nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Składniki do toników i przepisy na toniki

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Domowe laboratorium urody
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
tanatos


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 913
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sro Sty 18, 2006 21:47
Temat postu: Składniki do toników i przepisy na toniki
Odpowiedz z cytatem


Składniki, które można wykorzystać w domowej produkcji toników :

Gliceryna : najprostszy alkohol trójwodorotlenowy, bezbarwna, gęsta ciecz, o słodkim smaku. Jeden z podstawowych nawilżaczy wykorzystywanych w kosmetyce. Bardzo dobrze rozpuszczalna w wodzie. Można ją dostać w każdej aptece lub w sklepach oferujących asortyment chemiczny. W domowej produkcji kosmetyków nie powinna stanowić więcej niż 5% całej objętości, w większej ilości gliceryna sprawia, że kosmetyk staję się lepki i kleisty, powstaje wyczuwalny filtr.

Mocznik: diamid kwasu węglowego, bezbarwne kryształki pozbawione zapachu. Bardzo dobrze rozpuszczalny w wodzie, stosowany jest w kosmetykach jako nawilżacz. Maksymalna ilość jaką możemy użyć tego składnika w kosmetyku 3%.

Kwas mlekowy: krystaliczna rozpływająca się masa tworząca bezbarwna do żółtawej, syropowatą ciecz. Zapach słaby, swoisty, smak kwaśny. Wykazuje właściwości konserwujące (>0,5%) hamując rozwój bakterii (Coli i Clostridium), słabiej drożdży i pleśni. Posiada właściwości nawilżające, w większej ilości lekko złuszczające i wybielające. W tonikach i kremach powinien stanowić od 0,5 % do 3 %.
Jeśli chcemy sobie zrobić tonik na bazie kwasu mlekowego taki lekko złuszczająco-nawilżający do częstszego użytku o stężeniu najlepiej ok 3-5% to Obliczamy ile potrzebujemy odmierzyć kwasu mlekowego z wyjsciowego roztworu 90% lub 80%. Mierzymy pH, będzie wynosić Ok 2, dodajemy odrobinkę sody lepiej w małych ilościach dwa razy, mierzymy pH, aby tonik bym mniej podrażniający podwyższamy sobie pH to ok 3.5 - 4 .

Jeśli chcemy dodać kwasu mlekowego do zielonej herbaty należy najpierw wykonać roztwór kwasu mlekowego o pH 5-6 i dopiero w takiej postaci dodać go do toniku. Jeśli chodzi nam tylko o działanie nawilżające to bezpieczniej i prościej jest stosować mleczan sodu (sodium lactate), który to już jest zbyforowany czyli nie ma zbyt kwasowego pH, ma działanie nawilżające, można go dodawać bezpośrednio do serum także z wit. C lub do toniku w ilościach 1-10%. Mleczna sodu otrzymujemy łącząc kwas mlekowy z wodorotlenkiem sodu lub sodą oczyszczoną. Należy jednak odpowiednio wyliczyć proporcję, aby zgadzał nam się stosunek wagowy i przereagowały obydwa związki.
Kwasu mlekowego nie łączymy z Pantenolem .

Herbata : Ekstrakty z zielonej, białej lub czarnej herbata działają:
- łagodząco i przeciwzapalnie,
- pomagają w procesie gojenia,
- zalecane są także przy trądziku i trądziku różowatym,
- dzięki zawartości antyoksydantów wspomagają regeneracje skory oraz wspomagają działanie kremów z filtrami UV,
- ekstrakt z zielonej herbaty aplikowany po ekspozycji na słonce łagodzi skutki działania UVB i UVA.
Ponieważ ciężko dostać ekstrakt z zielonej herbaty, możemy wykorzystać w toniku zamiast wody napar z herbaty.

