z tym związane ma różne, min. okrutnie wypadała jej sierść, zrobiła się bardzo sztywna i szorstka, zmatowiała, zmierzwiała, do tego okropny łupież - koszmar, mówię Wam:-/ Zaczęłam jej podawać siemię dla osłony żołądka, jelit, ogólnie całego przewodu pokarmowego - kto zna skrót PNN, ten wie, o czym mowa.
Po miesiącu nie wierzyłam własnym oczom - sierść psicy lśniła, mięciutka (tylko wzdłuż kręgosłupa pozostał nieco sztywniejszy pas) ZERO łupieżu... O przewodzie pokarmowym nie wspomnę
Podaję nadal i muszę przyznać, że sunia jest w świetnej formię jak na swoją chorobę. WARTO zatem.
Ja biorę od jakichś dwóch miesięcy - na włosy pomaga mi mniej, może dlatego, że od lat choruję na łojotok i w moim przypadku sprawa jest dość skomplikowana. Natomiast skóra... Klękajcie narody;-) Zawsze miałam delikatną cerę: kłopoty z kremami, mydłem, wodą i diabli wiedzą czym jeszcze:-( Teraz nic. Skóra jak pupa niemowlęcia;-D Zero podrażnień, uczucia 'ściągania' po kąpieli (u nas jest bardzo twarda woda, do tego kupa kamienia i chloru), a najlepsze jest, że od jakiegoś czasu nie używam kremu. Żadnego. Nie ma takiej potrzeby. Z ciekawości umyłam ostatnio twarz zwykłym toaletowym mydłem i... nic. Kilka osób ostatnio z wielkim zaciekawieniem pytało mnie, czego takiego używam i ile to kosztuje. Nie wierzą, kiedy odpowiadam, że chodzi o siemię i że cena groszowa. Ich strata:-D
Nie mielę i nie łykam 'na sucho'. Kupuję w ziarenkach, jem codziennie po łyżce stołowej - wcześniej namoczone. Jeśli jednak ktoś (jak mój mąż na przykład) nie jest w stanie przełknąć tego w takim stanie, można dodawać do wszelkich potraw na chwilę przed podaniem lub zjadać 'na sucho' za każdym razem popijając sporą ilością płynu (min. 150 ml, najlepiej wody). Na ulotce opakowania wyczytałam, że spore ilości pynu zapobiegają tzw. bezoarom - innymi słówy - zatwardzeniom;-) Skrupki nie są trawione, pewnie z mielonymi jest łatwiej.
Znajoma dietetyczka doradza jedzenie tuż przed lub tuż po posiłku - chodzi o trawienie.
Nie doczytałam się nigdzie przeciwskazań odnośnie cukrzycy - siemię nie zawiera cukru, natomiast istniejący w nim tłuszcz jest wyjątkowo łatwo strawny... Ale cukrzykom bardziej doradzam wiesiołek (świetny także przy kłopotach z miesiączką, hormonami, menopauzą - rewelacja wręcz) albo coś jeszcze lepszego - ogórecznik lekarski. Wiesiołek można dostać w ziarnach, ale także w kapsułkach, natomiast ogórecznika w ziarnach nie spotkałam, przynajmniej nie w sprzedaży detalicznej, choć może w sklepach zielarskich - kto wie... Jest za to w płynie jako olej lub w kapsułkach.
ILOŚĆ - radzę nie przesadzać z ilością spożywanego siemienia, łyżka stołowa dziennie naprawdę wystarczy; ktoś wcześniej pisał o związakch cyjanku - występują w minimalnych ilosciach, ale są.
Dla wrzodowców świetna rzecz, przy chorobach NEREK wskazana ostrożność - BIAŁKO! - należy je wtedy znacznie ograniczyć w innych potrawach, trzeba też monitorować poziom fosforu, bo siemię zawiera go dośc sporo.
Do Krysi z Krakowa (post powyżej) - siemię niejako 'rozrzedza krew', więc przy zakrzepicy, kto wie... Nie spotkalam sie z opinią, że siemię wpływa jakoś szczególnie na wchłanianie leków, ale z całą pewnością powinnaś sprawdzić co ze składu siemienia mogłoby zaregować ze składowymi leku.
PS. Mąż kazał mi dopisać, że znikają zmarszczki mimiczne, fakt. Miałam ich wprawdzie niewiele (łaskawa Opatrzność czuwa;-)), ale przy kącikach oczu już takie maleńki były - i poszły... w sina dal;-)
WARTO!"
_________________ kocham włosy- to magiczna dla mnie część czlowieka
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
figa25
Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 107
|
|
|
|
Wysłany: Pią Lut 19, 2010 9:08 Temat postu:
|
|
Jako płukanka rzeczywiście ciekawy efekt, włosy mięsiste, odbite od skóry. Zrobiłam sobie zapasy i będę pić, aczkolwiek tu nie spodziewam sie jakiś rewelacji, zobaczymy.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
figa25
Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 107
|
|
|
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 8:42 Temat postu:
|
|
Bardzo sobie chwalę siemie lniane położone na umyte włosy i pozostawione na czas spędzony pod prysznicem. włosy są mięsiste i bardzo ładnie się układają i kręcą.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
catty
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 100
Skąd: Dublin
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
magadeon
Dołączył: 24 Sie 2010
Posty: 1
|
|
|
|
Wysłany: Wto Sie 24, 2010 12:58 Temat postu:
|
|
witajcie
wczoraj trafiłam na forum i od razu zrobiłam żel z siemienia lnianego
Mam włosy baaardzo rzadkie i baaaardzo cienkie, momentalnie oklapujące i przetłuszczające u nasady.
Po eksperymentalnym wieczornym nałożeniu na umyte parę godzin wcześniej (czyli już nieświeże )włosy stwierdzam:
- włosy są grubsze w dotyku
- sztywniejsze na tyle, że mogłam je upiąć- spinka się nie wysuwa;
- po raz pierwszy od bardzo długiego czasu nie musiałam myć na drugi dzień
- są wyraźnie lepsze.
Przy okazji-patent na wyciskanie- szmatka + wyciskarka do czosnku (albo większa- do ziemniaków)
Tę szmatkę trzeba zabezpieczyć tak, żeby nie popuszczała bokami ziaren.
Z tego co zostało po wyciśnięciu (wciąż jest oleiste)- zaraz zaleje wodą, podgrzeję, odstawię-będzie płukanka 
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
voliaindra
Dołączył: 06 Wrz 2011
Posty: 3
Skąd: Elbląg
|
|
|
|
Wysłany: Sro Wrz 07, 2011 13:24 Temat postu:
|
|
Słyszałam, że napar z siemienia lnianego, można też pić. Dobrze działa na narządy wewnętrzne, m.in. wątrobę.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
|