Aloes : możemy wykorzystać żel aloesowy lub sok aloesowy. Zastępujemy nim część wody użytej w toniku lub kremie.
Właściwości aloesu :
- Przyspiesza proces gojenia (rany skóry, owrzodzenia, oparzenia, odmrożenia, jest pomocny w gojeniu zarówno ran zewnętrznych jak i wewnętrznych)
- Pobudza wzrost i naprawę skóry

Alantoina. :Pochodzenia różnego. Alantoina otrzymywana jest z kory kasztanowca. Bardzo popularna w przemyśle kosmetycznym dzięki właściwościom szczególnie przyjaznym dla skóry.
Substancja chroniąca skórę przed drobnymi uszkodzeniami, zranieniami, otarciami i oparzeniami słonecznymi. Kremy z alantoiną polecane są osobom z trądzikiem i widocznymi na skórze konsekwencjami zmian trądzikowych w celu ich likwidacji. Nadaje się również dla dojrzałej, suchej skóry, znajduje zastosowanie w produktach do pielegnacji niemowląt. Także składnik preparatów do higieny jamy ustnej.
Alantoina wygładza, leczy rany, łagodzi podrażnienia, pobudza tworzenie się komórek, uważana jest za dawcę wilgoci.
Praktycznie nierozpuszczalna w wodzie, często jednak dodawana do toników.

Pantenol : Inaczej: prowitamina B5. Pobudza komórki do regeneracji, nawilża i łagodzi podrażnienia. Dlatego panthenol dodaje się do kosmetyków do cery wrażliwej i posłonecznych. Panthenol dobrze się wchłania nie tylko w skórę, ale i we włosy. Mocno je nawilża, bo jest higroskopijny. Oznacza to, że pochłania wodę z otoczenia i zatrzymuje we włosach. Ponadto wnika w mieszki włosowe. A że działa na nie odżywczo, wpływa na kondycję nowych włosów. Dzięki niemu rosną mocniejsze. Stąd pantenol to częsty składnik szamponów i odżywek do włosów.
wit. B5, rozpuszczalna w wodzie. Bardzo wrażliwa na zmiany pH, nie łączymy jej z kwasem mlekowym.

Kwas nikotynowy : inaczej prowitamina PP (B3) działa przeciwalergicznie, przeciwzapalnie .

Hydrolaty - powstale w wyniku destylacji para wodna plyny zawierajace niewielkie (0,1% - 0,5%) ilosci olejkow eterycznych. Najczesciej spotykane sa hydrolaty neroli (kwiatu pomaranczy), rozy i oczaru (hamamelis). Spotyka sie tez inne - z melisy, lawendy, cistrose, niesmiertelnika etc. Mozna je tez stosowac bez zadnych domieszek jako toniki.


Przepisy na toniki



Nawilżający tonik aloesowy z gliceryną i mocznikiem (przepis Tanatosa)

--------------------------------------------------------------------------------

Na samym początku zaznaczam,że mam cerę tłustą i jak dla mnie taki tonik to wystarczające nawilżenie jakie potrzebuje moja cera.Nie wiem jednak jak sprawdzi się w przypadku cery suchej lub normalnej.
Składniki:
woda destylowana : 60 ml
sok aloesowy : 30 ml
gliceryna : 5 ml
mocznik : 1 g.
kwas cytrynowy : 0,1 ml.
Ponieważ kwas cytrynowy miałem w postaci kryształków,zrobiłem roztwór z 10 ml H2O i 1g.C6H8O7 *H2O,co dało 9 procentowy roztwór:
10 ml H2O + 1 g. C6H8O7 *H2O=9 %
I właśnie 0,1 ml takiego roztworu dodałem do reszty składników,co dało mi pH ok.6.

-------------------------------------------------------------------------------------
Prosty tonik na bazie octu (przepis Basi)

Jesli chodzi o tonik domowej roboty to proporcje wygladaja nastepujaco:
- 100 ml wody mineralnej
- 5ml octu
Najlepiej by bylo gdybys zdobyla naturalny ocet jablkowy, nierafinowy i niefiltrowany (z osadem na dnie), moze w sklepach ze zdrowa zywnoscia i wlasnie jego uzyla do produkcji toniku. Ogolnie tonik ten bedzie mial octowy zapach. Tonik najlepiej trzymac w lodowce.
To toniku mozna tez dodac olejki eteryczne, wykonujemy to w ten sposob.
- Zagotowujemy 100ml wody, gdy jest jeszcze goraca, ale nie gotujaca sie dodajemy ok 1 do 5 kropel wybranego olejku eterycznego.
- Wytrzasamy mocno, a nastepnie przelewamy mieszanine olejkow i wody przez filtr papierowy do kawy (koniecznie szary, niewybielany)do buteleczki, w ktorej bedziemy trzymac tonik.
- Po ostudzeniu dodajemy do calosci 5 ml octu.
-------------------------------------------------------------------------------------
Tonik na bazie zielonej herbaty (przepis Basi).

Poniewaz ekstrakt z zielonej herbaty w proszku, ktory bylby duzo bardziej skuteczny i latwiejszy w uzyciu - nie jest u nas latwo dostepny, dlatego mozemy wykorzystac torebki z zielona lub biala herbata.
Ekstrakty z zielonej, bialej lub czarnej herbata dzialaja:
- lagodzaco i przeciwzapalnie,
- pomagaja w procesie gojenia,
- zalecane sa takze przy tradziku i tradziku rozowatym,
- dzieki zawartosci antyoksydantow wspomagaja regeneracje skory oraz wspomagaja dzialanie kremow z filtrami UV,
- ekstrakt z zielonej herbaty aplikowany po ekspozycji na slonce lagodzi skutki dzialania UVB i UVA.

- Na 100ml wody wykorzystujemy conajmniej 10 torebek herbaty, dlugo zaparzamy, az do pelnego ostygniecia. Odciskamy torebki.

Niestety polifenole w zielonej herbacie sa nietrwale, aby przedluzyc ich trwalosc przydalby sie syntetyczny antyoksydant BHA, ktorego jednak nie dostaniemy. Bez zadnych dodatkow, jesli plyn bedzie przechowywany w lodowce polifenole (antyoksydanty) przetrwaja ok.3-4 dni.
- Do toniku dodajemy ok. 5ml octu jablkowego
- 2-3 krople olejku z drzewa herbacianego, ktory nieco przedluzy jego trwalosc. Mozna dodac olejek bezposrednio do toniku, wowczas przed uzyciem trzeba mocno wytrzacac tonik, gdy olejek bedzie sie zbieral na powierzchni. Mozna tez wykorzystac metode podana powyzej:
- Zagotowujemy 100ml wody, gdy jest jeszcze goraca, ale nie gotujaca sie dodajemy ok. 1 do 5 kropel wybranego olejku eterycznego.
- Wytrzasamy mocno, a nastepnie przelewamy mieszanine olejkow i wody przez filtr papierowy do kawy (koniecznie szary, niewybielany) i jeszcze goraca zalewamy torebki herbaty, ktore zaparzamy pod przykryciem, az do ostygniecia.
- Po ostudzeniu dodajemy do calosci 5 ml octu.

Tonik przechowujemy w lodowce, wykorzystujemy w ciagu 1-max. 2 tygodni. Mozemy go stosowac rano przed kremem z filtrami oraz wieczorem zamiast normalnego toniku.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Izolda


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa

Wysłany: Pon Cze 05, 2006 9:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



tanatos napisał:
Prosty tonik na bazie octu (przepis Basi)

Jesli chodzi o tonik domowej roboty to proporcje wygladaja nastepujaco:
- 100 ml wody mineralnej
- 5ml octu
Najlepiej by bylo gdybys zdobyla naturalny ocet jablkowy, nierafinowy i niefiltrowany (z osadem na dnie), moze w sklepach ze zdrowa zywnoscia i wlasnie jego uzyla do produkcji toniku. Ogolnie tonik ten bedzie mial octowy zapach. Tonik najlepiej trzymac w lodowce.
To toniku mozna tez dodac olejki eteryczne, wykonujemy to w ten sposob.
- Zagotowujemy 100ml wody, gdy jest jeszcze goraca, ale nie gotujaca sie dodajemy ok 1 do 5 kropel wybranego olejku eterycznego.
- Wytrzasamy mocno, a nastepnie przelewamy mieszanine olejkow i wody przez filtr papierowy do kawy (koniecznie szary, niewybielany)do buteleczki, w ktorej bedziemy trzymac tonik.
- Po ostudzeniu dodajemy do calosci 5 ml octu.


Ja proponuje zamiast octu sklepowego użyć octu robionego samodzielnie.
Przepis na ocet jabłkowy znajduje się w książce Michała Tombaka "Uleczyć nieuleczalne" ma str.142.
Ocet właściwie robi się sam przez 3-4 tygodnie i do tego mamy pewność ze jest w 100% naturalny i bez konserwantów na bazie naturalnego miodu.

Można robić też modyfikacje tego octu - dodając zioła.
Polecam
Ps. ocet robiony samodzielnie nie śmierdzi jak sklepowy - pięknie pachnie kwaśnymi jabłkami:)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Saskia


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 502


Wysłany: Pon Cze 05, 2006 9:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mozesz Izoldo zdradzic tutaj ten przepis?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Izolda


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa

Wysłany: Pon Cze 05, 2006 16:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Oczywiście-
"Odrzucić zgniłe lub robaczywe części jabłek- nie obierać ze skórki. Jabłka wraz z gniazdami nasiennymi przekręcić przez maszynkę do mięsa, można tez użyć miksera. Otrzymaną masę włożyć do emaliowanego lub szklanego naczynia z szeroką szyjką - np. do dużego słoika. Dodać ciepłej przegotowanej wody-ja dodaje wody destylowanej ( ! litr wody na 800 g jabłek. Na każdy litr wody dodać 100 g miodu,10 g drożdży piekarniczych i 20 g czarnego podsuszonego chleba. Zakryć naczynie i odstawić do sfermentowania przy temperaturze 20-30 stopni C. Fermentacja zachodzi lepiej gdy temperatura jest stała a szyjka naczynia jest jak najszersza. W ciagu pierwszych 10 dni zawartość naczynia codziennie przemieszać drewnianą łyżką. Po upływie 10 dni przełożyć do worka z gazy i odcisnąć -odciska się najlepiej przez zwykłe płótno bawełniane.
Otrzymany sok jeszcze raz przefiltrować i przelać do naczynia z szeroka szyjką. Na 1 litr otrzymanego soku dodać 80g miodu i wymieszać drewnianą łyżką do całkowitego rozpuszczenia. Naczynie przykryć gazą i postawić w ciepłym miejscu-25-30 stopni C
Ocet jest gotowy gdy płyn zjaśnieje.
W zależności od rodzaju jabłek, miodu i ilości wody oraz innych czynników trwa to koło 40-60 dni.
Gdy płyn zjaśnieje, filtrujemy go i przelewamy przy pomocy lejka do małych buteleczek. Butelki należy szczelnie zamknąć i przechowywać w chłodnym miejscu-ja trzymam to w słoiki w lodówce."
Był to cytat z ksiażki Michała Tombaka.
Więcej jest pisania niż roboty w przy tym.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Manasa


Dołączył: 13 Cze 2006
Posty: 27


Wysłany: Sro Lip 05, 2006 20:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


fajny przepis, ale chyba trzeba by mieć jakieś dobre jabłka, nie pryskane, ekologiczne...
a czy w ten sam sposób można robić jeszcze jakieś inne octy, np z winogron, a może jeszcze z czegoś innego Laughing ?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Izolda


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa

Wysłany: Czw Lip 06, 2006 21:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jabłka mogą być z własnej działki-wtedy masz pewność ze nie są sypane:)
Jasne ze można robić przerózniaste octy:)
Podobno swietny jest ze śliwek.Własnie czekam aż sie pojawiąSmile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niewiarek


Dołączył: 13 Cze 2006
Posty: 66


Wysłany: Sob Gru 16, 2006 21:30
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


witam wszystkich serdecznie Very Happy

mam jedno pytanie odnośnie toników własnej roboty.
Zamierzam zrobić prosty, nawilżający i delikatny tonik, zawierający kwas hialuronowy, glicerynę, NMF i niacinamide, no i oczywiście wodę. Chciałabym, żeby przetrwał on ze 3 miesiące love Tylko nie wiem, czy mogę dodać do mojego toniku optiphen? Czy to się jakoś nie pogryzie?

Przejrzałam toniki na mazidłowej stronie i tylko toniki zawierające kwasy AHA lub BHA są konserwowane optpiphenem. Czy to znaczy, że optiphen jest skuteczny tylko w środowisku kwaśnym? thinking

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Sob Gru 16, 2006 21:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



niewiarek napisał:
witam wszystkich serdecznie Very Happy

mam jedno pytanie odnośnie toników własnej roboty.
Zamierzam zrobić prosty, nawilżający i delikatny tonik, zawierający kwas hialuronowy, glicerynę, NMF i niacinamide, no i oczywiście wodę. Chciałabym, żeby przetrwał on ze 3 miesiące love Tylko nie wiem, czy mogę dodać do mojego toniku optiphen? Czy to się jakoś nie pogryzie?
:



limaria napisał:
do toniku, jeśli robisz go w ilościach zużywanych w ciągu 2-3 miesięcy, nie dodajesz żadnych protein + pełna aseptyka, możesz dodać 0,5% Optiphenu.


Wiec ,jak najbardziej mozesz dodcac do toniku optiphen Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niewiarek


Dołączył: 13 Cze 2006
Posty: 66


Wysłany: Nie Gru 17, 2006 17:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Poly, dziękuję bardzo za odpowiedź!
Mam jeszcze jedną wątpliwość - czy należy taki tonik przechowywać w szklanej butelce w lodówce?
czy można by go trzymać w plastikowym pojemniku? (akurat mam taki fajny z rozpylaczem i chciałabym go jakoś sensownie spożytkować Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tanatos


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 913
Skąd: Wrocław

Wysłany: Nie Gru 17, 2006 17:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Spokojnie możesz trzymać w tym plastikowym pojemniku Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sob Paź 17, 2009 17:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mam skórę suchą, która wymaga mega nawilżenia.
Ostatnio robię jednoporcjowe toniki, które dają fajny efekt.

Mój hicior ( w kwestii nawilżenia)to:
2 krople NMF
3 krople gliceryny
8 kropli nawilżacza cukrowego
6 kropli panthenolu
3 krople retinolu roślinnego (opcja)
dopełniłam hydrolatem do 5ml

Wiem, że proporcje mogą przerażać, ale tonik nie lepi się, momentalnie wchłania, nie tworzy filmu i świetnie nawilża.
Zaczynałam od jednej kropli gliceryny i 6-ciu kropli cukrowego, ale nie uzyskiwałam tego, co chciałam. Te proporcje, to jak dla mnie optimum.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
karakoner


Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 46


Wysłany: Pon Lis 16, 2009 23:19
Temat postu: tonik
Odpowiedz z cytatem


Bardzo fajny - skuteczny - tonik ukręciłam ostatnio. Przepis prosty i tani. Zamysł: dla cery trądzikowej, kojąco - naprawczy. Misja spełniona.

Skład: napar z zielonej herbaty, 5% niacinamide, na 50 ml toniku 10 ml wódki z kwasem salicylowym, nieco nawilżacza cukrowego.

Robię w ilościach wystarczających na 2 tygodnie, dodaję konserwantu od kesji, mam jednak poczucie że nic z tej zielonej herbaty już pod koniec nie zostaje - czy dodatek tego akurat konserwantu wpływa jakoś dodatnio na kapryśne polifenole herbaciane?
Dodatkowo lonicera podnosi PH toniku, które obniżam sobie beztrosko dodając wit. C (bo akurat nie mam kw. mlekowego w domu), czy to dobry pomysł? Ostatecznie wartość PH ustalam na ok. 5.

Tonik dobrze wpływa na moją cerę, tylko czy ja tu nie marnuję a) potencjału niacynamidu lubiącego wyższe ph, b) potencjału kwasu salicylowego, lubiącego niższe ph?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gianna


Dołączył: 29 Lip 2008
Posty: 66


Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 9:18
Temat postu: Tonik z lukrecji
Odpowiedz z cytatem


Mam cerę wrażliwą,płytko unaczynioną,z przebarwieniami,latem szczególnie nadwrażliwą,skłonna do zaczerwienień,podejrzewam,że to wina leków antyhistaminowych.Zainspirowana recepturami na toniki autorstwa Basi Kwiatkowskiej(w tym przypadku mam na myśli tonik z zielonej herbaty)postanowiłam stworzyć własny tonik.Od pewnego czasu interesuję się dobroczynnymi właściwościami wyciągu z korzenia z lukrecji.Oto przepis na tonik w moim wykonaniu:

3 łyżki korzenia z lukrecji zalewam 1,5 szkl zimnej wody,doprowadzam do wrzenia i gotuję jeszcze ok.5-7 minut.Odstawiam do wystygnięcia.Przecedzam,odmierzam 150 ml odwaru i dodaje 7,5 ml octu jabłkowego z Rossmanna oraz 3 krople olejku cytrynowego.

Przelewam do pojemniczka pozostałego po spreju do włosów dla Księżniczek ( Rossmann - ma świetny atomizer,niewiele mu brakuje do rozpylacza Avenki) Tonik spisuje się wyśmienicie,używam go wg,sugestii Basi Kwiatkowskiej ,czyli zwilżam płatek,spryskuje twarz,szyje i dekolt,przecieram.Cera ma się świetnie,pory zwężone,cera jaśniejsza.Myślę,o dodaniu niacynamidu thinking Co o tym sądzicie?Podobno niacynamid nie lubi się za bardzo z ekstraktami roślinnymi.Lepiej zrobić sobie osobny tonik :woda destylowana + niacynamid?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sro Lip 07, 2010 7:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


a ja ostatno robię tylko te dwa toniki i szczerze polecam
Tonik z fiołka, miodu i owsa
Do słoika wrzuć garść kwiatów fiołka wonnego. Zalej szklanką gorącego mleka i zaparz pod przykryciem (ok. 15 minut). Do jeszcze ciepłego dodaj łyżkę miodu i płatów owsianych. Odstaw na 4 godziny w ciemne miejsce. Po upływie tego czasu tonik jest gotowy do użycia. Nalezy go przechowywać w lodówce i stosować szczególnie w przypadku cery ze skłonnością do wyprysków.

Tonik z rumianku i lipy
Doskonały w przypadku cery ze skłonnością do podrażnień.

Przygotuj napar z suszonych kwiatów rumianku i lipy - płaską łyżeczkę każdego z ziół wsyp do szklanki i przykryj spodkiem. Odczekaj 15 minut i przecedź fusy. Przestudzonym płynem przemywaj twarz rano i wieczorem.

http://www.stylistka.pl/naturalne-toniki/

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
banana split


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 21


Wysłany: Sob Sty 22, 2011 3:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jako atopik też myślałam o toniku z lukrecją... Czy ten ocet jest koniecznym składnikiem? Na pewno mnie podrażni:( Pewnie temat jest martwy, ale... czy wersja z niacynamidem została wypróbowana?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
banana split


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 21


Wysłany: Pon Mar 07, 2011 1:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Proszę, oświećcie mnie... Dlaczego maksymalna ilość mocznika, podana w pierwszym instruktażowym poście, to 3%? Ja bym dała minimum 7 do mojej wysuszonej paszczy. Uwielbiam mocznik.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Nie Mar 13, 2011 11:24
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ja też nie wiem, co poeta miał na myśli
tak do 10% można dać, w celu nawilżenia
w każdym razie do toniku dodaję ostatnio glukozaminę i lukrecję, mam 2 w 1, i nawilżenie, i łagodzenie
nawilżenie po glukozaminie jest lepsze niż po wszystkich innych nawilżaczach

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
banana split


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 21


Wysłany: Pon Mar 14, 2011 1:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja mam z lukrecją i B3, na razie jestem bardzo zadowolona z efektu łagodzącego stan zapalny (o wiele rzadziej sięgam po protopic!). Jak to na początku bywa, może być to placebo albo zwykły przypadek, dlatego czekam... Kusi mnie, żeby zacząć stosować na twarz kwas laktobionowy i/lub glukonolakton (na razie maltretuję uda tym pierwszym, gdzieś tak od początku stycznia z małą przerwą), ale chcę najpierw dobrze wyczuć skuteczność tego toniku z lukrecją, dlatego powstrzymuję swe zapędy do eksperymentów.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Wto Paź 23, 2012 20:45
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Tonik różany- łagodzi podrażnienia, nadaje zdrowy koloryt skórze, nawilża
30 ml hydrolat z damasceny
3 krople mlekowca
6 kropli glicerynowego ekstraktu z grejpfruta
4 krople ekstraktu z zielonej herbaty
4 krople ekstraktu z ginkgo

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pantegram


Dołączył: 09 Mar 2014
Posty: 2


Wysłany: Nie Mar 09, 2014 0:34
Temat postu: TONIK na spirytusie
Odpowiedz z cytatem


Witam serdecznie, to mój pierwszy post na forum, więc proszę o wyrozumiałość i o poradę!
Postanowiłam zrobić samodzielnie tonik z sokiem z cytryny. Znalazłam jednak w necie informacje, że taki tonik należy trzymać w lodówce, a jego trwałość to raptem 4-5 dni! Mój poprzedni tonik zrobiłam z rozcieńczonego wodą destylowaną octu jabłkowego (bio Very Happy), trzymałam go nie w lodówce, a w pokoju i to co najmniej miesiąc... I nic się z nim nie działo, po zapachu poznałabym, czy coś jest nie tak Shocked Zaznaczam jeszcze, że trzymałam go w zamkniętej butelce z atomizerem i dodałam do niego kilka kropel olejku eterycznego z róży dla zapachu. Ale była to raczej podróba olejku, bo kosztowała 3,5 zł / 5 ml na promocji w SuperPharm...
Dlaczego o tym wspominam, otóż szukając naturalnych konserwantów dla mojego nowego toniku znalazłam info o tym, że takim konserwantem są olejki eteryczne. I alkohole.
Będąc w markecie zauważyłam spirytus salicylowy (2 zł/opakowanie) i bez większego namysłu wrzuciłam do koszyka. Postanowiłam go wykorzystać do konserwacji toniku, zwłaszcza po tym, jak naczytałam się w necie o "cudownych" właściwościach kwasu salicylowego (tzw. kuracja kwasami BHA). Problemem był oczywiście wysuszający skórę alko w składzie. Znalazłam info, że alko w składzie wysusza skórę, ale:
a) w dużych stężeniach (niestety nie sprecyzowano, ile % to duże stężenie Evil or Very Mad , jedyne info w tym temacie to takie, że w drogeryjnych tonikach stężenia alkoholu to 40-70% i że to jest dużo)
b) w towarzystwie nawilżających dodatków (np. nawilżających alkoholi) wysuszający alkohol (taki jak etanol, wchodzący w skład spirytusu salicylowego) nie szkodzi skórze.
Akurat miałam w domu glicerynę więc poleciałam z tym koksem i ułożyłam receptę. Oto ona (na 100 ml toniku):
- 1% kwas salicylowy (1 ml)
- 34% etanolu (34 ml)
- 45% woda destylowana (45 ml)
- 5%* gliceryna (5 ml)
- 15% łyżka soku z cytryny (15 ml)**
- olejek eteryczny (lawenda, róża) (zaniedbywalnie małe stężenie)
Procenty są orientacyjne, bo liczone z objętości, a nie gęstości danych substancji. Poza tym nie mam w domu miarek, więc lałam też trochę na oko.
Dobra, przechodząc do sedna. Pobawiłam się w małego chemika i zmieszałam to wszystko, i nie byłoby teraz tego posta gdyby nie fakt, że po zmieszaniu (a konkretnie przy wlewaniu wody destylowanej jako ostatniego składnika) tonik zrobił się lekko ciepły (i zmienił barwę na mlecznobiałą, btw ładny kolor, taki jak mleko). Ta ciepłota płynu (i zmiana koloru) oznacza, że w toniku zaszła reakcja! A jak zaszła reakcja, to zastosowane składniki mogły stracić swoje właściwości a także mogło wydzielić się coś szkodliwego... Nie mam pojęcia, co z czym mogło przereagować, zwłaszcza że wiele toników i w ogóle kosmetyków jest na bazie właśnie spirytusu salicylowego i gliceryny... Próbowałam dopytać mojego chłopaka chemika, ale on niestety nie interesuje się biochemią, dowiedziałam się tylko, że kwas z kwasem by nie przereagował, ale już kwas z alkoholem a i owszem... w soku z cytryny jest kwas askorbinowy i Bóg wie jakie jeszcze związki... na wykonanie testu w laboratorium mnie nie stać, chłopak nie ma wystarczających znajomości by mi taki test gratis zrobić.

Stąd pytanie do was, bo widzę, że tu wielu ludzi ogarniętych w temacie:
czy stosowanie takiego toniku o recepturze przeze mnie wymyślonej jest bezpieczne? Czy mogę jego bezpieczeństwo zweryfikować jakoś inaczej niż metodą prób i błędów na własnej skórze?
Co w ogóle myślicie o mojej recepturze i eksperymencie?

Pozdrawiam,
Pantegram

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pantegram


Dołączył: 09 Mar 2014
Posty: 2


Wysłany: Nie Mar 09, 2014 0:43
Temat postu: TONIK na spirytusie cz.2
Odpowiedz z cytatem


Byc może sama sobie odpowiadam na pytanie, ale znalazłam nowe źródło:
http://sekretnie.pl/2011/05/15/ziolowy-tonik-domowym-sposobem/

Autorka podaje recepturę podobną do mojej - również mamy alkohol, kwasy, glicerynę i olejki eteryczne w składzie:
"75 ml nalewki (ziołowej, cytrynowej, ogórkowej lub wybrane ich połączenie) mieszamy z 75 ml bezalkoholowego płynu (wody, hydrolatu lub wody z hydrolatem). Dodajemy 2 łyżeczki gliceryny i łyżeczkę nalewki octowej lub octu. Ocet ma bardzo intensywny zapach, dlatego jeśli miałby nam przeszkadzać, możemy użyć mniejszej ilości lub dodać do toniku kilka kropli olejku eterycznego – warto go dobrać również pod kątem właściwości.

Łyżeczka to 5 ml, całość więc ma 165 ml, a zawartość alkoholu w toniku wynosi 18%."

No ale nadal:
1. nie wiem, na ile to źródło jest wiarygodne
2. chciałabym poznać wasze opinie
tak więc zachęcam do komentowania! Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
27milkshakes


Dołączył: 10 Maj 2014
Posty: 1


Wysłany: Sob Maj 10, 2014 20:32
Temat postu: tonik: mocznik + kwas hialuronowy + gliceryna..?
Odpowiedz z cytatem


Cześć

Dopiero zaczynam kombinować z własnymi kosmetykami i chciałam prosić Was o radę.
Moja mama kupiła fajny płyn micelarny o takim składzie:
Aqua, Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Sodium Hyaluronate, Urea, Diglycerin, Sodium PCA, Hydrolyzed Wheat Protein, Sorbitol, L-Lysine, Allantolin, Lactic Acid, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.
Pomyślałam, że mogłabym zrobić coś podobnego - w uproszczonej wersji.
Mam w zapasach kwas hialuronowy 1,5%, mocznik, glicerynę. Może ktoś miałby propozycję prostej receptury z wykorzystaniem tych składników?

Z góry dzięki Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 1
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Laboratorium Urody Strona Główna » Domowe laboratorium urody
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Laboratorium Urody
Powered by phpBB